Czwartek, 21 Wrzesień 2017-Hipolita i Mateusza
TwojRynek

Żywność

Kupujemy dobre pomidory
2015-10-06Izabela Bohdanow, fot.(manu-mohan) Komentarze0 komentarzy
Najlepsze do kanapek, niezbędne do sosów, zup, sałatek czy pizzy. Miłośnicy pomidorów wiedzą, że można dodać je do każdej potrawy. Jednak na te najlepsze, dorodne, polskie pomidory trzeba czekać do wiosny. Teraz będzie o wiele trudniej kupić dobre pomidory. Jak wybrać w sklepie te najsmaczniejsze? 
 
 
 
 
 
Statystyczny Polak zjada rocznie przeszło 10 kg pomidorów – na kanapce, w zupie, w sałatce z cebulką czy w uwielbianym przez dzieci ketchupie. Pomidory oprócz ziemniaków to ulubione warzywa Polaków. Właściwie w klasyfikacji botanicznej zaliczane są do owoców. Owoce rośliny zwanej pomidorem zwyczajnym pochodzą z Ameryki Południowej. Do Polski przywiozła je królowa Bona. Mają mnóstwo witamin, m.in. są źródłem witaminy C, która wzmacnia odporność, witaminy E, która chroni przed zmarszczkami, witaminy z grupy B na mocne nerwy czy witaminy A − tak ważnej dla naszego wzroku. Pomidory to także źródło minerałów, takich jak wzmacniającego kości wapnia, uspokajającego magnezu, krwiotwórczego żelaza czy najważniejszego potasu, który obniża ciśnienie krwi, ale też poprawia odporność na stres.
 
Pomidory uwielbiamy, ale czy potrafimy je kupować? Dlaczego te z supermarketu nie pachną, smakują jak wata, a włożone do lodówki tkwią w niej przez dłuższy czas, wyglądają tak samo? Czy ketchup pochłaniany tonami przez dzieci na pewno jest zrobiony z prawdziwych pomidorów? Zdarza się, że w środku sezonu producenci wciskają nam pomidory szklarniowe…
 
W sklepach i na bazarach możemy kupić pomidory okrągłe, najpopularniejsze, które zwykle zjadamy na surowo. Pomidory podłużne najlepiej nadają się na zupy, sosy i przeciery. Żebrowane, w tym także malinowe, są świetne do sałatek. Koktajlowe i gałązkowe wykorzystuje się na przyjęcia czy pikniki. Pomidory okrągłe mają sporo soku i sporo pestek, żebrowane mają więcej miąższu, ale zwykle grubszą skórkę. Pomidory cherry smakują lepiej, bo mają więcej witaminy C i więcej cukru niż tradycyjne. Pyszne są też po upieczeniu, gdy sok z nich wyparuje, nadają się wtedy do potraw mięsnych.
 
Najważniejszy w pomidorach jest oczywiście smak. W sklepach wszystkie pomidory są piękne, okrągłe, idealne. Niestety, w domu okazuje się jednak, że są niesmaczne. Dlaczego tak się dzieje? Nawet w środku sezonu, latem, mamy w sklepach nadal pomidory szklarniowe, które są dużo mniej smaczne niż pomidory gruntowe. W latach 80. naukowcy odkryli specjalny gen odpowiedzialny za wstrzymywanie wzrostu pomidorów. Dzięki temu można było je transportować i przechowywać o wiele dłużej. Jednak nadal bez wątpienia najlepsze są pomidory sezonowe – gruntowe.
 
Jak hodować pomidory? Rośliny pomidora w uprawie gruntowej potrzebują podpórek. Muszą być posadzone w dobrej ziemi. Pędy pną się na palikach, tak by pomidory mogły wystawić swoje główki prosto do słońca, a nie do folii. Dzięki temu są dużo smaczniejsze i zdrowsze. Pomidory powinny być intensywnie czerwone, także przy szypułce. Nie mogą mieć żadnych plam ani przebarwień, gdyż to może świadczyć o jakiejś chorobie wirusowej albo o szarej pleśni. Nie kupujmy pomidorów różowych, gdyż takie pomidory będą zawierały tomatynę. Po zjedzeniu takiego pomidora będziemy mieć bóle brzucha i kłopoty żołądkowe. Na wielkich przemysłowych plantacjach zbiera się jeszcze zielone pomidory, pakując je do skrzynek. Później się je transportuje i trzyma w chłodnych magazynach. To dlatego pomidory, które kupujemy, są zaledwie różowe i smakują jak styropian. Nie mają ani smaku, ani zapachu.
 
