Poniedziałek, 21 Maj 2012-Wiktora i Tymoteusza
TwójRynek Zielona Góra

Portret

dr hab. Zbigniew Izdebski, znany seksuolog, wybitny badacz.
TwójRynek.pl 5/2011Agnieszka Demichowicz Komentarze0 komentarzy
Polacy w hierarchii wartości zawsze wysoko sytuują zdrowie. Mówiąc o takich kategoriach zdrowia jak zdrowie fizyczne i psychiczne, zapominamy o zdrowiu seksualnym. Pojęcie to dotyczy fizjologii naszej seksualności, a także procesu komunikowania i miłości.
Aktywność seksualna pobudza nas do życia
 
 
Jakie znaczenie ma seks w życiu człowieka?
 
Jest to sprawa bardzo indywidualna, dlatego że dla ludzi, będących na różnych etapach życia, sfera seksualności może mieć inne znaczenie. Warto
dr hab.Zbigniew Izdebski, prof. UZ
zaznaczyć, iż w tej chwili eksperci seksuologiczni myślą nad wprowadzeniem czwartej orientacji seksualnej, tzw. aseksualności. Oznacza to, że wśród ludzi wskazać można pewną kilkuprocentową grupę osób, którzy w ogóle nie mają żadnych potrzeb seksualnych. Seks praktycznie nie ma znaczenia w ich życiu.
Uważam, że Polacy w hierarchii wartości zawsze wysoko sytuują zdrowie. Mówiąc o takich kategoriach zdrowia jak zdrowie fizyczne i psychiczne, zapominamy o zdrowiu seksualnym. Pojęcie to dotyczy fizjologii naszej seksualności, a także procesu komunikowania i miłości. Na funkcjonowanie człowieka składa się wiele czynników, również sfera seksualności, która dla różnych osób, na poszczególnych etapach życia, może odgrywać różną rolę. Im osoba młodsza, tym sfera seksu jest ważniejsza. Dla ludzi w późniejszej fazie życia, seks ma mniejsze znaczenie. Nie oznacza to jednak, że przestaje on być ważny.
 
Czy nieudane życie seksualne, bądź też brak seksu w życiu człowieka może wywołać negatywne skutki?
 
Każdy dyskomfort niekorzystnie wpływa na nasze funkcjonowanie. Brak zadowolenia z życia seksualnego u człowieka, stanowi dla niego z pewnością trudną sytuację i może ujawnić się w różny sposób. Myślę, że aktywność seksualna jest bardzo istotnym czynnikiem z punktu widzenia jakości naszego życia, ponieważ udany seks jest ważną składową naszego zdrowia. Naturalnie, można żyć bez seksu, ale zdecydowanie lepiej się żyje, będąc aktywnym seksualnie. Zdrowiej funkcjonuje się nam zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej. Aktywność seksualna u kobiet, a szczególnie u mężczyzn, przyczynia się do bardziej optymistycznego nastawienia do życia. Jestem przekonany, że gdy istnieje możliwość współżycia seksualnego, natomiast ludzie żyją uwięzieni w świecie stereotypów, głoszących, iż w późniejszej fazie życia nie wypada uprawiać seksu, to nie jest to sytuacja dobra. Należy dbać o tę intymną sferę. Badania pokazują także, iż kwestia ta jest ważniejsza dla mężczyzn niż dla kobiet. Aktywność seksualna, jak każda aktywność fizyczna, pobudza nas do życia. Seks jest więc również ważny pod względem fizycznym. Jest niezbędny dla naszego zdrowia.
 
Czy przeprowadzał Pan badania, dotyczące życia seksualnego mieszkańców województwa lubuskiego?
 
Według moich badań, zaliczamy się do grupy województw o jednym z najwyższych wskaźników zadowolenia z życia seksualnego, jednocześnie cechuje nas jeden z najwyższych wskaźników rozwodów, czy też zachowań o charakterze ryzykownym.
 
Czy zauważa Pan wzrost wiedzy wśród Polaków na temat seksualności w ostatnich latach?
 
