Poniedziałek, 21 Maj 2012-Wiktora i Tymoteusza
TwójRynek Zielona Góra

Perspektywy

Dom na winnicy
TwojRynek.pl 3/2011Aleksandra Szczeciak Komentarze1 komentarz
Na słonecznych stokach wzgórz, z dala od zgiełku i gwaru miejskiego – szereg domów otoczonych winnicami oraz niewielka wytwórnia wina. Brzmi bajecznie. Jest to jak najbardziej marzenie do zrealizowania. Właściciel ziemii pod Zieloną Górą szuka wspólników do założenia winnicy.
 
Właściciel ziemi położonej blisko Zielonej Góry nadającej się idealnie pod uprawę winogron szuka wspólników do założenia niewielkiego osiedla winiarskiego, którego mieszkańcy będą mogli relaksować się i jednocześnie czerpać korzyści ze zbioru winogron i produkcji wina.
Taki dość nietypowy jak na dzisiejszy czas, ale typowy dla naszego miasta sposób aktywności na emeryturze oraz dodatkową pracę w każdym wieku proponuje p. Stanisław Ciesielski.
  
Dodatkowa, stała praca.
Dodatkowa praca to nie wymysł z epoki realnego socjalizmu. Dorabiano już pod koniec XIX wieku. Na terenach dawnego Grunbergu, na ponad 1000 ha robili to przedstawiciele różnych zawodów m.in. stolarze, bednarze, rzeźnicy, szklarze, karczmarze i nie tylko. To oni wybudowali Zieloną Górę. Od tego czasu, jedyne, co nam pozostało to tradycja i nic nie dawało nadziei, że winiarstwo w naszym mieście i okolicach może znów przeżyć renesans. Chcąc odrodzić winiarską tradycję pan Stanisław proponuje zamieszkanie na własnej winnicy.
 
Inwestycja w nieruchomości pasywna czy aktywna?
Inwestycja w nieruchomości od wieków jest opłacalna: nie tylko dlatego, że można taką nieruchomość z zyskiem sprzedać w momencie, gdy ceny nieruchomości są wysokie lub gdy zyska ona na wartości, ale również dlatego, że z powodzeniem można na niej zarobić np. zakładając winnicę, produkując wino a następnie je sprzedając. Inwestycja w nieruchomości to utrzymujący się trend, jednak często opiera się ona tylko na pasywnym wykorzystaniu własności poprzez wynajem, np. mieszkań. Dlaczego nie rozwinąć skrzydeł? I zamiast np. działki budowlanej zainwestować w działkę rolną z możliwości budowy domu. Koszt jest taki sam. Samo uzbrojenie nieruchomości zwiększa jej wartość, ale nie będzie przynosić dochodu. Dochód za to może przynieść nam winnica przez następne 50 lat a nawet i więcej. Co za tym idzie taką nieruchomość z powodzeniem można przekazywać z pokolenia na pokolenie.
 
Winnica tylko dla bogatych?
Nie. Jednak brak kapitału nie zastąpi dobrych chęci. Rozwiązaniem, które proponuje nasz rozmówca ma być grupa producencka – popularnie zwana klastrem. W klastrze, wielkie i małe przedsiębiorstwa osiągają znacznie więcej niż gdyby miały pracować same. Charakterystyczną cechą klastrów przemysłowych jest to, że przedsiębiorstwa w nich skupione konkurują ze sobą, ale jednocześnie współpracują w tych obszarach, gdzie możliwe jest wyzwolenie efektów synergicznych wspólnych działań. Korzyści winnicy w kastrze to jeden koszt podatku od działalności gospodarczej, sprzętu oraz jeden zestaw formalności i podział pracy biurowej. Jeśli dołożyć do tego fakt, że jest to dodatkowa możliwość zarobkowa oraz przyjemne spędzanie czasu to powinniśmy przekonać każdego sceptyka. Ze względu na to, że bardzo często boimy się tego, czego dobrze nie znamy, by rozwiać wątpliwości P. Stanisław podkreśla, że wszelkie sprawy formalne spoczywają na nim, ponieważ ma w tym już spore doświadczenie. Jednocześnie deklaruje, że praca w ramach klastra gwarantuje pomoc w przypadku choroby, braku możliwości prowadzenia winnicy samodzielnie przez jakiegokolwiek członka grupy producenckiej.
 
Jeśli nie pomyśleliśmy o emeryturze odpowiednio wcześnie – warto zacząć chociażby od dziś.
Propozycja pana Stanisława to świetne zajęcie dla emerytów. Dla młodszych dobra lokata kapitału. Koszty przedsięwzięcia nie są wielkie a korzyści się mnożą, ponieważ pewne rzeczy nie mają ceny. Przebywanie na świeżym powietrzu, lekka praca fizyczna w sezonie, zimą praca w winiarni: degustacja, doprawianie wina oraz podstawa, czyli dodatkowy dochód połączony z satysfakcją pracy przy ciekawym przedsięwzięciu.
 
Emerytura to dla coraz większej grupy ludzi na świecie czas, w którym można realizować swoje pasje. Dla wielu osób to moment spełnienia marzeń, na które przez wiele lat brakowało czasu w okresie intensywnej pracy zawodowej. Jednak marzenia można realizować nie tyko w „jesieni życia”, można zacząć wcześniej a nawet im wcześniej tym lepiej.
Domek, winnica, piwnica z winem, wino przy kominku z najbliższymi.
Nie bójmy się realizować marzeń.
 
Dokładnych informacji udziela pan Stanisław Ciesielski pod nr telefonu 504 608 931.
 
 
 
 
 

Komentarze

  • dżaga
    2011-04-06
    Świetny pomysł - cieszy mnie taka inicjatywa z naszym mieście.
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)