Nasze miasto zrobiło się podobne do Poznania – zauważył podczas zakupów młodszy syn. Osłupiałam jak tylko da się dyskretnie. Potem zaczęłam kombinować. Skąd u małego (o rany, obrazi się) te skojarzenia. Z większych miast stolicę Wielkopolski zna najlepiej. Przyszła mu do głowy po godzinnych zakupach. Tłum, tłok, problem z jazdą autem, trochę sklepów przywołało wspomnienie dużego miasta.
więcej›