Witam...
jak na wiele tego typu pytań, tak i tu odpowiedź jest szalenie złożona. Wszystko zależy od celu jaki sobie określimy co miałoby się stać gdyby Nas zabrakło (pojedynczo, czy również oboje naraz)...Co uczynić dziś, aby dzieci jak najmniej dotkliwie (oczywiście poza sferą emocjonalną ) mogły bez przeszkód realizować plany życiowe jakie mieliśmy wobec nich, nawet gdyby Nas nie było... Jaki cel by nie był, musimy ubrać go w ramy prawne, czyli zastanowić się nad sporządzeniem testamentu. Co w nim się znajdzie, zależy, od Naszej sytuacji materialnej i rodzinnej etc., ale warto by pomyśleć czy nie wskazać osobę dorosłą jako spadkobiercę (a nie nieletnie dzieci), aby mogła zarządzać swobodnie majątkiem (a nie jak w przypadku dzieci być zależnym od terminów i decyzji sądu rodzinnego). Testament można napisać samemu, ale pomocną będzie porada prawnika. Wskazać tez trzeba w jaki sposób ewentualnie uregulować zobowiązania (kredyty, ew. koszty leczenia, podatki)...Oczywiście jeszcze wiele innych spraw trzeba przemyśleć co ująć w zapisach, ale tu przychodzi czas pomyśleć o ubezpieczeniu, jako narzędziu finansowym zabezpieczającym realizację tych planów...
Suma ubezpieczenia powinna być kapitałem pozwalającym spłacić wspomniane zobowiązania, jak i zastąpieniem Naszego dochodu, którego już przecież nie przynosimy...spróbujmy na przykładzie.
Powiedzmy ze mam kredyt w banku na 100 tys, koszty pochówku i ewentualnie leczenie, podatki to 30 tys, Dziecko ma lat 10 i chciałbym aby do usamodzielnienia (powiedzmy do 20 go roku życia) otrzymywało 1000 złotych miesięcznie (po za innymi świadczeniami etc) - 10 lat x 12 mies x 1000 pln = 120 tys, co razem nam daje 100 tys+30 tys+ 120 tys = 250 tys ubezpieczenia... że dużo? no niestety tyle trzeba, bo tak mówi matematyka i życie...jednak wysokością proszę się nie przejmować. Są dostępne ubezpieczenia wcale nie za wygórowaną cenę, a w dodatku z możliwością np zmniejszania sumy ubezpieczenia o już spłaconą część kredytu...
Jeżeli już jest decyzja, co do podjęcia tego tematu, to proszę ją konsekwentnie zrealizować, przemyśleć, napisać testament, znaleźć pasujące rozwiązanie i ubezpieczyć się... z każdym dniem nie jesteśmy ani młodsi (co ma wpływ na składkę ubezpieczenia), ani zdrowsi (co ma wpływ na zakres ubezpieczenia)...
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji i zadawania pytań na portalu czy w innych okolicznościach, jestem do Państwa dyspozycji.







