Piątek, 18 Maj 2012-Feliksa i Aleksandry
TwójRynek Zielona Góra

Żywność

Ryby (nie tylko) na świąteczny stół
2011-12-16Maria Zychler fot. autodidact, sxc.hu Komentarze0 komentarzy
Jedyne mięso, o którym można powiedzieć, że im bardziej tłuste, tym zdrowsze. A to za sprawą bezcennych kwasów Omega-3, których ludzki organizm sam nie wytwarza. Lekkostrawne mięso i bogactwo cennych składników odżywczych. Pod jednym warunkiem: że jest świeża. I na co dzień o od święta.
 
 
 

Wartość odżywcza ryb

 
Najistotniejszym składnikiem odżywczym, jakiego duże ilości znajdziemy w rybach, są kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, które wpływają korzystnie na układ krążenia, zapobiegając miażdżycy, chronią przed zawałem serca, zmniejszają krzepliwość krwi, wpływają na obniżenie ciśnienia, sprzyjają zwiększaniu się poziomu „dobrego” cholesterolu, obniżają ryzyko nowotworów. Oprócz tego wykazują działanie przeciwzapalnie oraz wpływają na stan włosów i paznokci. Są również niezbędne, o czym warto pamiętać w sezonie zimowym, do prawidłowej pracy układu odpornościowego, a także nerwowego.
Jak zatem wygląda zawartość tych kwasów tłuszczowych w rybach i owocach morza: łosoś 1,8 g/100 g, sardynki 1,4 g/100, makrela 1,0 g/100, tuńczyk 0,7 g/100, halibut 0,4 g/100, dorsz 0,1 g/100, małże 0,7 g/100, ostrygi 0,5 g/100, krewetki 0,3 g/100, a ostatnio szeroko dostępne sprowadzane z Azji panga i tilapia zaledwie około 0,08 g/100.
Ryby są również źródłem witaminy D, selenu, jodu wchodzącego w skład hormonów tarczycy.
Wapń, znajdziemy w rybach, które spożywamy razem z ośćmi. W bogatym składzie znajdzie się też magnez, którego niedobory objawiają się stanami depresyjnymi, nadpobudliwością nerwową, ale także bólami i skurczami mięśni. Najwięcej magnezu zawierają tuńczyk, sardynka i makrela.
 

Rodzaje ryb

 
Gdyby chcieć dokonać klasyfikacji ryb, można by je podzielić ze względu na zawartość tłuszczu albo pochodzenie: morskie i słodkowodne. Te pierwsze są bogatsze od słodkowodnych w tłuszcz, a co za tym idzie zawierają więcej kwasów omega-3, co nie oznacza, że słodkowodne są ich pozbawione.
 
Uwzględniając zawartość tłuszczu, należy pamiętać, że chudsze ryby, mają mniej kwasów tłuszczowych Omega 3. Najpopularniejsze na naszych stołach gatunki można podzielić na:
  • ryby chude: morszczuk, dorsz, tilapia, sandacz, kergulena, sola, lin, szczupak, miruna, mintaj, panga, płastuga, flądra,dorada, leszcz, płoć,
  • ryby średniotłuste: pstrąg, karmazyn, karp, turbot,
  • ryby tłuste: halibut, łosoś, węgorz, tuńczyk, śledź, makrela, sardynka, szprot.
 

Jak wybrać świeżą rybę?

