Poniedziałek, 6 Luty 2012-Doroty i Tytusa
TwójRynek Zielona Góra

Porady eksperta

W maju zeszłego roku posiadając telefon na kartę (bez umowy) w pewnej firmie telefonii komórkowej podpisałam telefonicznie umowę na usługę mix, która polegała na tym, że podpisuję umowę na 3 lata, zobowiązując się co miesiąc zasilać konto telefonu kwotą 30 zł, a w zamian otrzymałam nowy telefon. Z racji tego, że miesięcznie wydaję więcej pieniędzy na zasilanie konta oraz fakt że telefon ma gwarancję przez okres tylko 2 lat (panel dotykowy już raz mi się zepsuł, kwestia czasu aż mi się jeszcze raz zepsuje)– chciałabym zmienić warunki umowy (skrócić okres umowy do lat 2) bądź odstąpić od umowy. Z infolinii tego operatora dowiedziałam się że w tej sprawie mogę tylko napisać reklamację. Na jakiej podstawie mogę ubiegać się uznania tej reklamacji i jak ją sformułować, aby była pozytywnie rozpatrzona – i czy moje zarzuty są mogole podstawą do reklamacji.
Patrycja
2011-10-10Kamilla Szymańska
Witam. W październiku 2010 kupiłam okulary typu "patent". Od samego początku byłam niezadowolona z ich użytkowania. Po kilku dniach noszenia lewy zausznik się ruszał. Od razu okulary zanosiłam do salonu w celu naprawienia tej usterki- w salonie dokręcano lewy zausznik. Po kilkukrotnym powtórzeniu się usterki i tym samy sposobie naprawy Sprzedawczyni salonu przyjęła reklamacje i odesłała je do firmy, której zleca montaż okularów. W dniu 04.02.2011 reklamacja została uznana. Zostało wymienione szkło w okularach -przy jednoczesnym zarzuceniu mi złego użytkowania okularów(tzn zakładanie i zdejmowanie okularów jedną ręką a jest to nieprawda. Ciekawi mnie również fakt na jakiej podstawie do takich wniosków doszło. Tym bardziej jest to całkowicie niezasadne ponieważ wadę wzroku mam już od kilku lat i w ciągu tego okresu nabyłam i nosiłam kilka par okularów i nigdy wcześniej nie miałam tego typu problemów z okularami. W następnym okresie po reklamacji odpadł nosek w okularach, który wymieniłam na własny koszt w salonie, w którym zostały zakupione okulary. Przechodząc do sedna sprawy w dniu 24.07.11 zauważyłam, pęknięcia szkieł w miejscu nawiercenia przy noskach. 26.07.11 zgłosiłam reklamację. 05.08.11 zostałam poinformowana telefonicznie, że reklamacja została odrzucona i muszę udać się do salonu w celu uzyskania informacji dlaczego została odrzucona. Wczoraj udałam się do salonu. Wręczono mi pismo, które jest skierowane do salonu i nie ma na nim żadnej adnotacji że dotyczy mojej reklamacji. W uzasadnieniu odrzucenia reklamacji napisano: "Produkt nie posiada żadnych wad technicznych, które byłyby podstawą do uwzględnienia reklamacji. Soczewki z materiału poliwęglan są bardzo aktywne chemicznie i co za tym idzie łatwo wchodzą w reakcję z różnymi związkami chemicznymi. Pęknięcia które powstały były spowodowane wyżej wspomnianymi reakcjami chemicznymi lub też zbyt mocnym dokręceniem śrub. Niestety po opuszczeniu naszej szlifierni nie jesteśmy w stanie kontrolować co dzieje się z soczewkami, dlatego po upływie ponad kilku miesięcy nie możemy uwzględnić reklamacji na usługę szlifowania. Firma XXX udziela dwutygodniowej gwarancji na usługę szlifowania". Uzasadnienie jest dla mnie oburzające ponieważ nie poddawałam szkieł żadnym reakcjom chemicznym jak również ja nie odpowiadam za zbyt mocne dokręcenie śrub. Bardzo proszę o poradę jak mogę odwołać się od odrzuconej reklamacji. Jak traktować pismo, które przekazano mi w salonie skoro nie jest to odpowiedź na moją reklamację tylko pismo kierowane do salonu, w którym kupiłam okulary. Ze strony salonu nie mogę liczyć na żadną pomoc, praktycznie "umywają ręce". I czy mam jeszcze jakąś możliwość próby domagania się zwrotu gotówki za zakupione okulary. Bardzo proszę o szybką odpowiedź.
Małgosia
2011-08-17Kamilla Szymańska
Witam. Kilka dni temu kupiłem auto, które z nalazłem w jednym z portali aukcyjnych. Nie licytowałem go tylko pojechałem osobiście i wtedy go kupiłem. Na miejscu podczas oględzin okazało się, że auto ma kilka wad, o których nie wspomniano w opisie aukcji. Mianowicie nie działał mechanizm podnoszenia szyby, lakier miał być w idealnym stanie, a miał oznaki korozji i "wypiaskowania". Przed podpisaniem umowy jak i po sprzedawca był pytany w jakim stanie jest podłoga wtedy zapewniał ze wszystko jest w porządku itd. 3 dni po kupnie zajrzałem pod wycieraczkę kierowcy a tam woda. Sprawdziłem go na stacji diagnostycznej i okazało się, że podłoga jest skorodowana do tego stopnia ze są dziury. Po podłączeniu auta pod komputer diagnostyczny okazało się, że samochód ma ponad 100000 km przebiegu więcej niż sprzedający zapewniał. Opony letnie miały być roczne a są z 2008 roku. Chcę zwrócić auto sprzedającemu ale okazuje się ze on tego samochodu nie chce i nie odstąpi od umowy. Czy przysługuje mi rękojmia? Czy mam szanse wygrać ewentualną sprawę w sądzie? Proszę o szybka odpowiedź.
 