W ostatnich latach, obserwujemy szczególnie wzrost wiedzy w grupie kobiet – wyraźnie zmienia się ich świadomość nt. seksualności oraz ich praw. Myślę, że to ma również wpływ na oczekiwania kobiet w relacjach seksualnych. Obserwowany wzrost świadomości seksualnej nie zawdzięczamy jednak edukacji szkolnej, ale jest to wiedza, którą uzyskujemy dzięki kolorowym czasopismom, Internetowi, a więc informacje te mogą mieć charakter sensacyjny, trochę zwulgaryzowany i często nie prawdziwy. Należy jednak stwierdzić, że nastąpiła pozytywna zmiana w tym zakresie. Jest to także widoczne w grupie pacjentów, którzy są bardziej świadomi problemów, z jakimi przychodzą.
 
Co Pan sądzi na temat edukacji seksualnej, którą uzyskuje młodzież w szkole?
 
Przed szkołą jest bardzo dużo do zrobienia. Uważam, że Ministerstwo Edukacji jest od wielu lat w tym zakresie bardzo niewydolne. Temat edukacji seksualnej jest niestety nadal niewygodny oraz mocno upolityczniony. Jestem przekonany, że najważniejsze są rozwiązania na szczeblu lokalnym. Niestety, w naszych szkołach, na terenie Zielonej Góry, nie jest dobrze pod tym względem. Wynika to być może ze sposobu kształcenia nauczycieli, wykładających przedmiot wychowanie do życia w rodzinie. Uniwersytet Zielonogórski wraz z organizacją PRO-ECPAT realizuje na zlecenie miasta, cykl szkoleń dla młodzieży oraz dla rad pedagogicznych. Niezwykle istotne jest, aby nauczyciele i rodzice zrozumieli, że edukacja seksualna jest równie ważnym przedmiotem jak język polski czy matematyka. Dysponujemy dużym zapleczem, jeśli chodzi o możliwość pomocy nauczycielom. Jesteśmy jednym z nielicznych Uniwersytetów w Polsce, który ma od bardzo wielu lat Zakład Poradnictwa i Seksuologii. Od dawna prowadzimy w tym zakresie badania i projekty edukacyjne, dotyczące wychowania seksualnego i jesteśmy otwarci na współpracę ze środowiskiem lokalnym.
 
Czy Polacy z chęcią biorą udział w Pana badaniach? Respondenci chcą odpowiadać na zadawane pytania?
 
Niewątpliwie są to jedne z najtrudniejszych badań , ze względu na poruszaną tematykę. Mogę ze spokojem stwierdzić, że nie spotykamy się z dużą odmową udzielenia odpowiedzi. Oczywiście wszystkie badania są dobrowolne i anonimowe. Większość moich badań jest realizowanych przez TNS OBOP. W tym roku przygotowuję się do ponownej edycji badań na temat zdrowia seksualnego Polaków.
Złożyłem ofertę władzom samorządowym województwa. Chodzi mi o to, abyśmy dokonali badań mieszkańców naszego województwa. W tym celu w badaniach ogólnopolskich należy uwzględnić tzw. nadreprezentację Lubuszan.
 
Gdyby nie był Pan znanym seksuologiem, wybitnym badaczem, to w jakiej roli widziałby Pan siebie najchętniej?
 
Jest mi strasznie trudno odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ ja bardzo lubię swoją pracę. Szczególnie dużo satysfakcji przysparza mi rola badacza. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym zajmować się czymś innym. Mam jednak wrażenie, że to czym się w życiu zajmuję, robię z pasją. Nie potrafię po prostu robić czegoś, czym bym się nie pasjonował. Dlatego jestem przekonany, że robiąc coś innego, czym zdecydowałbym się zająć, dawałbym z siebie równie dużo i zaowocowało to by równie dobrymi rezultatami i związana z nimi satysfakcją. Obecnie staram się być zarówno badaczem, jak i popularyzatorem wiedzy. Myślę, że mógłbym się sprawdzić w wielu dziedzinach, zwłaszcza w tych, w których ważny jest kontakt z innym człowiekiem i podejmowanie działań zmierzających do udzielenie mu pomocy. Teraz z powodzeniem pełnię rolę doradcy, zapewne mógłbym być także dobrym księdzem.
 

Komentarze

*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)