Jest w mojej biblioteczce półka dedykowana m.in. pozycjom kulinarnym. Naliczyłam ich ponad dwadzieścia. Jak często do nich zaglądam? Do większości sporadycznie, choć jest kilka takich, po które sięgam regularnie. To takie, do których zajrzałam przed dokonaniem zakupu.
Jeśli kuszą cię „Sałatki na każdą okazję”, „101 przepisów na dania z grilla”, czy „Pyszne śniadania dla każdego”, zastanów się, czy dania z określonej półki często goszczą na twoim stole. Jeśli tak i faktycznie przyda ci się łyk świeżej inspiracji, otwórz ją i zajrzyj do środka. Przejrzyj przepisy i sprawdź, czy którykolwiek z nich zwróci twoją uwagę. Jeśli nie, wątpliwe, czy ugotujesz cokolwiek wg podanych receptur. Zwróć uwagę na czasochłonność wykonania poszczególnych potraw i, co najważniejsze, na skład. Wiele książek kucharskich podaje składniki nawet nie tyle drogie, co trudne do dostania, bądź wręcz niedostępne na naszym rynku. Wówczas przydatność książki maleje do zera.













Komentarze