 
 
Czytelnik
2011-07-25Kamilla Szymańska
Kupiłam buty w sklepie sieciowym sportowym. Zaniosłam buty do reklamacji mając tylko pokwiotowanie z terminala, jednak sklep odmówił przyjęcia reklamacji. Czy paragon jest jedynym dokumentem, który jest niezbedny do złożenia reklamacji??
Monika
2011-06-17Kamilla Szymańska
Witam! Kupiłem używany samochód, w którym producent w 2002, czy 2004 roku ogłosił wadę fabryczną, niestety poprzedni właściciel nie udał się do serwisu w celu wymiany usterki, czy ja jako obecny właściciel mogę domagać się od producenta pojazdu naprawy wady fabrycznej. Jak długo jest ważne takie ogłoszenie wady fabrycznej? Dodam tylko, że chodzi o duży koncern samochodowy z Europy. Proszę o odpowiedź.
Marek
2011-04-29Kamilla Szymańska
Witam. 27 stycznia kupiłam synowi buty za 219 zł w firmowym sklepie . Po niecałym miesiącu użytkowania buty zaczęły się rozklejać. Pod koniec lutego złożyłam reklamację i po 1 reklamacji syn miał buty na nogach przez 3 dni. Zaczęły się rozklejać ponownie więc znów je oddałam. Od tamtej pory buty są ciągle w reklamacjach. Po 2 reklamacji nie odebrałam butów bo nie były posklejane we wszystkich miejscach i na dodatek umazane klejem. Nie zgodziłam się na naprawę i zażądałam zwrotu gotówki lub nowych butów. Przy chęci odbioru butów po 3 reklamacji w dniu 11.04.20011r. stwierdziłam, że buty są nietknięte, tzn w ogóle nie sklejone. Do reklamacji była dołączona opinia rzeczoznawcy, która była chyba jakąś kpiną. Rzeczoznawca napisał, że buty zostały naprawione zgodnie ze sztuką techniczną( co jest totalną bzdurą) i nie mają żadnych wad technicz. Butów oczywiście nie odebrałam. Jestem już tą sytuacją trochę zmęczona. Zaznaczam, że aby dojechać do Zielonej Góry muszę pokonać 25 km w jedną stronę co jest pewnym kosztem. A na dodatek musiałam kupić synowi inne buty. Z poważaniem. Beata
Beata
2011-04-21Kamilla Szymańska
Witam Kupiłam płytę indukcyjną przez internet od firmy meblowej. W transporcie zbiła się szyba. Przesyłka była ubezpieczona, ale nie było na opakowaniu dodatkowej naklejki - uwaga szkło i z tego powodu firma ubezpieczeniowa reprezentująca firmę kurierską odmówiła wypłaty odszkodowania. Sprzedawca twierdzi natomiast, że zapakował towar w opakowanie firmowe, więc przeznaczone do transportu. Pozostaje mi droga sądowa. Kogo mam pozwać firmę kurierską czy sprzedawcę? Czy może istnieje możliwośc pozwania obu firm naraz by sąd rozstrzygnął. Jestem stratna sporej sumy a winnych jak sie okazuje nie ma. A może istnieje jeszcze inne rozwiązanie ? Proszę o odpowiedz na maila.
kinga
2011-03-28Kamilla Szymańska
  • Strona 1 z 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4