Wybierz kierunek i zaplanuj starannie podróż
Znasz swoje dziecko i jego przyzwyczajenia. Wiesz jakich warunków potrzebuje do snu, jak reaguje na zmiany rytmu dnia. Postaraj się więc, w miarę możliwości, zaplanować wakacje, a przede wszystkim czas podróży w taki sposób, aby nie stanowiły źródła niepotrzebnego stresu dla was wszystkich. Jeśli maluch jest silny, zdrowy, ciekawy świata i odważny, możesz wybrać nawet egzotyczne kierunki, pamiętając oczywiście o odpowiednich szczepieniach i zaopatrzeniu apteczki. Z delikatnym, nieśmiałym introwertykiem lepiej wybrać łagodny klimat i niezbyt zatłoczone okolice, aby mógł czuć się swobodnie. Nie chcesz go przecież zniechęcić do podróżowania?
Postaraj się zaplanować podróż tak, aby większość czasu przypadła na porę zmniejszonej aktywności malucha. Jeśli do przejechania masz 150 km samochodem, a latorośl w ciągu dnia śpi dwie godziny, dobrze będzie wyruszyć właśnie na chwilę przed zwyczajową porą snu. W dłuższe trasy pokonywane np. pociągiem, warto wybrać się nocą. W swoim planie uwzględnij też pory karmienia. Lepiej żeby nie okazało się, że w czasie, kiedy mały głodomór woła jeść, nie można się zatrzymać, bo nie ma po drodze żadnego cywilizowanego parkingu. Albo akurat masz przesiadkę. Dobrze jest wyznaczyć postoje w miejscu, gdzie dziecko może pospacerować albo pobawić się np. na placu zabaw. Poszukaj informacji na forach poświęconych rodzicielstwu, gdzie mamy i ojcowie wymieniają się doświadczeniami i wskazują miejsca przyjazne małym dzieciom.
Czym jechać na wakacje z dzieckiem?
Zdecydowanie odradzamy autobus, szczególnie rejsowy. Po takiej podróży najprawdopodobniej będziecie wymęczeni i bynajmniej nie w wakacyjnych humorach. Jeśli nie ma już innego wyjścia, postaraj się jechać kursem nocnym. Masz większe szanse, że maluch będzie spał i nie narazisz siebie i współpasażerów na płaczliwe pojękiwanie znudzonego podróżnika.
Ulubionym środkiem lokomocji dla najmłodszych jest pociąg, w którym można rozprostować kości, pospacerować, a czasem zawrzeć nową znajomość z równolatkiem z sąsiedniego przedziału. Niestety nadal bolączką polskich kolei jest czystość.
Samochód daje największą swobodę i panowanie nad czasem. Możesz też zabrać większy bagaż, co w przypadku rodzinnych wycieczek ma niebagatelne znaczenie.
Samolot ma jedną wielką przewagę nad innymi środkami lokomocji – szybkość. Tę samą odległość, którą samochodem będziesz przemierzać z postojami prawie dwa dni, w powietrzu pokonasz w kilka godzin.
Jedzenie w podróży
Jadąc samochodem pamiętaj o żelaznej zasadzie – zawsze zatrzymać się na karmienie. Nie podawaj też dziecku chrupek i soczków „żeby je czymś zająć”. Takie podjadanie może skończyć się tragicznie. Wyobraź sobie, że samochód podskakuje na jakimś wyboju akurat, kiedy twoja pociecha bierze łyka soczku… Dlatego na posiłek najlepiej gdzieś się zatrzymać. Przy okazji rozprostować kości i przewietrzyć samochód.
Przygotowując przekąski na drogę wyobraź sobie, co może z nimi zrobić energiczny maluch. Czekolada rozpuszczona w rączce, kaszka rozbryzgana na tylnym siedzeniu auta lub ubraniach współpasażerów… Wniosek jest prosty – bierzemy tylko to, co jest nie tylko pożywne, ale łatwe do podania, nie brudzące i nie dające się rozciapać na wszystkim wokół: herbatniki, wafle ryżowe, kanapki, nie soczyste owoce. Prowiant spakuj w torbę termiczną. Nie zapomnij o serwetkach, papierowych ręcznikach, nawilżanych chusteczkach. Napoje niegazowane, nie za słodkie w kartonikach ze słomką, lub butelkach z ustnikiem. Kubek – niekapek to genialny wynalazek!
Czasoumilacze
„Mamoooo! (rzadziej, niestety, „tato”) Nuuudzę sięęęę! Który rodzic tego nie zna? Nudzie trzeba zapobiec. Zabierz ulubione zabawki. Wybierz te, które nie mają zbyt drobnych elementów, mogących się zgubić, urwać czy rozsypać. Siedmioletnie dziewczynki uwielbiają koraliki, ale zbieranie ich po całym przedziale nie jest chyba najmilszą rozrywką? Najlepiej zadziałają zmazopisy, malowanki, książeczki, bajki na mp4 lub nagrane słuchowiska. Możesz też kupić nową zabawkę, która zajmie malucha na dłuższą chwilę, kiedy inne metody przestaną działać. Takie zabezpieczenie na „czarną godzinę”. Dobrym pomysłem będzie też mapa lub atlas dla dzieci, w którym będzie można śledzić przemierzaną trasę. Zawczasu przygotuj zabawy, bajki i piosenki, którymi możesz zająć potomstwo przez drogę. Wakacje czas zacząć!













Komentarze