Ciocia mojej babci przez całe życie nie używała kremów do twarzy. Za to codziennie z gotowanego mleka ściągała kożuch i nakładała go sobie na twarz na kilkanaście minut.
Babcia do tej pory wspomina, że nie widziała kobiety o piękniejszej cerze, niż ciotka Krystyna. Co takiego jest w śmietanie?
Przede wszystkim wysoka zawartość tłuszczu działa ochronnie, pomaga natłuścić naskórek i zapobiega jego łuszczeniu. Do tego rozpuszczalne w tłuszczu witaminy A, E i D, które eksterminują wolne rodniki, oraz kwas mlekowy i enzymy kojące podrażnienia i zaczerwienienia podrażnionej skóry. Śmietana ma też działanie lekko rozjaśniające – to doskonały specyfik pod oczy dla osób mających problem z tzw. „sińcami”. Do maseczek możesz użyć śmietany kremówki – 30 – 36%, ale jeśli akurat w lodówce stoi otwarte pudełko 18-procentowej, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zdrapać z wieczka oblepiającą je gęstą warstwę i po prostu nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, dekoltu, nie omijając okolic oczu. Zmywamy po 10-20 minutach ciepłą wodą z żelem, bądź samą wodą i tonizujemy tonikiem.
Śmietanową maseczkę można wzbogacić, dodając do niej np. kilka kropli cytryny (działa rozjaśniająco), startego ta tarce ogórka, który rozjaśni i dodatkowo nawilży naskórek albo łyżkę miodu, dzięki któremu maseczka bardziej odżywi przesuszoną i szarą cerę. Tak przyrządzone specyfiki są całkowicie naturalne, najtańsze na rynku i doskonale chronią skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.












Komentarze