W 2006 roku Lubuskie Trójmiasto zaczęło oficjalnie funkcjonować jako stowarzyszenie gmin. Porozumienie Zielonej Góry, Sulechowa i Nowej Soli miało stworzyć konkurencję w zachodniej Polsce i ożywić gospodarczo region. Inicjatorzy podkreślali, że miasta są po prostu skazane na współpracę w przyszłości. Trzy ośrodki miały połączyć siły, zintensyfikować działania, by zwiększyć swoją atrakcyjność. Co więcej, miały też przyciągnąć do regionu inwestorów, specjalistów i zatrzymać absolwentów lubuskich uczelni. O pomyśle było głośno w ogólnopolskich mediach, początek promocji był bardzo udany.
Co w takim razie pozostało z idei?
Nasze województwo pod wieloma względami nieustannie plasuje się w dolnej części tabel różnego typu rankingów: gospodarczych, komunikacyjnych, kulturowych. Nie da się ukryć, że w podziale dychotomicznym na centrum i peryferie nasz region nigdy nie był w stanie się wybić, zawsze pozostawał na marginesie. Integracja trzech gmin rozpoczęła planowanie wspólnych inwestycji, projektów, działań na rzecz ożywienia gospodarki, a tym samym rynku pracy. Lubuskie Trójmiasto miało stanowić przeciwstawienie dla ekspansji okolicznych centrów regionalnych: Poznania i Wrocławia i zwrócić na siebie uwagę. Nowo powstała aglomeracja postawiła sobie za cele promowanie integracji lokalnej i podejmowanie wspólnych działań na rzecz rozwoju gospodarczego. Za największy potencjał uznano stosunkowo dobrą komunikację z innymi regionami Polski i Niemiec. Dostrzeżono też wartość ośrodków akademickich, które miałyby pomóc w realizacji głównego celu.
Co z planów zostało zrealizowane? Czy lubuska aglomeracja naprawdę żyje?
Ciągle trudno przyciągnąć jest nowych kontrahentów do regionu. Analitycy twierdzą, że inwestorów najbardziej zachęcają: rozwinięte zaplecze naukowe oraz sprawna komunikacja. Teoretycznie podstawy ku temu mamy, w każdym z trzech miast funkcjonuje wyższa uczelnia lub jej filia. Odległości między miastami członkowskimi są niewielkie, a główna oś komunikacyjna, droga S3, dobrze spełnia swoją funkcję. Ciągle jednak w obu tych kwestiach pojawiają się braki. Nie ma szybkiej kolei łączącej trzy miasta, o której mowa była od początku wprowadzania idei w życie, w 2004 roku. Najnowsze deklaracje władz mówią, że zacznie ona funkcjonować już na początku 2012 roku. Czas pokaże, jakie będą tego efekty.
Dlaczego jednak się nie wiedzie?
Dlatego właśnie, że te dwa filary zawodzą. Badania zielonogórskich socjologów przedstawiają problem niedostosowania kwalifikacji do realiów rynku zatrudnienia. Mimo, że wyniki analiz zostały opublikowane jakiś czas temu, to wydaje się, że w tej kwestii nic się nie zmieniło. Główny ośrodek naukowy regionu, Uniwersytet Zielonogórski cały czas wypuszcza na rynek pracy absolwentów kierunków, na których nie ma zapotrzebowania. Na największym na uczelni Wydziale Humanistycznym studiuje ponad 4000 osób, co daje prawie 1000 absolwentów rocznie. To ich w największym stopniu dotyczy problem niedostosowania i braku pracy.
Problem z lotniskiem
Na stronie internetowej Lubuskiego Trójmiasta ciągle jeszcze widnieje informacja, że wielką zaletą komunikacyjną regionu jest Port Lotniczy w Babimoście. Jednak pod koniec stycznia lokalne media obiegła wiadomość o tym, że lotnisko praktycznie przestało funkcjonować. Jesienią zlikwidowano loty do Drezna. W połowie ubiegłego miesiąca zawieszono loty rejsowe na linii Babimost – Warszawa. Krajowe loty zawieszono, bo że żaden z polskich przewoźników po prostu nie zgłosił się do przetargu. Najwyraźniej kwota ( 1, 4 mln zł), którą Urząd Marszałkowski przeznaczył na to w budżecie okazała się za mała.
Teraz nasz lokalny port lotniczy stoi pusty, sporadycznie zdarzają się prywatne loty. Zapowiadane szumnie przed kilku laty inwestycje prywatnych przewoźników np. firmy Ryanair, z której usług masowo latają polscy emigranci z Wielkiej Brytanii i Irlandii okazały się niemożliwe do zrealizowania.
Pozostaje sobie postawić kolejny raz pytanie, jak można tworzyć aglomerację biznesową, gdy nie ma porządnego połączenia z centrum, czyli Warszawą? Bo najszybsze i najbardziej komfortowe połączenie kolejowe ze stolicą, pociąg Inter City, który wyjeżdżał wczesnym rankiem z Zielonej Góry również został zlikwidowany w styczniu.
Jednym z pozytywnych aspektów promowania Trójmiasta jest na pewno powstanie w Regionalnej Telewizji Lubuskiej, która dobrze spełnia funkcję integracyjną i nieustannie przypomina o idei wspólnoty regionalnej. Ale czy sam pomysł, nawet rozpowszechniony w świadomości mieszkańców wystarczy, by Lubuskie Trójmiasto dobrze funkcjonowało?













Komentarze