Piątek, 18 Maj 2012-Feliksa i Aleksandry
TwójRynek Zielona Góra

Twój Rynek.pl 9/2009

Winobranie w atmosferze skandalu?
Tradycje winiarskie Zielonej Góry sięgają XIII wieku”... zaczyna się oficjalna strona internetowa Święta Zielonej Góry. I te tradycje pielęgnowane są co roku na początku września. Na tym „obrazie oazy szczęśliwości i zabawy” pojawia się jednak rysa. Bo czy „tradycyjnym” nazwać można zamieszanie jakie powstało wokół rozmów prowadzonych przez Stowarzyszenie winiarskie a organizatorem Winobrania?
Brak porozumienia, prawie „winny” bojkot Święta i szum medialny na pewno w promowaniu Zielonej Góry nie pomaga. I nawet nowe pomysły na Winobranie tu nie pomogą.
 
Rozmowa z Tomaszem Nesterowiczem, pełniącym obowiązki Kierownika Biura Prezydenta.
 
 
Jakie hasło przyświeca tegorocznego Winobraniu, na co kładziony jest szczególny nacisk? Na czym zależy Urzędowi Miasta?
Już po raz trzeci główne hasło Dni Zielonej Góry – Winobrania 2009 brzmi „W gronie przyjaciół”. Szczególny nacisk położony będzie oczywiście na kultywowanie winiarskich tradycji miasta. Służyć będzie temu specjalna strefa „miasteczka winiarskiego” i liczne związane z tym atrakcje.
 
Jakie koszty poniesie miasto w związku z organizacją Winobrania przez firmę Aspe.
Tomasz Nesterowicz, kierownik Biura Prezydenta
Umowa z organizatorem tegorocznego święta miasta obejmuje sumę 500 tys. zł.
 
Na początku kadencji prezydenta Janusza Kubickiego, jego ówczesny zastępca Mariusz Woźniak zapowiadał ewolucję święta – zmiany, które pozwolą „wciągnąć” w Winobranie całe miasto. Czy ta idea jest kontynuowana i jeżeli tak to w jaki sposób jest realizowana. Jeżeli nie, to jaki jest pomysł na „Winobrania”?
Przekształcenie Dni Zielonej Góry postępuje sukcesywnie z roku na rok. Idea przyciągnięcia na Winobranie całego miasta jest realizowana między innymi poprzez tworzenie specjalnych stref dedykowanych konkretnym odbiorcom. Każde kolejne obchody Winobrania są również coraz bardziej związane z tradycjami winiarskimi. Dlatego centrum tegorocznego święta będzie stanowiła strefa winiarska.
 
Czy obecnie były wiceprezydent miasta, Mariusz Woźniak, współpracuje z firmą Aspe?
To pytanie do firmy Aspe.
 
Początkowo Stowarzyszenie Winiarskie nie porozumiało się z organizatorem Winobrania co do kształtu i formy prezentacji dorobku winiarzy. Jak sytuację ocenia prezydent Kubicki?
Prezydent Miasta Zielona Góra Janusz Kubicki dostrzega nieporozumienia w kontaktach między wykonawcą święta firmą Aspe a zrzeszającym część lokalnych właścicieli winnic Zielonogórskim Stowarzyszeniem Winiarskim. Podejmuje również próby mediacji między stronami. Najtrudniejsze w obecnej sytuacji jest przezwyciężenie narosłych negatywnych emocji i podejście do problemów w sposób merytoryczny. Negocjacje wciąż trwają, dlatego nie można jeszcze dokonać ostatecznej oceny.
 
Czy było potrzebne takie zamieszanie i jakie efekty dały mediacje „ostatniej szansy”?
Jak wspomniano, mediacje nadal trwają. Dyskusje z pewnością są potrzebne, aby dopracować na przyszłość współpracę z lokalnymi winiarzami przy przygotowywaniu święta. Szkodliwy jest natomiast narosły wokół sprawy „szum medialny”, który niepotrzebnie podgrzewa emocje.
 
Czy to się stało oznacza, że Winobranie będzie świętem „piwem płynącym” a nie winem?
Winobranie 2009 będzie wielkim świętem wina. Wbrew obiegowej opinii nie wszyscy zielonogórscy winiarze zgłaszają zastrzeżenia i część w dalszym ciągu jasno deklaruje swój udział w Dniach Zielonej Góry. Oni, w połączeniu z wystawcami i winiarzami z kraju i zza granicy, jak również – miejmy nadzieję – przedstawicielami Zielonogórskiego Stowarzyszenia Winiarskiego zadbają o to, aby goście Winobrania zamiast po kufel piwa sięgali po kieliszek wina i mogli przy nim poznawać tajniki winiarstwa.
 
Jaką rolę odgrywa w święcie „Lubuskie Trójmiasto”?
Lubuskie Trójmiasto będzie miało na Winobraniu swoją własną strefę, w której czekać będzie wiele atrakcji i w której nasze trójmiasto będzie intensywnie promowane.
 
  
Winobranie jest imprezą, która coraz śmielej wkracza do kalendarza ogólnopolskiego. Liczne grono moich znajomych z całej Polski o tym Święcie słyszało i bardzo często deklaruje chęć przyjazdu. Ale żeby na jednej wizycie się nie skończyło, Winobranie nie może być organizowane w atmosferze szumu wokół głównego bohatera czyli WINA. Bo „straconego” raz turysty nie przyciągnie do Zielonej Góry we wrześniu nawet bicie Zielonogórskich Talarów.
 

Komentarze

*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)