W nowym roku czekają nas podwyżki. Wzrośnie z pewnością cena produktów zbożowych, czyli ryżu, kaszy, mąki, a co za tym idzie również pieczywa. Więcej zapłacimy także za odzież i obuwie. Nie musimy się natomiast martwić cenami wyrobów mleczarskich. Te nieznacznie zmaleją. Od końca wakacji obserwujemy też spadek cen benzyny. Tendencja ta utrzyma się dopóki prognozy gospodarcze będą pesymistyczne.
Zwykły obywatel zazwyczaj nie interesuje się tym, co się dzieje na światowych giełdach. Uważamy, że światowy kryzys gospodarczy nie będzie miał większego wpływu na nasze życie. To niestety nieprawda. Wszystko co obecnie dzieje się na światowych rynkach
w mniejszym lub w większym stopniu odbije się na życiu zwykłych ludzi. Przede wszystkim zaobserwujemy to wchodząc w przyszłym roku do sklepów. Może to być dla nas zaskoczenie. Wiele produktów zdrożeje. Znajdą się również takie, których ceny spadną. Twój rynek postanowiliśmy sprawdzić, za co będziemy musieli zapłacić więcej, a co stanieje.
Drożej, taniej....a co na to statystyki?
Urząd statystyczny jest miejscem, gdzie najlepiej można zaobserwować wahania cen. Porównując statystyki dowiemy się, jak zmieniała się wartość produktów na przestrzeni miesięcy i lat.
Krystyna Motyl, zastępca dyrektora zielonogórskiego oddziału Urzędu Statystycznego wyjaśnia, że statystyka prowadzi badania, które obrazują wzrosty i spadki cen. Dotyczą one cen detalicznych, ale badana jest także comiesięczna wartość produkcji sprzedanej. Statystyka nie zajmuje się prognozowaniem. Systematyzuje tylko liczby z ostatnich miesięcy. Tutaj więc można się dowiedzieć jak zmieniały się ceny w przeszłości, co zdrożało, a co staniało. - Już we wrześniu było widoczne że produkcja spadła, a skoro spadła tzn., że zapotrzebowanie na te artykuły było mniejsze. Idąc dalej tym tropem, jeżeli spadła produkcja to pojawia się recesja i nadmiar pracowników itd., a to znowu powoduje wahania cen.- wyjaśnia Krystyna Motyl i dalej wylicza - Jeżeli chodzi o ceny detaliczne, czyli te, które najbardziej interesują nas, konsumentów, to w ostatnich miesiącach najbardziej wzrosły ceny związane z mieszkaniem. Nie są to duże wzrosty. W skali miesiąca to niecały jeden procent. Sukcesywnie w ciągu całego roku wzrastały koszty związane z użytkowaniem mieszkania, w tym nośniki energii. Na drugim miejscu jest żywność.
Największy wzrost cen odnotowano wśród takich towarów jak mąka, kasza, ryż czyli produktów zbożowych, a co za tym idzie znowu więcej zapłacimy za pieczywo. Patrząc z miesiąca na miesiąc nie jest to duży wzrost, ale w porównaniu z ubiegłym rokiem dostrzeżemy duże zmiany, bo jest to od 20 do 40 proc. Zaobserwujemy także minimalny wzrost cen związanych z odzieżą i obuwiem. Jedyne spadki jakie odnotowujemy dotyczą wyrobów mleczarskich, nie są one jednak znaczne. Spadły także koszty związane z transportem, ponieważ nareszcie mniej zapłacimy za benzynę. Przypomnijmy sobie lipiec tego roku. Wtedy baryłka ropy kosztowała 147 dolarów. Teraz jej cena waha się w okolicach 45 do 60 dolarów za baryłkę. Pozytywny jest tez spadek cen usług związanych z rekreacją i kulturą, ale jest to dość charakterystyczne w tym okresie, zwanym także martwym. W pozostałych dziedzinach ruch w dół lub w górę był minimalny lub utrzymywał się na tym samym poziomie co w ubiegłym roku. Jak dodaje Krystyna Motyl, są to dane za trzeci kwartał, czyli obejmują jedynie początek recesji, a nie jej skutki.
Co teraz będzie?
Znamy już sytuację bieżącą. Nie wiemy natomiast jak będą wyglądały ceny w przyszłym roku. - Można próbować dokonać symulacji, ale jest to trudne, bo ilość czynników które powodują te zmiany jest też dość złożona, bo inflacja to trwała zmiana ceny. Zmiany które mają charakter krótkookresowy w zasadzie nie powinny być traktowane jako zmiany inflacji.
W warunkach globalizacji wiele czynników przenoszonych jest z innych rynków, nie podlegają one kontroli na ryku wewnętrznym. - Inflacja wychodzi poza ramy państwa więc ciężko tworzyć prognozy. Czynniki zewnętrzne, może nie bezpośrednio, ale wpływają na poziom inflacji i poziom cen. Ciężko jest przewidzieć reakcje producentów i handlowców. - wyjaśni a dr Piotr Kułyk z wydziału Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Zielonogórskiego.
W grudniu jednak część przyszłorocznych cen da się już przewidzieć. Zdrożeje na pewno energia elektryczna i to co najmniej o 20 proc. Jest to spowodowane wzrostem cen węgla, a to głównie na nim opiera się polska energetyka. Tym samym wrosną również ceny energii cieplnej. Wzrost ten nie musi być duży, ponieważ w Zielonej Górze na roczny dochód elektrociepłowni składa się tylko 13 proc. zysków z ogrzewania. Nie muszą się martwić posiadacze ogrzewania gazowego i na olej opałowy. Ceny tych źródeł energii pozostaną na razie bez zmian.