Pomidory wąchamy od strony szypułki. Intensywny aromat mówi nam, że pomidor jest smaczny i że pozwolono mu dojrzeć na krzaku. Dlaczego aromat jest taki ważny? Ponieważ to on właśnie w 80% odpowiada za nasze odczucia smakowe. Jeśli musimy kupić pomidory, a żadne z nich nie pachną, kupmy chociaż te z szypułką. Ona mówi nam o tym, że pomidory nie były zbyt długo składowane. Pomidor często psuje się od szypułki. Nie lubi nadmiaru wody i niskich temperatur, dlatego pleśnieje. Wybierając pomidory, pamiętajmy, że intensywnie wybarwione i lekko miękkie nadają się do zjedzenia natychmiast. Mniej intensywne w kolorze można zostawić na kilka dni w temperaturze pokojowej, najlepiej na oknie w słońcu, by szybciej dojrzały. Im więcej słońca mają pomidory w czasie dojrzewania, tym są smaczniejsze.
 
Czerwone pomidory mają najwięcej likopenu. Likopen to superskładnik, przeciwutleniacz, który chroni nas przed nowotworami, miażdżycą, zawałem serca i zbyt wczesnym starzeniem. Likopen w mniejszych ilościach znajdziemy także w arbuzach i czerwonych grejpfrutach. Zielone pomidory mają go najmniej, za to najwięcej tomatyny – szkodliwego związku. Dlatego jedzenie dużej liczby zielonych pomidorów może powodować bóle brzucha i wymioty. Natomiast same przetwory z zielonych pomidorów są nieszkodliwe, gdyż tomatyna pod wpływem temperatury traci swoje szkodliwe właściwości.
 
Z jednej szklarni można osiągnąć wydajność pół tony pomidora na metr kwadratowy. W szklarniach często stosuje się nawozy sztuczne, środki owadobójcze, rakotwórczą i toksyczną chemię dla ludzi i wielu pożytecznych owadów, środki grzybobójcze, które powodują groźne zatrucia także u ludzi. Pędzenie etylenem, nastrzykiwanie mocznikiem i stosowanie sztucznych stymulatorów wzrostu, które przyspieszają dojrzewanie – to częste zabiegi stosowane w szklarniach. Pomidory rosnące w szklarniach są nierzadko opryskiwane preparatami owadobójczymi czy grzybobójczymi, a te długo składowane konserwantami, które zabezpieczają przed szybkim psuciem. Zielone pomidory przez dzień lub dwa traktuje się etylenem. By przyspieszyć dojrzewanie owocu, stosuje się chemiczne regulatory wzrostu. W niektórych krajach po zbiorze pomidory myje się, a ich skórkę dezynfekuje, używając podchlorynu sodu. Dlatego pomidory trzeba dokładnie myć przed zjedzeniem.
 
Przed zakupem dobrych pomidorów należy sprawdzić zarówno w sklepie, jak i na bazarze, czy są one szklarniowe, czy gruntowe. Poza tym sprawdzajmy też klasę pomidorów. Najlepsze są klasy pierwsza i ekstra. Warto upewnić się, jaki jest kraj ich pochodzenia. Po co kupować włoskie pomidory jesienią, kiedy u nas zatrzęsienie lokalnych. Należy wybierać intensywnie czerwone, lekko miękkie i dojrzałe. Najlepsze pomidory to te kupowane w sezonie – z gruntu.
 
