Jednak okazuje się, że pułapki czekają na nas nie tylko w tych produktach, o których szkodliwości się mówi. Idziemy na zakupy do supermarketu i kupujemy: drób - sztucznie pasiony i faszerowany hormonami wzrostu, warzywa, które wyrosły na sztucznych nawozach, soki - dosładzane, barwione, pełne wzmacniaczy smaku. Od tych, zdawałoby się niegroźnych, produktów uginają się półki, więc trafiają one do naszych koszyków, a później - do naszych żołądków.
Jakie spustoszenie sieją w naszych organizmach te wszystkie chemikalia, które zjadamy, aż strach pomyśleć. Więc nie myślimy, i dalej kupujemy tą samą żywność, a zdrowa żywność czeka...
A przecież zdrowie powinno być dla nas najważniejsze, więc jeśli zależy ono od tego, co znajduje się na naszym talerzu (a zależy!), to chyba powinniśmy się temu lepiej przyjrzeć.
Okazuje się, że w Zielonej Górze jest sporo osób, które zakupy robią w sklepach z żywnością ekologiczną. Co prawda nie jest tych sklepów wiele, ale postanowiliśmy się im w dzisiejszym raporcie przyjrzeć. Sami właściciele sklepów zauważają, że świadomość społeczeństwa dotycząca dobrego odżywiania wciąż stopniowo rośnie, ale bez szaleństw. Na Zachodzie więcej osób już wie, że to, co dostępne na półkach w supermarketach niekoniecznie jest zdrowe, dlatego tam już w każdej dzielnicy można spotkać sklepy z certyfikowanymi produktami, u nas to wciąż rzadkość. W Polsce najlepiej sytuacja wygląda w dużych miastach, najgorzej zaś w prowincjonalnych. W Zielonej Górze działa jedynie 5 sklepów ze zdrową żywnością, drugie tyle to super- i hipermarkety, które posiadają półki opatrzone tabliczką „zdrowa żywność”.
Czym jest zdrowa żywność?
Sformułowanie „zdrowa żywność” tak naprawdę niewiele znaczy, a wykorzystywane bywa bądź dla celów marketingowych, bądź też potocznie - na określenie żywności ekologicznej. Żywność ekologiczna zaś, i o nią dziś nam tu chodzi, to żywność produkowana metodami rolnictwa ekologicznego z dbałością o wyeliminowanie nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony roślin, przy zachowaniu żyzności gleby oraz różnorodności biologicznej.
Jak znaleźć produkt ekologiczny?
W naszym mieście można wejść do jednego z wspomnianych sklepów specjalizujących się w sprzedaży ekologicznej żywności, bądź, podczas wizyty w markecie, poszukać działu z takimi produktami.
Jeśli już znajdziemy się w sklepie z taką żywnością, to nie ma problemu – tam na każde nasze pytanie z pewnością odpowie sprzedawca, doskonale zorientowany w tym, co posiada. Tam też dowiemy się, co z czym się łączy i jak smakuje. Trochę trudniej będzie miał początkujący konsument eko-żywności, gdy postanowi zaopatrzyć się w nią w hipermarkecie. Powinien wówczas sam poszukać na opakowaniach specjalnych i dość charakterystycznych certyfikatów i oznakowań. Do stosowania przedrostka „bio” i „eko” upoważnia tylko certyfikat ekologiczny.
Oznaczenia i certyfikaty
Jak sama sprawdziłam, często na etykietach żywności ekologicznej pojawiają się dodatkowe informacje mówiące o tym, że produkt nie jest modyfikowany genetycznie (GMO FREE), wyprodukowany został z surowców pochodzących z upraw organicznych, nie zawiera pestycydów, nawozów syntetycznych, hormonów wzrostu, antybiotyków.
Kryteria produkcji ekologicznej
Wróćmy na chwilę do szczegółów rolnictwa ekologicznego. Otóż oprócz wymogów dotyczących upraw roślin i chowu zwierząt obejmuje ono też przetwórstwo surowców ekologicznych, zasady przechowywania, oraz, wspomniane już, zasady oznakowania produktów przeznaczonych do sprzedaży.
