Uważam, że studenci zielonogórscy są spragnieni wiary, głoszenia prawdy o Bogu, Ewangelii, ale takiej, która nie oddala się od ich życia. Są przy tym krytyczni – i to jest ich wspaniała cecha, bo tym samym nam, duszpasterzom, nie pozwalają iść na łatwiznę. Raczej niechętnie przyjmują „papkę kaznodziejską”, gdzie brak konwergencji życia z głoszoną treścią.
więcej›