Po pierwsze nie wymaga remontów....
a więc nie trzeba burzyć ścian i stawiać nowych w innym miejscu, nie trzeba zrywać kafelków i wymieniać okien, po drugie - możemy je urządzić zupełnie po swojemu(niektórzy deweloperzy na różnym etapie budowy uwzględniają sugestie i życzenia klientów), w końcu po trzecie – będzie zupełnie nasze, a nie „używane”.
Robimy wywiad
Mieszkanie lub dom to zakup życia, więc gdy już podejmiemy decyzję o tej inwestycji, warto wszystko krok po kroku przemyśleć. Najpierw wybieramy dewelopera. Warto go dobrze sprawdzić. Najlepiej poszukać osób, które kupiły od nich mieszkania wcześniej i zapoznać się z ich opinią – poczta pantoflowa w tym zakresie bywa niezawodna. Warto również udać się na teren ukończonej już inwestycji, aby zobaczyć jaki standard nasz przyszły deweloper oferuje. Oczywiście pomocne bywa sprawdzenie ile lat firma istnieje już na rynku i ile inwestycji zakończyła w tym czasie sukcesem. Czy oddaje mieszkania w terminie, czy też prace się przedłużają. Takie informacje w dobie Internetu często można znaleźć na lokalnych forach internetowych.
Wpłacamy zadatek
Pamiętajmy, że deweloper może pobierać różnego rodzaju opłaty wstępne związane z rezerwacją lokalu. Przeważnie jest zaliczka bądź zadatek. Czym się różnią? Zaliczka jest to pojęcie potoczne, jeżeli nie dojdzie do skutku zawarcie umowy, to pieniądze otrzymamy z powrotem. Natomiast zadatek to instytucja prawna, o której mówi Kodeks cywilny, jeżeli to my odstępujemy od umowy, to zapłacone pieniądze przepadają. Jeżeli deweloper odstępuje od umowy, to musi zwrócić te pieniądze i ma obowiązek zrobić to w podwójnej wysokości.
Unikamy rozczarowań
Aby upewnić się, że dana inwestycja mieszkaniowa powstanie, a nie jest tylko ładną wizualizacją na papierze od dobrego dewelopera już w trakcie pierwszej rozmowy powinniśmy otrzymać nie tylko wzór umowy przedwstępnej, ale i kopię umów potwierdzających tytuł prawny budującego do gruntu na którym ma stanąć budynek, kopię pozwolenia na budowę oraz wypis z Krajowego Rejestru Sądowego. Jeżeli nie otrzyma się któregoś z tych dokumentów, trzeba żądać ich pokazania. Jeżeli deweloper nie chce tego zrobić, to lepiej zrezygnować.
Kolejny aspekt to obietnice dewelopera. Często już w folderach reklamowych możemy przeczytać, że na powstającym osiedlu będzie mnóstwo pięknie zaaranżowanej zieleni, duży plac zabaw dla dzieci, ładne widoki z okna oraz przestronne garaże i miejsca parkingowe dla wszystkich mieszkańców. Skuszeni takimi warunkami podpisujemy umowę, a za parę miesięcy przychodzi rozczarowanie: okazuje się, że zamiast zieleni jest kostka brukowa, plac zabaw to aż jedna huśtawka, w garażu podziemnym jest tak ciasno, że żeby zaparkować, trzeba wpierw wypuścić całą rodzinę z samochodu, a świetny widok to hałdy rozgrzebanej ziemi na palcu kolejnej budowy. Aby uniknąć takich pułapek wystarczy dokładne przestudiowanie umowy. To ona, a nie foldery reklamowe, zawiera wszelkie uściślenia, dokładne plany i to na jej podstawie możemy dochodzić swoich roszczeń u dewelopera. Z Koniecznie należy przed podpisaniem przestudiować umowę spokojnie w domu, również pod kątem klauzul niedozwolonych – co prawda UOKiK kontroluje deweloperów, jednak jeśli cokolwiek nas zaniepokoi warto poradzić się Rzecznika Praw Konsumentów. Ponadto niestety deweloperzy wciąż stosują wiele innych wybiegów, które mają na celu wprowadzenie klienta w błąd, a tym samym naciągniecie go na większe pieniądze. Do takich praktyk należy np. liczenie powierzchni mieszkania przed postawieniem ścian działowych – warto więc w umowie z deweloperem dokładnie sprecyzować, jak będzie liczona powierzchnia lokalu.
Wszędzie inaczej
Czasami porównujemy oferty kilku deweloperów i propozycja jednego z nich wyraźnie wypada lepiej niż innych. Uważajmy jednak, gdyż wcale nie musi to znaczyć, że ta oferta jest tak dobra, może natomiast oznaczać, że deweloper co innego rozumie pod wyrażeniami powszechnie używanymi na rynku mieszkaniowym. Najczęściej kupujemy mieszkanie w stanie deweloperskim (inne możliwości prezentuję w słowniczku obok), jednak jak się okazuje, nie ma uściślonej i jednoznacznej definicji, co to znaczy. Każdy wykonawca może zaliczać do tego stanu inne elementy, nie bójmy się więc wcześniej spytać, co składa się na to oferowane mieszkanie w stanie deweloperskim.
