Poniedziałek, 21 Maj 2012-Wiktora i Tymoteusza
TwójRynek Zielona Góra

Twój Rynek 9/2008

Galeria czy supermarket? - rozmowa z Januszem Kubickim, Prezydentem Zielonej Góry i z Adamem Urbaniakiem, przewodniczącym rady miasta
Spór zakończony. Wydaje się, że prezydentowi nie udało się przekonać do swoich inicjatyw. Czy jednak na pewno? Gdy wczytać się w wypowiedzi prezydenta i przewodniczącego Rady okazuje się, że mają wiele podobnych uwagi i spostrzeżeń. Są również różnice. Jednak widać wyraźnie, że kierunek i trend rozwoju handlu w Zielonej Górze jest jasny. Idzie nowe i nic go nie zatrzyma.
Janusz Kubicki, Prezydent Zielonej Góry
 
Panie Prezydencie czy po uchwaleniu przez radnych studium zagospodarowania przestrzennego miasta wiadomo, już jak będzie wyglądał handel wielkopowierzchniowy w Zielonej Górze?

Po otwarciu Focus Parku w połowie września przybędzie nam jeszcze jedna galeria handlowa. Dla naszych kupców zabrakło powierzchni handlowej w tej galerii. Zainteresowanie tego rodzaju placówką jest olbrzymie. Dlatego szukają innego miejsca, gdzie taka galeria by powstała.

Macie jakieś plany?

Taka galeria powinna powstać w ścisłym centrum miasta. Mamy dwie lokalizacje. Jedna to teren Centrum Biznesu druga to dane zakłady Lumelu na ulicy Dąbrowskiego. Jeszcze jeden wariant dotyczy rozbudowy Castoramy. Jednak najbardziej realne są dwa pierwsze warianty.

Panie Prezydencie a co z hipermarketami?

Takie sklepy powinny powstawać na obrzeżach miast. W Zielonej Górze powstanie jeszcze jeden. Najprawdopodobniej za hipermarketem Auchan. Będzie to Leroy Merlin. Nie zobaczymy w mieście ani Reala, Kauflanda czy Praktikera, które były zainteresowane inwestowaniem w Zielonej Górze.

Martwi się Pan z tego powodu?

Tak. Dlatego że sprzedalibyśmy ziemię i zarobiliśmy kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów. Poza tym kilkaset osób miałoby pracę. Oprócz tego, co roku milion złotych było wpłacane do miejskiej kasy z tytułu podatku od nieruchomości. To nam raczej uciekło dzięki decyzjom radnych.

Dziękuję za rozmowę.
 
 

Adam Urbaniak, przewodniczącym rady miasta
 
Panie przewodniczący jest klimat dla powstania nowych galerii handlowych i hipermarketów w Zielonej Górze?

Należałoby rozróżnić to, co jest galerią handlową a hipermarketem. Jak pokazuje przykład, Focus Parku miasto dzięki takiej galerii może zyskać. Po pierwsze oprócz funkcji handlowej, jaką ona będzie pełnić udało się zrewitalizować stare fabryczne budynki. Dzięki temu to, co straszyło do niedawna może pełnić funkcję wizytówki miasta. Dlatego jest również przyzwolenie na kolejną galerię handlową przy ulicy Dąbrowskiego. Dzięki temu doszłoby do wyremontowania i odnowienia tej części miasta, która tego potrzebuje. Łączymy tym samym pożyteczne z przyjemnym.

Czyli...

Stąd jest sprzyjający klimat dla takich inwestycji. Ba, można stwierdzić, że są one pożądane, gdyż łączą funkcje handlowe
z modernizacją części miasta.

Co hipermarketami?

Ta sprawa zawsze budziła spór wśród radnych od momentu ich powstania. Nie pełnią one zresztą takiej roli, jak galerie handlowe.

Uważa, pan, że kolejne są potrzebne?

Nie sądzę. Uważam, że mamy wystarczającą ilość. Być może powstanie jeden poza granicami miasta. Natomiast w samym mieście mam nadzieję, że nie powstanie.

Dziękuję za rozmowę


 
Komentarz Roberta Gromadzkiego:
 
Galerie czy hipermarkety taki dylemat od kilku miesięcy mieli prezydent i radni Zielonej Góry. Wydaje się, że został rozstrzygnięty w czasie sesji rady miasta. Uchwalone studium przestrzennego zagospodarowania przecina ten spór i rozwiązuje dotychczasowe problemy. Prezydent nie ukrywa, że zawiódł się na części radnych, którzy kierowali się dość dziwnie pojętym interesem mieszkańców. Szczególnie można było to zauważyć, gdy razem ręka w rękę głosowali radni PIS i SLD. Oczywiście nie wszyscy, ale przeważająca większość.

Zostawmy jednak radnych samych sobie. Z wypowiedzi obu rozmówców wynika, jasno, że górą są galerie handlowe. Adam Urbaniak ma rację mówiąc, że dzięki prywatnym inwestorom uda się zrewitalizować kawał śródmieścia. Patrząc na budynki dawnej Polskiej Wełny trzeba przyznać – udało się. Wcześniej taki pomysł spotkał się z negatywnym odzewem wśród zielonogórskich elit.
Być może już czas, aby rejon ulicy Dąbrowskiego odżył a może w dalszej kolejności część ulicy Westerplatte. Taka gruntowna zmiana przeznaczenia danego terenu, może wyjść tylko na dobre i spowodować, że wieczorem te rejony miasta nie będą martwe.
 
Robert Gromadzki

Komentarze

*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)