Poniedziałek, 21 Maj 2012-Wiktora i Tymoteusza
TwójRynek Zielona Góra

Archiwum raportów

Raport miesiąca

Jak zorganizować ślub i wesele?
2012-02-13Joanna Turakiewicz, fot. bea29sm, sxc.hu
Organizacja ślubu i wesela to spore wyzwanie, ale też wcale nie tak wielkie, pod warunkiem, że wszystko przemyślisz, zaplanujesz i zanotujesz. Wówczas i niespodziewanych trudności przeżyjesz mniej i związanego z nimi stresu. Może nawet uda się zaoszczędzić?


 
 
 

Konsultantka ślubna czy samodzielna organizacja?

 
Instytucja konsultantki ślubnej, za oceanem popularna od dawna, u nas staje się modna zaledwie od kilku lat. Konsultantki pracują samodzielnie albo tworzą agencje zajmujące się profesjonalną organizacją wesel i innych imprez. Czym zajmie się konsultantka albo reprezentowana przez nią agencja? Wszystkim. Od A do Z. Zarezerwuje termin ceremonii, znajdzie salę, zatrudni orkiestrę, fotografa i kamerzystę, umówi fryzjera i wizażystkę, pomoże w doborze sukienki i garnituru, obrączek, a nawet zorganizuje wieczór panieński i kawalerski. Weźmie na siebie 99% stresów związanych z weselem. Co w zamian? Stawki przeważnie podlegają indywidualnym negocjacjom. Często stosowaną metodą rozliczeń jest przyjęcie stawki procentowej liczonej od wartości wesela. Przeważnie wynosi ona 10-15%. Łatwo policzyć: jeśli za całe wesele zapłacicie 30 tys. złotych, do kosztu trzeba doliczyć kolejne 3 tysiące dla konsultantki.
Samodzielna organizacja ślubu i wesela też nie jest  zadaniem nie do wykonania. Podstawą jest dokładny plan i podział obowiązków. Niezależnie od tego, czy wielkie weselisko zaczynacie urządzać z rocznym wyprzedzeniem, czy nieco mniejsze albo całkiem kameralne spontanicznie na dwa miesiące przed, początkiem wszelkich działań niech będzie lista ze spisem wszelkich spraw, które trzeba załatwić. Każde zadanie powinno mieć przypisany termin wykonania i osobę odpowiedzialną – najczęściej jedno z narzeczonych albo rodziców.
 
 
Nasza rada: z niektórymi konsultantkami można uzgodnić częściową organizację. Może ona zostać zatrudniona np. do znalezienia odpowiedniego miejsca, orkiestry i innych spraw związanych z samym weselem, podczas, gdy państwo młodzi załatwią fotografa, obrączki i dekorację sali. Obniży to koszt jej wynagrodzenia, zdejmując wam z głowy najbardziej kłopotliwe sprawy. Może też się zdarzyć, że konsultantka, mająca kontakty w branży, wynegocjuje np. lepszą cenę z restauracją niż byście sami to uczynili.
 
 

Miejsce

 
Zacznijmy od początku, czyli samej ceremonii zaślubin. Niezależnie od tego, czy ma się ona odbyć w tradycji świeckiej, czyli w Urzędzie Stanu Cywilnego, czy też kościelnej, na pewno chcielibyście aby miejsce odpowiadało waszym gustom i wyobrażeniom o oficjalnie pierwszej chwili wspólnego życia. Zdecydowana większość związków sakramentalnych w Polsce zawierana jest w obrządku katolickim. Zarówno w przypadku uroczystości świeckich, jak i kościelnych najłatwiej jest wziąć ślub w miejscu standardowo do tego przeznaczonym, czyli urzędzie lub kościele. Coraz częściej jednak pary wybierają śluby w plenerze albo innych, bardziej nietypowych miejscach. Co decyduje o tym, czy przedsięwzięcie się uda? Najczęściej człowiek. Teoretycznie, w obu przypadkach ślub poza murami, w których urzęduje urzędnik albo ksiądz możliwy jest tylko w wyjątkowych przypadkach. Przepisy nie określają jednak czym są owe „wyjątkowe przypadki”, w praktyce więc, wiele zależy od interpretacji osoby, która ma go udzielić. Sednem problemu jest godność miejsca: ma ono zapewniać należytą powagę swoim charakterem, wystrojem oraz możliwość bezproblemowego przeprowadzenia ceremonii. W przypadku ślubów świeckich, warto poszukać w okolicy pałacyku ślubów z parkiem lub ogrodem, w którym urzędnicy organizują ceremonie. Zawsze warto zapytać, ale jeśli marzy wam się nietypowe miejsce zaślubin, zacznijcie go szukać na kilka, a nawet kilkanaście miesięcy wcześniej.
Podobnie rzecz się ma z miejscem weselnym, które na ostatnią chwilę znaleźć może być trudno. Zainteresujcie sie nie tylko tymi najbardziej obleganymi, popularnymi miejscami. Być może w okolicy jest lokal, który dopiero pracuje na renomę, gdzie spokojnie zarezerwujecie termin, skorzystacie z obsługi na wysokim poziomie, płacąc nieco mniej.
 
