Pani problem jest dość powszechny - wielu konsumentów niepoprawnie składa reklamacje ze szkodą dla siebie. Dlatego postaram się dopowiedzieć najdokładniej jak umiem.
Jeśli klient zorientuje się, że zakupiony towar jest wadliwy, wówczas może złożyć reklamację. W przypadku ujawnienia się wady wydaje nam się, że jedyną podstawą do reklamacji jest gwarancja. Tak naprawdę mamy dwie możliwości dochodzenia roszczeń: z tytułu gwarancji do gwaranta (na podstawie otrzymanej karty gwarancyjnej) i z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową (na podstawie dowodu zakupu np. paragonu). Gdy do towaru dołączona została karta gwarancyjna, to warto się zapoznać z jej treścią. Należy jednak pamiętać, że gwarancja jest tylko dokumentem dobrowolnym, którego treść określa gwarant. W gwarancji powinny być umieszczone pewne informacje, by była ona ważna, to znaczy: nazwa i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Polsce, czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej a przede wszystkim obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego, gdyby towar okazał się wadliwy. Klient może złożyć reklamację z tytułu gwarancji, jeśli warunki w niej zawarte są korzystne dla konsumenta.
Każda gwarancja jest inna, a różni je nie tylko okres czasu, na jaki zostają wydawane. Warto więc, przed złożeniem reklamacji, kartę gwarancyjną uważnie przeczytać, gdyż może ona nie przewidywać możliwości wymiany towaru na nowy bądź zwrotu pieniędzy za wadliwy towar. Pamiętajmy, że to sam gwarant ustala sobie warunki gwarancji. Klienci czasem pytają, ile gwarant ma czasu na ustosunkowanie się do reklamacji. A ja nie mogę odpowiedzieć inaczej niż tak, że to wszystko zawarte jest w gwarancji – każdy gwarant sam sobie ustala również czas odpowiedzi na roszczenia klienta.
Często przy zakupie towaru możemy nie otrzymać gwarancji, ponieważ, wbrew temu co się utarło, nie musimy. Jeżeli natomiast gwarancja na zakupiony produkt została nam udzielona i obejmuje ona okres np. 5 lat, to możemy towar reklamować u gwaranta w okresie tych pięciu lat. Ale jeśli została ona udzielona na rok, to nie znaczy, że tylko przez rok klient może ubiegać się o swoje prawa. Dla konsumenta w tym przypadku korzystniejsze będzie wybranie drugiej możliwości dochodzenia roszczeń. W ciągu 2 lat od wydania nam rzeczy możemy sprzedawcy zgłaszać reklamacje. Należy podkreślić również, że sprzedawca odpowiedzialny jest z mocy prawa i nie może odpowiedzialności tej ograniczyć, ani przerzucić na gwaranta.
Natomiast reklamację do sprzedawcy możemy złożyć na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. Na podstawie powyższej ustawy kupujący może żądać od sprzedawcy nieodpłatnej naprawy lub wymiany towaru niezgodnego z umową.
Sprzedawca, inaczej niż gwarant, na podstawie dowodu zakupu np. paragonu, jest odpowiedzialny za sprzedany produkt przez okres dwóch lat od momentu sprzedaży. I tu są jasno określone zasady. W ciągu 14 dni od daty złożenia reklamacji sprzedawca musi się do niej ustosunkować, bo jeżeli tego nie zrobi, to znaczy, że uznaje roszczenia klienta za uzasadnione.
Klient może złożyć reklamację, jeśli, jak wspomniałam, towar jest niezgodny z umową. Pojęcie to jest szersze niż pojęcie wady, gdyż dotyczy nie tylko wady towaru, ale też braku właściwości, cech określonych w umowie, braku zgodności z opisem, wzorem czy próbką.
Sprzedawcy często sami nie odróżniają reklamacji z tytułu gwarancji, od reklamacji z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową, a jeszcze słabiej orientują się w prawach przysługujących konsumentowi. Tym nieświadomym sprzedawcom łatwiej jest, gdy klient swe roszczenia co do jakości towaru kieruje do gwaranta, a nie do nich. Czasami jednak zupełnie świadomie obchodzą swoje obowiązki. Zdarza się że, gdy klient chce złożyć reklamację do sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową, wówczas sprzedawca kieruje go do serwisu. Po powrocie rzeczy z serwisu, okazuje się, że dokonana naprawa była w ramach gwarancji, bo sprzedawca skierował wadliwy reklamowany towar do serwisu z karty gwarancyjnej. Takie przerzucanie odpowiedzialności na gwaranta jest właśnie efektem tego, że Konsument nie zna swoich praw.
Dlatego wszystkim konsumentom doradzam, żeby zgłaszali reklamacje na piśmie i dokładnie precyzowali do kogo kierują roszczenia, na jakiej podstawie prawnej i jakie mają żądania wobec przedsiębiorcy (naprawy czy wymiany towaru na nowy). Naszym obowiązkiem jest dostarczyć do sklepu niezgodny z umową produkt, a sprzedawca już sam odsyła go do naprawy, a nas informuje o sposobie rozpatrzenia reklamacji.
Napisanie w reklamacji zdania: „Kieruję reklamację do sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową”, da nam pewność, że reklamacja będzie rozpatrzona przez tego, do kogo, ją kierujemy.
Często podczas wyprzedaży sklepy zastrzegają sobie, że zakupiony przez nas towar jest przeceniony i reklamacje nie będą uwzględniane. Działanie takie jest zupełnie bezprawne. Wszystko zależy od tego, na czym polega wyprzedaż/przecena. Jeżeli to jest posezonowa wyprzedaż lub końcówka kolekcji, to klient tak samo może dochodzić swoich praw przez okres dwóch lat. Inaczej, kiedy towar jest przeceniony z jakiegoś powodu, np. usterki. Powiedzmy odcień skóry jednego buta różni się od odcienia skóry buta drugiego. Wówczas klient widzi co kupuje – decydując się na takie buty dokonuje świadomego wyboru. W konsekwencji nie może już złożyć reklamacji tych butów z tytułu koloru skóry. Ale to nie znaczy, że nie może on dochodzić swoich pozostałych praw. Ciągle ma prawo złożyć reklamację, na przykład wówczas, gdy po tygodniu buty się rozkleją.