Wartości odżywcze sałaty
To niskokaloryczne warzywo, zawierające nawet do 90% wody, stanowi doskonałą bazę do różnego rodzaju sałatek, dekorację półmisków, ale też dodatek do kanapek. Liść sałaty włożony między kromki chleba z serem, czy wędliną, wzbogaca je o beta-karoten, witaminę C i witaminy z grupy B, błonnik, fosfor, wapń, żelazo. Choć to ostatnie jest tak łatwo przyswajalne, jak np. z mięsa. Do tego cała masa przeciwutleniaczy opóźniających procesy starzenia i działających przeciw nowotworowo. Sałata poprawia trawienie zapobiegając zaparciom. Pomaga w utrzymaniu smukłej sylwetki. Pod warunkiem, oczywiście, że nie posmarujesz jej grubą warstwą majonezu, który raczej nie jest sprzymierzeńcem szczupłej talii. Amerykańscy naukowcy udowodnili, że ma również właściwości nasenne, potwierdzając tradycję medycyny ludowej podawano ją do zjedzenia przed snem grupie starszych osób, cierpiących na bezsenność. Po kilku tygodniach w grupie badanych problem zniknął. Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto ją jeść, a mianowicie
...bezcenny kwas foliowy
Jeszcze kilka lat temu polecano go głównie kobietom w ciąży, ze względu na dobroczynne oddziaływanie na układ nerwowy płodu. Dostarczanie go do organizmu w odpowiednich ilościach jest szczególnie ważne w pierwszych sześciu tygodniach ciąży, kiedy to zapobiega powstawaniu wad cewy nerwowej u noworodka. Niedawno przeprowadzone badania wykazały, że ma również działanie przeciwnowotworowe, chroni przed miażdżycą i zapobiega nadciśnieniu u kobiet. Ogólnie wpływa dodatnio na układ nerwowy, krwiotwórczy i pokarmowy, sprzyja prawidłowemu działaniu mózgu, wzmacnia odporność. Nowojorscy neurolodzy ogłosili, że spożywanie kwasu foliowego przez 65-latków zmniejsza ryzyko zachorowania na Alzheimera.
Rodzaje sałat
Jeszcze do niedawna na sklepowych półkach znaleźć można było głównie masłową, o której mawia się, że jest „królową polskich sałat”. Dziś w mnogości gatunków można wybierać w kształtach i kolorach i prawie każdy znajdzie swoją ulubioną. Omówmy gatunki najczęściej spotykane w zielonogórskich sklepach.
Klasyfikacja sałat
- głowiasta krucha (lodowa)
- głowiasta masłowa
- rzymska
- liściowa
- łodygowa lub szparagowa
Masłowa
Oprócz delikatnej struktury i smaku, dzięki którym stanowi doskonałą bazę sałatek i dodatek do kanapek, może się też pochwalić bogactwem błonnika, fosforu, wapnia, witamin B i C, a także żelaza. Zawiera potas, mangan, jod, kobalt i miedź. Jej wadą jest nietrwałość – po zerwaniu bardzo szybko traci świeżość i cenne witaminy, dlatego najlepiej jeść ją tego samego dnia.
Lodowa
Kuzynka sałaty masłowej o amerykańskich pochodzeniu różni się od niej trwałością. Przechowywana w lodówce, wytrwa w niej nawet do dwóch tygodni. Również sałatka z jej udziałem dłużej zachowa walory, niż ta przygotowana na bazie sałaty masłowej. Odznacza się też wyjątkową kruchością. Jej jasnozielone listki są soczyste dzięki dużej zawartości wody. Niestety, na tle innych sałat jest raczej uboga w składniki odżywcze.
Rzymska
Kruche, wydłużone listki tej lekkostrawnej sałaty przywodzą na myśl skojarzenie z kapustą pekińską. W smaku gorzkawa, w sałatkach najlepiej funkcjonuje jako dodatek, bądź solo w towarzystwie sosów jogurtowych. Delikatniejsze są jej wewnętrzne liście o jasnozielonej barwie, ale te zewnętrzne, ciemne, są zdecydowanie bogatsze w witaminy i minerały, a sałata rzymska ma ich sporo: karoten, witamina B1,B2, PP,C wapń, fosfor, żelazo.
