Poniedziałek, 6 Luty 2012-Doroty i Tytusa
TwójRynek Zielona Góra

Porady eksperta

P. mecenas w 1998r. zakupiłem pokrycie na dach o nazwie ondulina z firmy Ondulin. Przy zakupie dostałem jedynie fakturę zakupu, bez gwarancji. Obecnie dach zaczął przeciekać. Dzwoniąc do tej firmy powiedziano mi że gwarancja na ondulinę wynosi 15 lat. Wysłałem pismo z opisem że przecieka itd. oraz ksero faktury. Po miesiącu otrzymałem pisemną odpowiedź że mogą przyjechać na oględziny dachu ale warunkiem jest dostarczenie gwarancji. Takowej gwarancji nie otrzymałem, a dziś sklep już nie istnieje. Pokrycie mojego dachu powinno wytrzymać 15 lat a jest w fatalnym stanie i przecieka. Bardzo proszę o poradę co zrobić ? Z wyrazami szacunku Krzysztof z Żywca.
Krzysztof zschmeichel
2010-06-09Kamilla Szymańska
Jestem przedsiębiorcą z siedzibą w podzielonogórskiej miejscowości. Jakiś czas temu sprzedałem swoje produkty przedsiębiorcy niemieckiemu, o którym informacje pozyskałem na jednej z niemieckich internetowych stron branżowych. Za dostarczone produkty przedsiębiorca ten nie zapłacił, pomimo tego, że dawno minął termin płatności. Na monity w sprawie płatności nie odpowiada. Chciałbym wystąpić przeciwko temu przedsiębiorcy na drogę sądową. Obawiam się jednak, że kondycja finansowa mojego kontrahenta mogła doprowadzić do jego upadłości. Wówczas poniósłbym koszty postępowań sądowych, a należności i tak nie odzyskałbym. Zastanawiam się więc, w jaki sposób sprawdzić, czy przeciwko interesującemu mnie przedsiębiorstwu nie jest prowadzone postępowanie upadłościowe.
 
 
 
Zdzisław
2010-05-07Wojciech Bujko
Witam! Niedawno zostałam zatrudniona na umowę zlecenie w Zielonej Górze. Jednak jak zauważyłam przy podpisywaniu umowy, firma, dla której pracuję ma swoją siedzibę we Wrocławiu. Zastanawiam się, czy w związku z tym podlegam ubezpieczeniu wypadkowemu?
 
Ania z Sulechowa
2010-05-04Przemysław Sztejna
Jestem studentem, który w ubiegłym roku akademickim wynajmował mieszkanie razem z dwoma współlokatorami. W jednym pokoju mieszkałem ja z kolegą, a drugi był zajmowany przez znajomego. Wszystko układało się dobrze do momentu, gdy zadzwonił do mnie właściciel tego mieszkania mówiąc, że zalegamy z zapłatą czynszu za 2 miesiące (maj i czerwiec). Umowa nie była spisywana ze mną, ale właściciel nie mógł skontaktować się z moim znajomym, który podpisał z nim umowę, więc stwierdził, że to ja mam obowiązek oddać mu zaległe pieniądze. Jestem trochę poirytowany, dlatego, że oboje z moim współlokatorem z pokoju opłacaliśmy czynsz regularnie, a owych zaległości narobił zapewne nasz znajomy, który wyjechał z Polski na okres wakacji i nawet my nie możemy się do niego dodzwonić. Co robić? Czy właściciel ma prawo domagać się spłaty zaległego czynszu od nas ?
 
Paweł z Zielonej Góry
2010-05-04Wojciech Bujko
Mam pewien problem i nadzieję, że mi pomożecie. 2 tygodnie temu zakończył się remont mojej łazienki i kuchni. Jednak pan, który, jak wtedy myślałem, posiada kwalifikacje odpowiednie do takich czynności jak tynkowanie, tapetowanie, malowanie itp. nie wywiązał się z umowy. Po kilku dniach od zakończenia remontu zauważyłem, że ściany zostały wytynkowane nierówno, w niektórych miejscach pozostały zacieki, a tapeta w kuchni zaczyna się odklejać. Próbowałem się skontaktować z tym „fachowcem”, jednak bezskutecznie. Pieniądze za usługę zdążył już zainkasować. Czy mam prawo do reklamacji danej usługi i żądać od niego wykonania odpowiednich poprawek? Czekam na odpowiedź i pozdrawiam!
 
Marek z Głogowa
2010-04-27Kamilla Szymańska
Dzień dobry! Nieco ponad 5 lat temu ubezpieczyłam się na życie. Jednak od momentu podpisania umowy do dziś trochę zmieniło się w moim życiu. 2 lata temu zmieniłam pracę. Zarabiam zdecydowanie więcej niż kiedyś, jednak charakter pracy obliguje mnie do bycia w delegacji kilka razy w miesiącu. Wydaje mi się, że częste przemieszczanie się po polskich drogach jest zajęciem o wyższym stopniu ryzyka niż praca w biurze, dlatego zaczęłam się zastanawiać, czy nie dostosować swojej polisy do obecnych warunków, w jakich żyję. Ponadto zaciągnęłam kredyt na zakup mieszkania, a w przyszłym roku razem z narzeczonym bierzemy ślub. Wydaje mi się, że są to odpowiednie argumenty za tym, by trochę zaktualizować swoją polisę, jednak ciągle się waham. Byłabym wdzięczna za fachową radę.
Paulina z Zielonej Góry
2010-04-22Krzysztof Wojtalewicz
Dzień dobry, chcę nawiązać do pytania p. Małgosi, dotyczącego rozszerzenia współwłasności. Interesuje mnie co z kredytem (mieszkanie jest obciążone hipoteką)? Czy Bank powinien zostać w jakiś sposób zawiadomiony o tym, ze planujemy podpisać intercyzę roszerzającą?
Agnieszka
2010-04-20Przemysław Sztejna