Droższy alkohol, papierosy i samochody
Więcej zapłacimy także za bilety w pociągach pośpiesznych. Pierwszego grudnia przeszły one w ręce spółki PKP Intercity. Niestety PKP Przewozy Regionalne i Intercity nie porozumiały się w sprawie honorowania biletów, a to oznacza wzrost ich cen o kilkanaście procent. Wzrośnie akcyza na alkohol. To część rządowego „Planu Stabilnościi Finansowej” ogłoszonego 30 listopada. Większa akcyza oznacza wyższe ceny wódki, która zwiększy się około złotówki. Zdrożeje wino i piwo (odpowiednio o ok. 20 groszy za 0,7l i ok. 7 groszy za 0,5l). Częścią tego samego planu jest podniesienie akcyzy na samochody o pojemności powyżej dwóch litrów. Podwyżka ta będzie dotkliwa, ponieważ będzie dotyczyła samochodów nowych i używanych i to zarówno tych produkowanychi kupowanych w kraju, jak i tych sprowadzanych z zagranicy. Wzrost akcyzy w tym wypadku wyniesie aż 5 proc.
Więcej będziemy musieli zapłacić za papierosy. 1 stycznia 2009 wchodzi w życie nowa ustawa akcyzowa. Akcyza na wyroby tytoniowe osiągnie stawkę, na którą zgodziła się Polska wchodząc do Unii Europejskiej, czyli 15 proc. Dyrektywy unijne będą miały również wpływ na wzrost opłat za ścieki i wywóz śmieci. Więcej zapłacą także firmy, które emitują do środowiska np. spaliny. Do końca tego roku ceny mieszkań będą spadały. Natomiast
w nowym nowego możemy spodziewać się ich wzrost. Analitycy przewidują, że w 2009 roku spadnie inflacja, a wraz z nią stopy procentowe. To z kolei przełoży się na tańsze kredyty i wzrost popytu na rynku mieszkaniowym.
Mniej będą nas kosztowały usługi telekomunikacyjne. Będzie to spowodowane pojawieniem się w 2009 r. aż dwóch nowych operatorów sieci komórkowych.
Magiczna inflacja!
Inflacja to słowo, które w ostatnich czasach bardzo często pojawia się w mediach. Od początku trwania światowego kryzysu gospodarczego słyszymy je niemal codziennie. To od inflacji zależą stopy procentowe, a tym samym koszty kredytu, który zaciągnęło wielu Polaków. Czym właściwie jest inflacja? Z tym pytaniem zwracam się po raz kolejny do dr inż. Piotra Kułyka z zielonogórskiej uczelni. - Inflacja to stały wzrost cen i kosztów w gospodarce - wyjaśnia rozmówca. - Istnieją różne mierniki inflacji. Najbardziej znany to CPI, czyli Consument Price Index, który mierzy wzrost kosztów utrzymania dla konsumentów.
Jest to średnia ważona cen towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe. Przy obliczaniu indeksu bierze się pod uwagę tzw. statystyczny koszyk zakupów. W Polsce, GUS tworzy koszyk na podstawie badań budżetów gospodarstw domowych; co roku ustala ile i czego kupuje „uśrednione” gospodarstwo domowe, a także jaki jest udział poszczególnych produktów i usług w łącznych wydatkach. Na podstawie obserwacji zmian cen tak dobranych towarów i usług GUS oblicza wskaźnik inflacji. - Kolejny miernik to deflator produktu narodowego brutto. Obejmuje on wszystkie produkty jakie wchodzą w skład dochodu narodowego, ale jest częściej wykorzystywany do wyliczeń czysto ekonomicznych. Następny to Producent Price Index, index, który mierzy ceny produktów na poziomie producenta. Ma on charakter wyprzedzający, tzn. zmiany tego wskaźnika są pewnym wzorcem dla zmiany wskaźnika CPI - wyjaśnia dr Kułyk. Skutkiem inflacji jest wzrost cen spowodowany malejącą siłą nabywczą pieniądza, a tym samym zubożenie społeczeństwa.
Zestawienie produktów, które w 2009 roku zmienią swoje ceny.
Znajdziecie w niej również kilka takich, których ceny pozostaną na tym samym poziomie.
W 2009 roku zdrożeje
• energia elektryczna – 20 proc.
• mieszkania
• węgiel – 20 proc.
• materiały budowlane
• czynsz
• energia cieplna
• opłata za ścieki
• wywóz śmieci
• papierosy
• zboża
• ceny biletów na pociąg pośpieszny
• samochody
• alkohol
W 2009 stanieje
• usługi telefoniczne
• benzyna (o ile nie zmienią się prognozy gospodarcze)
• kredyt hipoteczny
W 2009 pozostaje bez zmian
• gaz (do kwietnia)
• olej opałowy
Mamy dla was wyliczenie instytutu samochodowego SAMAR, który sprawdził, ceny samochodów osobowych od stycznia 2009r.
- Toyota Corolla 1.4
XI 2008: 55 200 zł
I 2009: 57 960 zł
Różnica: 2760 zł
- Opel Corsa 1.0
XI 2008: 33 700 zł
I 2009: 35 400 zł
Różnica: 1700 zł
- Ford Focus 1.4
XI 2008: 48 650 zł
I 2009: 51 100 zł
Różnica: 2450 zł
- Nissan Tiida 1.6
XI 2008: 49 900 zł
I 2009: 52 400 zł
Różnica: 2500 zł
- Peugeot 308 1.4
XI 2008: 51 700 zł
I 2009: 54 300 zł
Różnica: 2600 zł
Źródło: Samar, obliczenia własne. Kurs euro 3,5 zł. Ceny aut wyprodukowanych w 2009 wyższe ok. 5 proc..
Marzena Toczek











Komentarze