Sobota, 20 Październik 2018-Ireny i Kleopatry
TwojRynek

Uważaj na

Zimą pieniądze topnieją szybciej
2011-10-14Maria Zychler fot. danjil, sxc.hu Komentarze0 komentarzy
Zaczyna się najbardziej kapitałochłonny okres roku. Zwiększone wydatki gospodarstw domowych związane są nie tylko z Bożym Narodzeniem. Na liście znajdziemy też zimowe opony, cieplejszą odzież i obuwie, a przede wszystkim - ogrzewanie. Przypominamy o największych zimowych wydatkach i radzimy jak dysponować domowym budżetem, aby przetrwać trudne zimowe miesiące.

 

 

Znicze i stroiki

 
Pierwszy spory wydatek u progu zimy (choć kalendarzowa zaczyna się dopiero w grudniu) to Wszystkich Świętych, na które Polacy wydają sporo – od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych na jeden grób. A tych mamy z reguły kilka. Znicze, kwiaty, stroiki – to okres żniw dla sprzedawców i spore obciążenie dla kupujących.
 
Nasza rada: Nie czekaj z zakupami na ostatnią chwilę. Rozejrzyj się po dyskontach, hipermarketach i hurtowniach. Sprawdź oferty w internecie. Jest jeszcze wystarczająco czasu, żeby zamówić przesyłkę i zaoszczędzić. Najdrożej będzie w samo święto i bezpośrednio przed nim, szczególnie w sklepikach przy cmentarzu.
 

Ogrzewanie – najdroższe

 
Według danych Eurostatu, nawet 55% wydatków na utrzymanie nieruchomości w Polsce, to te na ogrzewanie. Im dłuższa i bardziej sroga zima, tym są większe. Miesięczne wydatki z tego tytułu potrafią wzrosnąć o kilkaset złotych.
 
Nasza rada: Idealnie byłoby ocieplić dom lub mieszkanie i zaopatrzyć się w dodatkowe, tanie źródło ciepła, ale niestety nie każdy i nie zawsze może sobie na to pozwolić. Sprawdź więc przed zimą szczelność okien i drzwi wejściowych, bo to przez nie ucieka najwięcej ciepła. I to nawet w nowych mieszkaniach. Kolejną zasadą będzie oszczędne gospodarowanie ciepłem.
 

Odzież i obuwie

 
Właśnie zimowe odzienie jest najdroższe. Podobnie rzecz ma się z butami, które dodatkowo w większym stopniu są narażone na zniszczenie. Uzupełnienie garderoby jest konieczne, bo oprócz wygody i względów estetycznych, ma nas chronić przed chorobami. Ubranie od stóp do głów trzyosobowej rodziny może pochłonąć od kilkuset do paru tysięcy złotych.
 
Nasza rada: Przejrzyj dokładnie garderobę swoją i innych domowników. Zrób listę rzeczy najpilniejszych i od nich zacznij. Postaraj się rozłożyć wydatki na 2-3 miesiące: w październiku buty dla dziecka, w listopadzie nowa kurtka dla ciebie.
 

Boże Narodzenie

 
Całą masa jedzenia i prezenty. Nie trzeba chyba wyliczać ile nie wydajemy. Wiemy jednak co kosztuje najwięcej. To zakupy na ostatnią chwilę. Pomijając kolejki w sklepach i wyższe ceny wielu produktów, w przedświątecznej gorączce często podejmujemy nie do końca przemyślane decyzje zakupowe.
 
Nasza rada: Choć obiecujesz to sobie co rok, w tym naprawdę zacznij planować święta wcześniej. Zrób listę sprawunków i część produktów kup już w październiku i listopadzie. Cukier, mąka, proszek do pieczenia mogą poleżeć i nic im się nie stanie. Podobnie z prezentami – zastanów się wcześniej komu i co chcesz ofiarować i porozglądaj się po sklepach, na aukcjach internetowych. Piękne i przemyślane upominki mogą bardziej ucieszyć obdarowanych, a z twojego portfela ubędzie mniej. Dodatkowo wydatki rozłożysz na trzy pensje.
 

Trzy zasady planowania budżetu

 
  • Postaraj się przewidywać to, co nieprzewidziane: zwiększone opłaty, leki w razie choroby, większe zużycie paliwa, rezerwa na opał lub zwiększony czynsz. Zrób listę, przy każdej napisz maksymalną kwotę, jaką mógłbyś na to wydać. Postaraj się zrobić w budżecie choćby niewielkie rezerwy, które wykorzystasz w awaryjnej sytuacji. Jeśli awaria nie nastąpi, zaoszczędzone pieniądze na pewno przydadzą się choćby na prezenty pod choinkę.
  • Zestawiaj przychody z wydatkami. Te ostatnie ułóż sobie na liście w kolejności priorytetów: kredyty, stałe opłaty, buty dla dziecka, bo ze starych wyrosło. Wtedy naprawdę okaże się, czy możesz bezkarnie kupić sobie coś, na co masz ochotę, ale nie jest niezbędne.
  • Zastanów się trzy razy, zanim weźmiesz kredyt. Bardzo dokładnie przeanalizuj z doradcą wszystkie koszty, zapisy umowy i dotychczasowe zadłużenie. Jeśli już nie masz wyjścia, może warto zastanowić się nad pożyczką konsolidacyjną? Biorąc kredyt, oblicz kwotę, jakiej naprawdę potrzebujesz. Nie ulegaj namowom pracownika banku: „- Jeśli zamiast 2.000 zł weźmie pan 5.000 zł, to rata wyniesie zaledwie 50 zł więcej i spłata rozłoży się na 24 raty, zamiast 12.”
    Pieniądze wydaje się łatwo i zawsze się przydadzą, ale właśnie w taki sposób wielu rodaków wpadło w pułapkę kredytową.
 
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)