 
Nasza rada: Jeśli marzy wam się impreza plenerowa, zadbajcie o zadaszenie – namioty albo rezerwową salę, do której będzie można się przenieść w razie niepogody. To drugie rozwiązanie może okazać się tańsze, wynajem namiotów bankietowych  bowiem nawet podwaja koszt wesela.
 
 

Obrączki

 
Ta biżuteria, z założenia ma być przez was noszona codziennie przez długie lata. Oprócz tego, że ładna i modna powinna więc również odznaczać się wygodą. Pięknie wyglądają trapezowe obrączki z wzorkiem w innym kolorze, ale czy na pewno nie obetrą palców zbyt ostre krawędzie? Z kolei obrączki z tytanu są niezwykle trwałe, ale twardy materiał nie dopasuje się do kształtu dłoni i już zawsze może wywoływać dyskomfort. Szczególnie nie nawykłego do noszenia pierścionków pana młodego. Najwygodniejsze w noszeniu są tradycyjne obrączki proste. Ze wzorkami może być jeszcze jeden problem: za kilka lat wasze palce mogą stać się grubsze. Wówczas obrączki będą wymagały poszerzenia. Zabieg ten będzie zdecydowanie łatwiejszy w przypadku gładkich krążków. Pamiętajcie też, żeby wybrany wzór dopasować do kształtu dłoni. Dobrdze jest zamawiać je na ok 4 tygodni przed ślubem.
 

Nasza rada: Ceny pary obrączek w sieciowych sklepach jubilerskich może być nawet o 30% wyższa, niż w małym sklepiku, a ilość wzorów podobna. Nie zaglądaj więc tylko do największych, ale porównaj różne oferty. Jeśli masz w domu złotą biżuterię, na której ci nie zależy, możesz zanieść ja do jubilera do przetopienia. Wówczas koszt pary obrączek można zredukować z niemal 2.000 zł nawet do 0 zł, jeśli jubiler zgodzi się w rozliczeniu przyjąć kruszec.
 
 

Orkiestra, restauracja, fotograf – na wszystko miej umowy

 
Umawiając się na realizację usługi, zawsze uzgodnij wszystko w najdrobniejszych szczegółach i koniecznie spisz w postaci umowy. Wiele podmiotów posiada własne wzory, które mają za zadanie zabezpieczyć ich interesy. Zadbajcie o własne. W restauracji ustalcie ilość osób przydzielonych do obsługi i to, czy w tym czasie obsługiwać będą tylko waszą imprezę. W umowie z fotografem i kamerzystą zamieście ustalenia dotyczące czasu trwania usługi, momentów, które muszą być utrwalone w całości i, co bardzo ważne – klauzulę o osobistym realizowaniu usługi. Może się zdarzyć, że wzięty i doświadczony fotograf, którego zatrudniacie ze względu na fantastyczne wyczucie kadru, na jeden termin umówił się na kilka imprez, na które wyśle ledwo przyuczonych studentów. Orkiestra albo DJ powinni w umowie mieć określoną długość bloków tanecznych i częstotliwość przerw, żeby nie okazało się, że goście musowo „idą na jednego” po dwóch przetańczonych piosenkach. Jeśli ustalanie repertuar, uzgadniacie piosenki, których nie życzycie sobie słyszeć na swoim weselu, te ustalenia również można zawrzeć w umowie. Chcecie się zabezpieczyć przed zerwaniem przez drugą stronę umowy w ostatniej chwili? Zapiszcie w kontrakcie kary umowne. Mogą one wynosić np. wielokrotność zaliczki.
 
 
Nasza rada: umów nigdy nie podpisuj od razu. Masz prawo wziąć je do domu, aby na spokojnie przeczytać i przeanalizować. Jeśli znajdują się w niej niekorzystne dla was zapisy, możecie nie zauważyć ich na pierwszy rzut oka.
 

