Zgodnie z art. 58 § 2 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (KRiO) w sytuacji, gdy rozwodzący się małżonkowie wspólnie zajmują mieszkanie sąd zobowiązany jest w wyroku rozwodowym rozstrzygnąć kwestię ich korzystania z mieszkania w okresie zamieszkiwania razem.
Dla rozstrzygnięcia sposobu wspólnego zamieszkiwania po rozwodzie nie ma znaczenia czy mieszkanie jest objęte wspólnością majątkową małżonków, ani rodzaj, czy w ogóle istnienie tytułu prawnego będącego podstawą korzystania z lokalu. Ustalając zasady korzystania ze wspólnego mieszkania sąd orzeka tylko w przedmiocie faktycznego korzystania przez rozwiedzionych małżonków z dotychczas wspólnie zajmowanego mieszkania, (de facto chodzi o okres czasu do momentu wyprowadzenia się przez jednego z nich). Sąd nie rozstrzyga natomiast komu i jaki tytuł prawny do mieszkania przysługuje. Takie orzeczenie także, co oczywiste, nie ma na celu zmuszenia rozwiedzionych małżonków do zamieszkiwania razem. Ma ono jedynie charakter porządkowy i wychodzi naprzeciw zastanej sytuacji, gdyż nie zawsze jest możliwe oddzielne zamieszkanie już od dnia uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Sąd powinien ustalić optymalne dla obu stron warunki korzystania z mieszkania. Jak będzie to wyglądało w praktyce - zależy głównie od zachowania zainteresowanych.
Warto podkreślić, że osoba, której przysługuje wyłączne prawo własności do mieszkania, może żądać eksmisji byłego małżonka, jeśli ten nie wyprowadzi się z własnej woli.
Nadto, w wyjątkowych wypadkach, gdy jeden z małżonków swoim postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może na wniosek drugiego małżonka orzec o eksmisji w wyroku rozwodowym (nie można jednak eksmitować wyłącznego właściciela z jego mieszkania).