Do zakupu mieszkanie bądź domu u dewelopera należy się więc dobrze przygotować, aby później nie żałować. Pamiętajmy również, że deweloper musi zarobić, więc ceny oferowanych mieszkań mogą być nawet o 10% wyższe niż domu budowanego na własną rękę czy też mieszkania zakupionego na rynku wtórnym. Jak zawsze – coś kosztem czegoś. Jednak gdy już zdecydujemy się na zakup mieszkania, zostanie ono wybudowane a klucze przekazane, pozostaną nam same miłe rzeczy, a więc prace wykończeniowe, urządzanie wnętrz, przeprowadzka i… wiele zadowolenia z mieszkania we własnym domu.
SŁOWNICZEK DLA POCZĄTKUJĄCYCH
Główną ofertą rynku nieruchomości pozostaje odbiór mieszkań od dewelopera w trzech rodzajach wykończeń: surowym, deweloperskim oraz pod klucz. Co to właściwie znaczy? O jedną definicję trudno, bo niemal każda firma indywidualnie podchodzi do sprawy wykończenia oddawanych przez siebie mieszkań i różni deweloperzy pod pojęciem stanu deweloperskiego mogą mieć na myśli różne standardy wykończenia. Aby się nie zdziwić warto przeczytać dokładnie umowę.
Dom w STANIE ZERO ma wykonane ławy i stopy fundamentowe, ściany fundamentowe oraz podłogę na gruncie albo ściany piwnic oraz strop nad piwnicą. Ściany są ocieplone i zabezpieczone izolacjami przeciwwilgociowymi oraz ewentualnie drenażem, a następnie obsypane gruntem. Na tym etapie są wykonane i zabezpieczone przed zatkaniem przejścia instalacyjne.
Przyjęło się, że STAN SUROWY opisuje najbardziej podstawową wersję budowy domu. Mamy STAN SUROWY OTWARTY (mury czyli ściany nośne oraz kominy, wykonany strop nad parterem, schody wewnętrzne (jeśli zaprojektowano je jako żelbetowe) i dach. STAN SUROWY ZAMKNIĘTY natomiast to kolejny etap: tu mamy już mury, dach, oraz ścianki działowe, okna i drzwi). Z podłączeniem instalacji i mediów bywa tu różnie, w zależności od decyzji inwestora.
STAN DEWELOPERSKI zakłada całkowite wykończenie domu z zewnątrz, montaż okien i drzwi zewnętrznych, rozprowadzenie wszystkich instalacji bez ich zakończenia odpowiednią armaturą sanitarną bądź elektryczną, montaż stolarki okiennej, parapety wewnętrzne, grzejniki centralnego ogrzewania lub ogrzewanie podłogowe, ściany przygotowane do pomalowania bądź pomalowane jednokrotnie na biało, przygotowanie posadzek do położenia podłóg. Jest to sposób wykańczania mieszkań najczęściej wybierany przez deweloperów.
Najbardziej skończoną wersją mieszkania lub domu jaką możemy nabyć u dewelopera są MIESZKANIA POD KLUCZ, a więc mieszkania gotowe do zamieszkania. Wybierając tę opcję nie musimy się martwić o wykonanie zabudowy gipsowo-kartonowe, podłogi (panelowe lub drewniane), glazury, terakoty, gresy, montaż drzwi wewnętrznych czy biały montaż (urządzenia sanitarne). Deweloper oferuje również zabudowę wnęk szafami, instalację mebli kuchennych z AGD, a nawet zakup pozostałych mebli i montaż oświetlenia i położnie wykładzin. Dużym plusem tego rozwiązania jest wygoda i komfort psychiczny nabywcy: o podwykonawców i efekty ich pracy martwi się deweloper, nie my, on również dokonuje wszelkich zakupów. Kupujący określa swoje wymagania (często deweloperzy oferują konsultacje z projektantem wnętrz, który pomaga wybrać kolory, wzory, desenie itd., lub oferują kilka wariantów wykończenia w różnych cenach) i czeka na efekt.
Za wygodę trzeba jednak zapłacić – metoda ta jest droższa i zakłada szybkie finansowanie i być może dlatego w Polsce nie cieszy się wielkim zainteresowaniem. Zwykle cena metra kwadratowego rośnie w takim przypadku o 700-900 zł, a zależy od standardu wykończenia, lokalizacji, standardu inwestycji czy wielkości mieszkania. Statystyki pokazują (Home Broker), że zaledwie jeden na 20 klientów kupujących mieszkanie od dewelopera decyduje się na wybór opcji „pod klucz”. Z tego pewnie też powodu oferta takich mieszkań, czyli wykończonych lokali sprzedawanych przez deweloperów, nie jest zbyt bogata.
Inaczej sprawa wygląda na zachodzie. Tam mieszkania pod klucz są standardem: dzisiejszy rynek mieszkań, szczególnie w dużych miastach, to rynek klienta. Kupujący dyktują warunki, a zadaniem deweloperów jest jak najlepiej sprostać ich oczekiwaniom. Bezpowrotnie skończył się czas, kiedy sama możliwość zakupu mieszkania była wystarczającym luksusem. Współcześni klienci mają świadomość swojej silnej pozycji na rynku, a ich oczekiwania względem jakości wykończeń, cen i estetyki rosną z roku na rok.
Poniżej zestaiwenie lokalnych firm deweloperskich i ich aktualnej oferty:












Komentarze