Rukola
Zalicza się ją do sałat liściastych, choć pochodzi z kapustowatych. Lekko orzechowy, pikantny posmak podnosi walory mniej wyrazistych potraw. Oprócz tego, że jest modna, rukola to istna kopalnia witamin (zawiera ich aż 16) i minerałów. Dobrze wpływa na włosy i paznokcie, m.in. dzięki dużej zawartości przeciwutleniaczy. Odkwasza organizm, wspomaga trawienie. Nawet po spadnięciu śniegu, można wygrzebać spod niego w ogródku listki rukoli, które doskonale będą się nadawały do zjedzenia.
Roszponka
Drobne zielone listki rządzą się jedną regułą – im mniejsze, tym bardziej aromatyczne i smaczniejsze. Podobnie jak rukola, odznacza się orzechowym smakiem. W sklepach jest dostępna w czasie kiedy doskwiera nam niedobór warzyw, czyli zimą i wczesną wiosną. Nadaje się ne tylko do jedzenia na surowo, ale też duszenia, a nawet gotowania.
Dębolistna
Jedna z ładniejszych sałat. Jej karbowane zielone liście o bordowym zabarwieniu zawierają sporo witamin A, K, C i B6, a także żelaza, kwasu foliowego i opóźniających starzenie karotenoidów, ale szybko więdną, tracąc urok. W smaku jest delikatna, również lekko orzechowa. Doskonale nadaje się do kompozycji różnych sałat, pod warunkiem, że szybko zostanie zjedzona.
Lollo
Występuje w odmianie białej i czerwonej. Ma piękne karbowane i lekko postrzępione liście, które są kopalnią przeciwutleniaczy i błonnika. W smaku ostra.
Endywia
To prawdziwa kopalnia witamin i związków mineralnych. Ma ich więcej, niż inne gatunki. W smaku jest gorzka, ale dzięki zawartości gorzkiej substancji i dużej ilości włóknika przyspiesza trawienie i pobudza apetyt. W daniach dobrze komponuje się z ostrymi serami i orzechami.
Radicchio
Cykoria sałatowa o bordowych listkach z białym nerwem ma charakterystyczną goryczkę. Nie nadają się do jedzenia zewnętrzne, zielone liście i gorzki głąb. Goryczkę można złagodzić dodając do sosu odrobinę miodu lub cukru.
Jak wybierać i czy warto płacić za ekologię
W lecie i wczesną jesienią najlepiej kupować ją na targu albo w osiedlowym warzywniaku, o którym wiesz, że kupuje towar bezpośrednio u sprawdzonych rolników. Zimą kupujemy to, co dostępne – sprowadzane przez sieciówki warzywa wyhodowane w krajach o cieplejszym klimacie, najczęściej w Hiszpanii. Pamiętaj – najlepiej wybierać te warzywa, które przebyły najkrótszą drogę.
Sałata dość szybko traci świeżość, a z nią nie tylko jędrność, ale i witaminy. Zanim więc włożysz ją do koszyka, upewnij się, że listki mają odcień żywej zieleni, są jędrne, nie widać na nich brązowych plam.
W przypadku sałat warto czasem wydać kilka złotych więcej na wyhodowaną w uprawie ekologicznej. Bardzo szkodliwy w sałacie może się okazać nadmiar azotanów, które występują, co prawda w każdej roślinie, ale w sałacie może być ich więcej, ze względu na to, że czerpie ich ona nie tyle ile potrzebuje do prawidlowego wzrostu, ale tyle ile jej dostarczymy. Jedzenie sałaty intensywnie nawożonej nawozami azotowymi może się po latach skończyć nawet nowotworem żołądka. Nie ufaj hasłom, zapewniającym, że warzywo „pochodzi w czystych ekologicznie terenów”. Nie oznacza to, że rolnik nie stosował sztucznych nawozów. Szukaj informacji o numerze i instytucji wydającej certyfikat: Ekogwarancja PTRE, Bioekspert, Agro Bio Test, Cobico, PNG, BioCert Małopolska, Polskie Centrum Badań i Certyfikacji, Biuro ds. Badań i Certyfikacji oddział w Pile.













Komentarze