 
Jako że jesteśmy przed wigilią, rybą, która budzi największe ogólnonarodowe zainteresowanie, jest karp. I w zasadzie tylko w tym okresie. Bo, jakby się zagłębić w statystyki, zaledwie niespełna 32% Polaków je karpia w ciągu roku, a 24 grudnia prawie 90%. Ponieważ właśnie zbliża się polski dzień jedzenia karpia, napiszmy o nim kilka słów.
Początkowo występował w rozlewiskach Morza Egejskiego, Kaspijskiego, Aralskiego i Czarnego. W tej chwili znaleźć go można prawie na całym świecie, a największym jego producentem jest Polska. To, jakie wartości odżywcze wraz z karpiem lądują na talerzu, uzależnione jest głównie od rodzaju paszy, jaką był karmiony. Jeśli podstawą diety były węglowodany, czyli pszenica i kukurydza, w rybie znajdziemy więcej tłuszczu. Jeśli bardziej zależy nam na mięsie, warto znaleźć hodowcę, który skarmia ryby bogatszym w białko łubinem. Coraz częściej na nasz rynek trafiają tez ryby eksportowane z Chin. Nie tylko narodowa solidarność, ale i dbałość o przyjemności podniebienia powinna powstrzymać nas przed takim zakupem. Świeże rybki kupione od Polskiego hodowcy są po prostu dużo smaczniejsze. Poza tym, kto zagwarantuje, w jakich warunkach zostały wyhodowane osobniki w miejscu oddalonym o tysiące kilometrów? Największe walory smakowe i najlepszej jakości mięso posiadają osobniki o wadze ok. kilograma.
 
Wybierając inne gatunki ryb, warto wiedzieć jaką drogę do nas przebyły. Wówczas stanie się jasne, czy jest możliwym, że znalazła się na sklepowej półce jako „świeża” czy też powinna być na naszym rynku dostępna jedynie, jako mrożonka. W poniższym zestawieniu prezentujemy najczęściej spotykane w Polskich sklepach gatunki ryb z informacją o pochodzeniu i dostępnych formach.
 
 
 
 
Jak ocenić, czy ryba jest świeża?
  • Po pierwsze: sposób ekspozycji. Świeża ryba powinna być eksponowana w zamkniętej chłodziarce o regulowanej temperaturze lub na lodzie. Jej temperatura nie powinna w żadną stronę przekraczać przedziału 2-5° C.
  • Po drugie: kolor skóry, oczu czy płetw. Świeżą rybę poznaje się po tym, że jej łuska jest gładka, a skóra błyszcząca. Kupując rybę z głową, koniecznie trzeba sprawdzić kolor skrzeli. Powinien być jak najbardziej intensywny: od jasnoczerwonej poprzez purpurową do ciemno czerwonej. Oczy powinny być błyszczące. Jeśli zauważysz, że oczy są mętne, skóra albo tkanka mięsna ma jakikolwiek nalot, oznacza, że swoje już przeżyła. Nie jej wróżona jest kariera plate de jour.
  • Po trzecie: zapach. Powinien być delikatny. Jeśli jest bardzo mocno „rybi” może to oznaczać, że rozpoczął się proces gnilny.
  • Po czwarte: zwięzłość tkanki mięśniowej. Po naciśnięciu na rybę na skórze, czy łusce nie powinno pozostać wgłębienie. Jeśli zostanie, tkanka nie jest wystarczająco zwięzła i sprężysta, co wskazuje na nieświeżość. Podobnie jak tkanka mazista, miękka bądź zbyt twarda
 
Gdyby mówić o zaletach ryb mrożonych, na pewno jedną z najważniejszych będzie trwałość, która w zależności od gatunku i sposobu przechowywania może wynosić od pół roku do dwóch lat. Warunkiem jest przechowywanie jej w taki sposób, który zapobiegnie zjawisku wysychania mięsa. W tym celu wykonuje się tzw. glazurowanie, polegające na zraszaniu zamrożonych filetów aerozolem wodnym lub zanurzeniu ich w wodzie. Glazurowanie, które jest zabiegiem niezbędnym stało się jednak dla niektórych sprzedawców sposobem na sztuczne obniżenie ceny. Dla zapobieżenia wysychaniu tkanki mięsnej wystarczyłoby 3-5% glazury. Natomiast w sklepach znaleźć można filety, w których glazura stanowi 25-40% wagi! Od ceny fileta, kosztującego 12 zł/ kg trzeba odliczyć 25% wody, która go pokrywa. W rzeczywistości okaże się, że 12 zł zapłaciliśmy na 750 g, czyli na kilogram – 15 zł zamiast 12 zł!
 

Gdzie kupić

 
W Zielonej Górze świeże i mrożone ryby można kupić m.in. w Centrali Rybnej przy al. Zjednoczenia, w hurtowni ryb przy ul. Dekoracyjnej i w sklepie rybnym przy ul. Sobieskiego.

Komentarze

*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)