Podstawą nawożenia są nawozy organiczne pochodzenia roślinnego i zwierzęcego wytwarzane w gospodarstwie ekologicznym. Rolnictwo takie wykorzystuje też nawozy mineralne, ale wyłącznie pochodzenia naturalnego, nieprzetworzone metodami przemysłowymi. Odchwaszczanie wykonuje się w takich gospodarstwach w sposób tradycyjny, mechanicznie, przy użyciu bron, obsypników, pielników, a w ogrodnictwie - także narzędzi ręcznych. W gospodarstwach ekologicznych w żywieniu zwierząt stasuje się przede wszystkim pasze z własnego gospodarstwa. Natomiast w przetwórstwie produktów ekologicznych dąży się do zachowania wysokiej jakości biologicznej surowców. Nie mogą tam być stosowane syntetyczne dodatki i substancje wspomagające (od nazw których roi się na opakowaniach tego, co zwykle jemy) takie jak barwniki, emulgatory, stabilizatory, konserwanty, przeciwutleniacze itp.
Jakie produkty?
|
Miłe i kompetentne sprzedawczynie
chętnie doradzą w sklepie
"Cztery pory roku"
|
Wśród żywności ekologicznej znajdziemy chyba wszystko. Produkty suche i najbardziej popularne, jak kasze, mąki, makarony, wafle, ryż brązowy, otręby, cukier trzcinowy, pieczywo, a także soki, zioła, oleje, mleko, wyroby sojowe, suszone owoce, słodycze, miody, przetwory. Bardzo popularne, bo i zdrowe, tanie i smaczne, są rozmaite kiełki, które z nasionek rzeżuchy, rzodkiewki, soi, fasoli mung, lucerny, pszenicy czy nawet brokuł możemy wyhodować sobie sami. Suszonych owoców, które znajdziemy na półkach ze zdrową żywnością tez rekalmować nie trzeba - suszone są one naturalnie, bez siarki - wg znawców, tylko tak przygotowane zachowują prawdziwy smak świeżych owoców.
Często na półkach ze zdrową żywnością znajdziemy też żywność dla wegetarian – niekoniecznie certyfikowaną, a także żywność przeznaczoną dla osób cierpiących na pewne schorzenia, a więc produkty bezglutenowe, bezcukrowe, dietetyczne.
Osoby preferujące żywność ekologiczną wolą, kiedy pochodzi ona z Polski. Jednak nie wszystkie surowce są dostępne na polskim rynku, tak więc wśród towarów można spotkać i te pochodzące z Włoch, Holandii, Niemiec czy Ameryki Południowej.
Dla kogo żywność ekologiczna?
Okazuje się, że dla każdego. Nie można określić jednoznacznie wieku osób preferujących taką żywność. Do sklepów takich jak zielonogórska „Witaminka” czy „Cztery pory roku” przychodzą i ludzie młodzi, i starsi. Różne są też motywy zmiany zachowań żywieniowych. Z obserwacji sprzedawców wynika, że czasami choroba, doświadczenie nowotworu, alergie dziecka bądź wskazówki lekarza mobilizują klientów do kupowania produktów ekologicznych. Widmo choroby uświadamia konieczność większej dbałości o dobór spożywanych produktów.
Jednak jest wiele osób, u których zachowania żywieniowe spowodowane są po prostu dużą świadomością i wiedzą. W końcu we współczesnym świecie wciąż czyhają na nas jakieś spaliny, toksyny, zanieczyszczenia – po co dodatkowo podtruwać się od środka?
