Poniedziałek, 21 Maj 2012-Wiktora i Tymoteusza
TwójRynek Zielona Góra

Twój Rynek 9/2008

„Gospodarka głupcze”
„Gospodarka głupcze” z takim hasłem do swojej kampanii wyborczej przystąpił Bill Clinton. Wygrał. Z podobnego założenia, ale wobec Lubuskiego Trójmiasta, wyszedł Bartosz Fitych, który w konkursie na szefa stowarzyszenia Lubuskie Trójmiasto również okazał się bezkonkurencyjny.
 
Nie konkurencja lecz współpraca

Fitych nie ukrywa, że gospodarka jest jego najważniejszym z priorytetów. – Miasta Lubuskiego Trójmiasta nie muszą ze sobą konkurować. Każde z nich ma inne atuty i inną grupę docelową inwestorów – tłumaczy nowy szef stowarzyszenia. – Inwestor wysokich technologii wybierze Zieloną Górę, ze względu na bliskość UZetu. Mniejsze znaczenie będzie miała dla niego tańsza siła robocza, która znajdzie z kolei w Sulechowie czy Nowej Soli – dodaje.

Z jego opinią zgadzają się włodarze miast wchodzących w skład Lubuskiego Trójmiasta. Ignacy Odważny, burmistrz Sulechowa podkreśla, że trasa S-3, Odra i magistrala kolejowa są atutami, które każde z miast może i powinno wykorzystać gospodarczo. – W moim interesie jest silna Zielona Góra
i silny Sulechów – wtóruje mu Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli. – Nie interesuje mnie rozwój Rzeszowa, a z coraz większą obawą patrzę na dominację Wrocławia. Musimy zatem działać wspólnie – konstatuje Tyszkiewicz. Podobne priorytety ma Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry. – Jednym z najważniejszych kierunków współpracy jest stałe usprawnianie komunikacji między trzema miastami. Kolejnym przejawem współpracy jest tworzenie obszarów specjalnej strefy ekonomicznej – deklaruje Kubicki.

Sztuczny twór?

Brzmi pięknie, ale część polityków, a także dziennikarzy podkreślała, że Lubuskie Trójmiasto staje coraz bardziej słowem a nie czynem. Takiemu myśleniu przeciwstawia się Bartosz Fitych, który twierdzi, że idea ta jest jedną z najlepszych w ostatnim dziesięcioleciu, a to dlatego, że wyrosła z kilku potrzeb, takich jak na przykład gospodarka, transport czy turystyka. – Słyszałem o metropolii Zielona Góra-Gorzów, ale chyba nie tędy droga. Sulechów, Zielona Góra i Nowa Sól są zdolne do samodzielnego utworzenia małej metropolii – zapewnia szef trójmiasta.

Nasi samorządowcy są podobnego zdania. – Ten, kto krytykuje idee trójmiasta chyba jej nie rozumie – twierdzi Wadim Tyszkiewicz. Prezydent Kubicki idzie nawet dalej mówiąc, że krytyczne wypowiedzi polityków pod adresem Lubuskiego Trójmiasta należy traktować wyłącznie, jako chęć zaistnienia medialnego. Jedynie Ignacy Odważny, burmistrz Sulechowa zwraca uwagę, że aż do momentu wyboru szefa Lubuskiego Trójmiasta borykaliśmy się z kwestiami proceduralnymi i z koncepcją. – Powiem więcej, wzajemnie chyba byliśmy zbyt podejrzliwi i bardziej koncentrowaliśmy się nad sposobami bezwzględnej konkurencji, a nie wzajemnej współpracy – podsumowuje Odważny.

Jaka turystyka?

Czy współpraca między tymi miastami może wyjść poza gospodarkę? Tutaj najczęściej padającym słowem jest turystyka. – Płaszczyzn działania jest wiele, ale wzrost gospodarczy, który jak wspomniałem jest punktem wyjścia rozwiązuje pewne problemy samoistnie. Nacisk trzeba będzie położyć na turystykę, ale w wydaniu lokalnym i weekendowym lub biznesowym – mówi w rozmowie z TR Bartoszy Fitych. Jego zdaniem poza jednostkami Lubuskie Trójmiasto nie będzie przyciągać typowych turystów. Dlatego tak ważnym jest postawienie na turystykę biznesową oraz na wypoczynek mieszkańców trójmiasta. – Warto stworzyć wspólny projekt turystyczny, ścieżki rowerowe i wspólna promocja – podkreśla Wadim Tyszkiewicz. Ignacy Odważny podkreśla natomiast, że taka współpraca już ma miejsce i przywołuje przykład wspólnej budowy przystani turystycznych na Odrze. Poza turystyką często mówi się także o transporcie i komunikacji pomiędzy miastami. Te miałyby ułatwić droga S-3, Odra, a w przyszłości szybka kolej. – teraz odległości między miastami mierzy się czasem przejazdu a nie kilometrami, a ten jest porównywalny z tym, który trzeba poświęcić na przejechanie z obrzeży do centrum wielkiego miasta - mówi Bartosz Fitych. Podobnego zdania jest prezydent Kubicki.

Trochę pesymistycznie

Wszyscy dostrzegają korzyści płynące ze sprawnego funkcjonowania Lubuskiego Trójmiasta. Czy politycy mogą mieć jednak obawy związane z tym projektem? Okazuje się, że tak. Ignacy Odważny zwraca uwagę na fakt, że za dwa lata będziemy mieli kolejne wybory samorządowe. – Nie można przewidzieć na ile wyniki tych wyborów mogą mieć wpływ na realizację tego wszystkiego co tworzymy
i czy racje polityczne nie zwyciężą nad racjami merytorycznymi. Mam nadzieję, że nie – kończy burmistrz Sulechowa. – Należy pamiętać o tym, że czasami nasze interesy będą sprzeczne np. choćby przy zabieganiu o pieniądze z UE z programów regionalnych – podkreśla Wadim Tyszkiewicz i zwraca jednocześnie uwagę, że nie powinno to zaważyć na ogólnej współpracy, bo zawsze można przecież wypracować rozsądny kompromis.
 
Nie da się ukryć, że przed Lubuskim Trójmiastem, a więc i Bartoszem Fitychem dużo pracy. – Mam jej świadomość. Do końca  roku muszę odwiedzić wszystkie trzy miasta i opracować nową, kompleksową koncepcję rozwoju Lubuskiego trójmiasta – zapewnia Bartosz. Na razie nie jest pewne jak nowy szef poradzi sobie z nowymi zadaniami. Pewne jest natomiast, że Nowa Sól, Sulechów i Zielona Góra silniejsze są razem niż osobno.
 
Janusz Kubicki: Krytyczne wypowiedzi polityków pod adresem Lubuskiego Trójmiasta należy traktować wyłącznie, jako chęć zaistnienia medialnego.
 
Bartosz Fitych: Metropolie Lubuskiego Trójmiasta nie muszą ze sobą konkurować. Każde z nich ma inne atuty i inną grupę docelową inwestorów.

Komentarze

*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)