Czy zamiast jeść niezdrowe pomidory w styczniu, lepiej sięgnąć po przetwory? Tak, ale muszą być one zrobione w sposób prawidłowy, czyli nie mogą zawierać zbyt dużo tłuszczu i cukru. Najwięcej likopenu tak ważnego dla naszego organizmu dostarczają nam przeciery pomidorowe, wszelkie przetwory pomidorowe czy sok pomidorowy, jeżeli oczywiście jest on wyciskany z pomidorów gruntowych. Najwięcej cennych składników o działaniu przeciwnowotworowym mają koncentraty, przeciery pomidorowe, a na końcu sok. Pamiętajmy, że pomidory, a szczególnie sok pomidorowy to doskonałe źródło potasu, czyli pierwiastka, który zabezpiecza nas przed skokami ciśnienia tętniczego. Popełniamy błąd, bo nie delektujemy się smakiem pomidora bez soli. Większość z nas soli pomidory, czyli dostarcza dużo sodu i wówczas potas ma mniejszą siłę oddziaływania i ochrony przed nadciśnieniem.
 
Sok pomidorowy jest niskokaloryczny i bardzo zdrowy. Na co zwracać uwagę, kupując soki pomidorowe? Przede wszystkim nie dajmy się zwieść napisom: bez konserwantów. Przetwory pomidorowe nie mają konserwantów, ponieważ wszystkie są pasteryzowane, a więc w ten sposób zakonserwowane. Druga sprawa to ilość soli, którą producenci sypią do soku pomidorowego. Sprawdzajmy to, ponieważ sól powoduje nadciśnienie. Na każdym opakowaniu soku pomidorowego jest tabelka, gdzie można sprawdzić, ile soli, a dokładnie sodu, czyli składnika soli, jest w takim soku.
 
Dzięki pasteryzacji pomidory zyskują na zdrowotności, zwiększa się w nich ilość i przyswajalność likopenu. Podczas obróbki termicznej dochodzi do zerwania niektórych wiązań chemicznych, w wyniku czego likopen przekształca się w związek o wiele łatwiej przyswajalny dla naszego organizm. Poziom likopenu we krwi po zjedzeniu przetworów pomidorowych jest dwa-trzy razy wyższy niż po spożyciu świeżych pomidorów. To zatem rzadki przypadek, gdzie przetworzone jest lepsze niż świeże.
 
W przypadku koncentratu pomidorowego lepiej kupić 20-, 30- czy 40-procentowy? Zdecydowanie ten ostatni, gdyż świadczy to o ilości odparowanej wody. Im wyższy numerek przy koncentracie, tym lepiej. Najlepszy ketchup to także ten z koncentratu. W sklepach są także ketchupy, w których prawie nie ma pomidorów! Do naczynia z wodą chemicy wsypują skrobię ziemniaczaną – sprytny zagęstnik, dzięki któremu ketchup nabiera konsystencji. Dla koloru wystarczy sypnąć trochę barwnika E124. To czerwień, którą uzyskuje się ze zmielonych… owadów. Większość producentów dodaje do swych wyrobów zdecydowanie za dużo cukru. Nie brakuje też konserwantów, takich jak choćby E211, czyli benzoesan sodu, który może powodować reakcje alergiczne. Takie ketchupy zawierają jedynie odrobinę przecieru pomidorowego. W wielu ketchupach jest jego 12% (!!), cała reszta to woda, sztuczne dodatki i zapychacze.
 
Pomidory trzymane w lodówce tracą smak i zapach. W przypadku pleśni należy natychmiast wyrzucić pomidora, gdyż jest ona silnie rakotwórcza, a jej zarodki powstają w środku owocu. Nie pomoże odkrawanie nadpsutych części. Robiąc sałatkę, należy pamiętać, że najmniej soku wycieka, gdy pomidory kroi się w poprzek.
 
Podsumowując, przyjrzyjmy się jeszcze raz właściwościom odżywczym pomidorów, żeby już nie mieć wątpliwości, że warto je jeść:
 
  • zapobiegają zawałom oraz powstawaniu miażdżycy,
  • wzmacniają odporność,
  • poprawiają trawienie,
  • działają korzystnie na skórę, zapobiegają procesom starzenia,mają działanie moczopędne,
  • chronią przed nowotworami,
  • regulują prace układu nerwowego.
 
Kupujmy więc pomidory jak najczęściej w sezonie, a zimą śmiało możemy pokusić się o wszelkie przetwory.
 
 
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)