Często zdrowe odżywianie idzie w parze ze światopoglądem, postawą życiową poszczególnych osób. Styl „eko” wyraża się nie tylko przy komponowaniu posiłków, ale również w innych sferach życia: zamiast samochodu – rower, zamiast futra – kurtka, zamiast sztucznych tkanin – bawełna, zamiast portfela ze skóry – portmonetka z gałganków, a na zakupach – żadnych plastikowych jednorazówek, tylko ekologiczne torby.
| Pani Czesława Hubska z "Witaminki" |
Każdy sklep ze zdrową żywnością ma swoich stałych klientów. Przychodzą oni nie tylko kupić dany towar, ale też porozmawiać np. o właściwościach ziół, które zaczynają pić. Pojawiają się też osoby, które ulegając modzie zaczynają kupować ekologiczną żywność. Niektórym zapał szybko mija, inny zostają przy takiej żywności na zawsze. A modzie ulegają także stali bywalcy – pani Czesława, właścicielka Witaminki, zauważyła, że ostatnio wśród jej klientów modny stał się orkisz.
Ile to kosztuje?
Nie da się ukryć, że zwykle ekologiczna żywność jest 10-15% droższa od tej ogólnodostępnej. Powiedzieć jednak, ze to wydatek, który się opłaca, to mało. Okazuje się, że droższy towar odstrasza tylko osoby nieprzekonane do takiego stylu życia. Jeśli ktoś przez przypadek wejdzie do sklepu ze zdrową żywnością i zobaczy mąkę żytnią za 5.59zł, to pewnie już tam nie wróci. Jednak osoby, które świadomie wybierają pewność, że jedzą dobre produkty, osoby które nie chcą karmić się pustymi kaloriami, tłuszczami, niezdrowymi cukrami i chemią, zdecydowały, że wolą ekologiczną żywność i ponoszą tego konsekwencje. A pan Marek twierdzi nawet, ze odkąd przeszedł na BIO jedzenie wcale nie wydaje więcej. Po prostu robi zakupy w małych sklepikach i omijając supermarkety unika promocji, na skorzystanie z których zwykle się kusił. A gdy już jesteśmy przy cenach, to musimy też pamiętać, że im więcej osób będzie zainteresowanych ekologiczną żywnością (a światowy rynek zdrowej żywności rozwija się bardzo szybko), tym więcej będzie się jej produkowało i stanie się ona i tańsza, i łatwiej dostępna.
Jakie zalety?
Wiemy już, że ekologiczna żywność jest zdrowa i jest to jej z pewnością największa zaleta, ale czy jedyna? Otóż nie! Wbrew pozorom zdrowa żywność jest też smaczna. Suszone naturalnie owoce mają nieporównywalnie lepszy smak od owoców suszonych przy użyciu siarczanów, a zioła… Zioła sprzedawane w sklepach ze zdrową żywnością nie są wcale droższe, zaś mają dużo intensywniejszy zapach: woń majeranku czy liści laurowych, przenika nawet opakowanie. Najlepsze ciasteczka można upiec z ekologicznych płatków owsianych i cukru trzcinowego, zaś kiełki dodadzą smaku każdej kanapce i sałatce.
| Adresy sklepów ze zdrową żywnością w Zielonej Górze |
Czy warto zaczynać?
Jedzenie tylko żywności BIO nie jest łatwe. Aby ją kupić, trzeba się wybrać do określonego sklepu, bo przecież w delikatesach za rogiem jej nie znajdziemy. Trzeba ją specjalnie przygotować i umieć doprawić – nie ma tu w końcu wzmacniaczy smaku. Jednak świadomość, że robi się coś dobrego dla swojego organizmu, że w ten sposób się o siebie dba, jest dość motywująca. Przyznam, że dotąd niewiele naprawdę zdrowych produktów gościło na moim stole. I nie wiem, czy po napisaniu raportu zupełnie zmienię moje upodobania, jednak jestem pewna, że częściej będę szukać BIO-certyfikatu na opakowaniu, zaś już wczoraj w posadziłam w doniczce na parapecie rzodkiewkę i cebulkę, a obok na talerzu leży rzeżucha – na kiełki. Chyba warto spróbować małymi krokami wprowadzać do swojego jadłospisu ekologiczną żywność –dla zdrowia, samku i lepszego samopoczucia.
Dorota Poślednia











Komentarze