Poniedziałek, 18 Grudzień 2017-Gracjana i Bogusława
TwojRynek

Uważaj na

Uważaj na leki
2017-10-24Izabela Bohdanow fot. Cristian Bender Komentarze0 komentarzy
Okres jesienno-zimowy sprzyja przeziębieniom i złemu samopoczuciu. Zazwyczaj do lekarza zapisujemy się wtedy, kiedy nic już nam nie pomaga.  Tym bardziej że półki sklepowe uginają się od leków, przypominając nam o sobie już przy samej kasie. Przy lekach bez recepty powinna nam się jednak zaświecić pomarańczowa lampka. 
 
 
Samodzielne leczenie powinno ograniczać się tylko do likwidowania powszechnych i bieżących dolegliwości. Sięgając po niektóre leki bez recepty, powinniśmy pamiętać, że mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Inne, które rzekomo mają nam pomóc i wzmocnić odporność, działają jak placebo. Tak jak choćby popularna witamina C.
Prawie w każdym domu znajduje się apteczka, w której widnieją niewykorzystane wcześniej leki, również antybiotyki. Choć nie wolno ich aplikować samodzielnie, mając te same objawy, często sięgamy po nie ponownie. W ten sposób leczy się nawet małe dzieci. Czytanie ulotek i sprawdzanie terminu ich ważności nie powinno nas jednak usprawiedliwiać. Przez takie działanie narażamy naszą wątrobę na wiele niepożądanych dolegliwości. Antybiotyki, leki neurotropowe, immunosupresanty, leki kardiologiczne i przeciwbólowe (głównie paracetamol) są jedną z najczęstszych przyczyn zatruć wątroby.
Lek kupiony bez recepty i bez konsultacji z lekarzem to jedynie środek tymczasowy, zastępczy. Zakres jego użytkowania powinien być ograniczony. Sięgamy po niego, gdyż poprawia samopoczucie, działa objawowo, likwiduje ból, katar, chrypkę. Nic jednak, co widnieje na półkach sklepowych w hipermarkecie nie leczy i jeśli objawy nie ustąpią po kilku dniach trzeba iść do lekarza. Jeżeli lek jest dopuszczony do sprzedaży odręcznej, to znaczy, że spełnia minimalne wymogi bezpieczeństwa i może być używany samodzielnie bez narażania się na specjalne niebezpieczeństwo. Nie istnieją jednak leki stuprocentowo bezpieczne.
Wiele leków, które powszechnie uchodzą za bezpieczne, niektórym osobom mogą bardzo zaszkodzić. Nie ma tutaj reguły. Na przykład ludzie z chorobą wrzodową nie powinni zażywać leków zawierających kwas acetylosalicylowy, występujące w tak popularnej aspirynie czy polopirynie. Mimo że są dopuszczone do ogólnej sprzedaży, bez recepty, u wrzodowców mogą wywołać krwotoki. Popularnych leków na przeziębienie nie powinny zażywać osoby z chorobami układu krążenia, gdyż grozi to zaburzeniami rytmu serca i wieloma innymi, poważnymi zaburzeniami. Jeśli chorujemy przewlekle, koniecznie powinniśmy spytać lekarza, czy możemy zażywać dane leki ogólnodostępne.
Wbrew powszechnej opinii, nie istnieją leki, które pomagają zwiększać odporność. Działają jak zwykłe placebo. Korzystne są w jednym przypadku − przy rozpoznanym upośledzeniu układu odpornościowego. W bardzo wielu krajach w ogóle ich nie ma i uważa się, że ich zażywanie jest sprawą bardzo ryzykowną, gdyż mogą uczulać. Z witaminą C jest podobnie. Jak zostało wykazane w badaniach naukowych, powszechnie stosowana przy przeziębieniach nie ma ona najmniejszego znaczenia w leczeniu zakażeń wirusowych i bakteryjnych. Mówienie o tym, że trzeba ją brać, by się nie przeziębić, jest zwyczajnym zabobonem.
 
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)