Poniedziałek, 21 Maj 2012-Wiktora i Tymoteusza
TwójRynek Zielona Góra

Archiwum raportów

Raport miesiąca

Po pięknym wrześniu nadeszły chłodniejsze dni, a podczas nich wielu z nas pełnym błagania wzrokiem patrzyło na zimne grzejniki, na których ogrzanie, mieszkając w bloku, nie mamy żadnego wpływu. W takich chwilach marzy się o własnym domku z kominkiem, w którym wesoło trzaska ogień a błogie ciepło rozchodzi się po naszym ciele…   więcej›
Sezon urlopowy już trwa. Jedni wypoczywają, inni wciąż muszą pracować, później tamci wrócą, a Ci pojadą na upragnione wakacje. My zaś sprawdziliśmy, jak można ekscytująco spędzić wolne chwile w Zielonej Górze, tak żeby nie marnować pięknej pogody i dać sobie odrobinę wakacyjnego szaleństwa już teraz. Szczególnie jeśli urlop zaplanowaliśmy dopiero na wrzesień. Mamy różne temperamenty i dlatego niektórych z nas pociąga zwiedzanie ciekawych miejsc, inni lubią wypoczynek na plaży, są i tacy, którzy kochają wysoki poziom adrenaliny we krwi.   więcej›
Twój Rynek 6/2009 Dorota Poślednia Komentarze2 komentarze
Obojętnie czy mamy wielki dom, czy też małe mieszkanie zawsze jest w nim kuchnia. Co więcej, niezależnie od rozmiarów, jest ona często najważniejszym pomieszczeniem w domu, można nawet powiedzieć – jego sercem. Nie tylko przygotowujemy w niej posiłki, które są często w kuchni spożywane, ale tam również toczy się nasze życie rodzinne. Pora obiadu czy kolacji to czasami jedyny taki czas w ciągu dnia, kiedy domownicy mogą przez chwilę usiąść przy kuchennym stole i porozmawiać. Nic wiec dziwnego, że przykładamy dużą wagę to tego, aby miejsce to było nie tylko funkcjonalne, ale i przyjemne. więcej›
Twój Rynek 5/2009 Dorota Poślednia Komentarze4 komentarze
Chcemy być piękni i wysportowani. Gibkie ciało jest i zdrowe, i modne, nic więc dziwnego, że fitness kluby nie narzekają na brak klientów. W majowym raporcie zajrzeliśmy niemal do wszystkich miejsc w Zielonej Górze, gdzie można poćwiczyć, zrelaksować się, skupić na swoim ciele, o którym na co dzień często zapominamy. Jak się okazało kluby są bardzo różne: jedne połączone ze SPA, inne z siłownią, jedne specjalizują się w określonej formie ćwiczeń, inne zaś oferują niemal wszystkie istniejące. Zebrane informacje jak zwykle prezentujemy w tabeli. więcej›
Tak lata temu śpiewała Irena Jarocka. Zdawałoby się, że dziś opisywanych w piosence kawiarenek, co to „małe tak, że zaledwieś wszedł, zniżasz głos aż po szept”, już nie ma. Sprawdziliśmy - jednak są, i to nawet w Zielonej Górze. Kiedy je policzyliśmy okazało się, że mamy ich ponad 20 – mniejsze, większe, mniej lub bardziej urokliwe, jedne nowoczesne, inne znów tradycyjne – można wybierać. Łączy je jedno: we wszystkich można napić się pysznej kawy. A są i takie, w których oprócz kawy dostaniemy koncert, pączka, wystawę lub lody. Zapraszamy więc na kawę! I mamy nadzieję, że z naszym raportem wybór kawiarni okaże się prostszy. więcej›
Twój Rynek 3/2009 Dorota Poślednia Komentarze6 komentarzy
Większość z nas od jakiegoś czasu zaczęła chodzić na zakupy z torbą ekologiczną. Czasami nawet posegregujemy śmieci. Czujemy się przez to trochę lepiej, i słusznie - w końcu zaczynamy żyć bardziej ekologicznie i dbać o Ziemię, którą dość już uszkodziliśmy. Jednak mało kto wie, ekologiczne powinno być również to, co jemy. Mówi się przecież o szkodliwości fast foodów, o tym, ile rakotwórczych substancji zawierają chipsy i jak niezdrowe są słodycze. Wszystko to wiemy, więc gdy słyszymy takie informacje kiwamy potakująco głową, ale… czasami i tak lubimy sobie zjeść coś niezdrowego, bo przecież to smaczne. Myślę jednak, że choć w części ze "smacznej" chemii w jedzeniu warto zrezygnować. więcej›
Twój Rynek 2/2009 Dorota Poślednia Komentarze2 komentarze
Kupno mieszkania czy budowa domu? Przynajmniej raz w życiu przed takim dylematem staje większość z nas. Na terenach Ziemi Lubuskiej szczególnie przyjęło się myślenie, że jeśli dom – to tylko murowany. Dlatego też tutaj, w porównaniu z resztą Polski, powstaje znacznie mniej domów z drewna. A przecież przez setki lat to właśnie drewno było najczęstszym budulcem. Zapomnieliśmy chyba, że w takich domach mieszkały nasze prababcie, a nawet jeszcze niektóre (moja też!) babcie. Co więc nas odstrasza? Może myślimy stereotypami? Być może, ale te można szybko obalić. Dlatego też dziś postaram się prześledzić drogę, jaką musi przejść inwestor, który zamierza mieszkać we własnym drewnianym domku. A więc zaczynamy!  więcej›