Panie Zdzisławie, event to zabawa pod dużą kontrolą. Mam od Pana zbyt mało informacji, żeby udzielić konstruktywnej odpowiedzi.
Jakiego charakteru ma to być wydarzenie? Czy to event firmowy mający na celu nawiązanie relacji z firmą? Jubileuszowy? Cz też produktowy, którego celem jest zainteresowanie ofertą określonej grupy osób, wsparcie sprzedaży? Czy może event związany z finałem programu lojalnościowego?
Kluczową kwestią jest odpowiedź na pytanie: gdzie znajduje się obecnie marka Pana firmy bądź produktu i dokąd zmierza, jakie jest jej otoczenie, jaka jest grupa docelowa? Od tych czynników uzależniony jest charakter i scenariusz imprezy, grono gości, atrakcje a także serwowane menu.
Cel eventu - cel komunikacyjny, to najważniejsze kryterium z punktu widzenia zarządzania marką. Event to nie tylko jedzenie, alkohol, występ Maryli Rodowicz. To przede wszystkim jeszcze jedna z możliwych dróg komunikacji marki. Tymczasem bywając na różnych eventach mam wrazenie, że organizator zaczyna myśleć w tych kategoriach dopiero po zakończeniu imprezy. Efekt jest taki, że event jest kopią organizowanych już wcześniej imprez, a cel mu przyświecający znany jest tylko organizatorom. Żeby uniknąć takiej sytuacji, przed organizacją eventu warto zastanowić się, czy cel jest na tyle ważny, by uzasadnić czas i wydatki mu poświęcone. Jeśli odpowiedź brzmi tak, zaczynamy od jasnego i szczegółowego sprezyzowania celu wydarzenia. W kontekście celu, biorąc pod uwagę charakter i pozycję marki, piszemy scenariusz. Scenariusz kreatywny i zaskakujacy na wydarzenie specjalne i jednorazowe. Takie wydarzenie, którego organizator - nadawca jest wyraźnie rozpoznawalny, tak jak i cel, który chciał osiągnąć. Jeżeli istnieją najmniejsze przypuszczenia, ze goście eventu przyjdą, wyjdą i zapomną, radzę dać sobie spokój... lub odwiedzić Avenue Agencję Rekamową.