 

Na czym by tu zaoszczędzić?

 
Zacznijmy od tego, na czym nie oszczędzać. Wśród spraw, na które najczęściej narzekają goście weselni znajdują się: lokal (jego lokalizacja, ustawienie krzeseł i stołów, brak klimatyzacji), jedzenie, alkohol i orkiestra. Taka jest podstawa udanego polskiego wesela: dobra muzyka i prowadzenie, dostateczna ilość dobrego jedzenia i alkoholu w miłym miejscu. Bez tego troskliwie przygotowywana impreza może okazać się wielką klapą.
Wybierając lokal, nie musicie decydować się na najbardziej oblegany i przez to najdroższy. Ma za to być schludnie, czysto z dostępem do świeżego powietrza. Gustowna dekoracja nawet z niezbyt urodziwym wnętrzem może uczynić cuda. Jedzenie musi być smaczne. Musi! I koniec. Dlatego poświęćcie trochę czasu na degustację dań, które mają złożyć się na wasze weselne menu. Może wybierzcie się do lokalu na obiad w porze największego ruchu, żeby sprawdzić, jak radzi sobie kuchnia i obsługa w trudnych sytuacjach. Pamiętajcie też, że jedzenia nie może zabraknąć. Gość głodny to gość niezadowolony. Podobnie rzecz ma się z alkoholem. Można z niego, oczywiście, zrezygnować, ale o tym, że wesele ma być abstynenckie, goście muszą się dowiedzieć z odpowiednio dużym wyprzedzeniem – najlepiej na etapie wręczania zaproszeń. Jeśli natomiast alkohol jest, musi być dobrej jakości i odpowiedniej ilości.Tutaj jednak można zaoszczędzić, wybierając odpowiednią metodę wyliczenia ilości trunków. Zasadniczo istnieją dwie szkoły. Wedle jednej liczymy po pół litra na głowę, wedle drugiej po pół litra na parę plus 10% w zapasie. Można też zastosować jeszcze inną metodę. Znacie swoich gości, z większością z nich nieraz byliście na imprezach. Czy każdy z nich pije? Czy każdy pije wódkę? Policzcie osoby pijące i niepijące i przypiszcie do każdego maksymalną ilość alkoholu, jaką może wypić. Do tego doliczcie 10%. Dodatkowo, kupcie kilka butelek wina i piwa. Po większości wesel alkohol zostaje. W ten sposób może zostać go o wiele mniej. A ten pozostały spróbujcie odsprzedać.
 
Dobra orkiestra to też nie zawsze ta najbardziej rozrywana, jeśli jednak jej nie znasz, poproś o demonstrację umiejętności muzyków na żywo. Zastanów się też nad muzyka mechaniczną, puszczaną przez DJ'a albo dwóch. Koszt zatrudnienia doświadczonych, może być nawet o 3.000 zł – 4.000 zł niższy, niż orkiestry.
To, na czym możecie zaoszczędzić to wystrój sali, zaproszenia i bileciki przy talerzach. Do pierwszego użyjcie w większości materiałów, które są o wiele tańsze niż egzotyczne kwiaty. Drugie możecie zaprojektować i wykonać samodzielnie.
Niższy może też być koszt strojów, jeśli zamiast kupować nową suknię z salonu, zdecydujesz się na wypożyczenie albo zakup używanej. Biżuterii i dodatków poszukaj poza salonem z sukniami. Możesz znaleźć równie ładne komplety w o wiele niższej cenie, jeśli w nazwie nie będą miały "ślubne". Samochodu, który zawiezie młodą parę poszukajcie najpierw wśród znajomych. Zastanówcie się też, czy nie znajdzie się wśród ktoś, kto, choćby amatorsko, ale z wyczuciem, wiedzą i doświadczeniem zajmuje się fotografią. Może zgodzi się zrobić Wam zdjęcia w prezencie ślubnym? Bliska wam osoba może poradzić sobie z tym zadaniem lepiej niż niejeden zawodowy fotograf. Oczywiście musi mieć doświadczenie w fotografowaniu ludzi na imprezach.
 
Przede wszystkim jednak zainwestujcie w kalendarz, w którym dokładnie rozplanujecie wszystkie sprawy, wymagające załatwienia. Najdroższe bowiem w efekcie okazują sie być decyzje nieprzemyślane i podejmowane naprędce w ostatniej chwili, kiedy jesteśmy w stanie sporo przepłacić.
 
 

Przeczytaj poprzednie raporty