Na te pytania i na wiele innych, dotyczących przestrzeni Zielonej Góry, odpowiedź znajdziemy w „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego” uchwalanym przez Radę Miasta.
Jest to najważniejszy dokument planistyczny w mieście. Określa on przeznaczenie poszczególnych terenów, czyli wszystko, co można w mieście wybudować. Każde przedsięwzięcie, każda rozpoczęta budowa, wszelkie plany miejscowe muszą być zgodne z zapisami „Studium…”. Warto więc wiedzieć co ono zawiera, tym bardziej, że studium jest tworzone także przez mieszkańców miasta – każdy może zgłaszać do niego uwagi.
Wszyscy zainteresowani tematem mogli przyjść 25 marca na Uniwersytet Zielonogórski, gdzie odbyła się otwarta debata dotycząca właśnie „Koncepcji programowo-przestrzennej Zielonej Góry”. Lesław Batkowski, prezes stowarzyszenia i zarazem organizator debaty miał nadzieję, że podczas dyskusji wyjaśni się czy władze miasta są gotowe, by studium realizować i na jakich zasadach.
| Bogdan Rogóż, były architekt miasta |
Wprowadzeniem do debaty były dwa wystąpienia: najpierw pań: Marty Skiby i Anny Bazan-Krzywoszańskiej z Instytutu Budownictwa Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska UZ, później zaś byłego architekta miasta - Bogdana Rogóża. Następnie wywiązała się dyskusja, podczas której oceniono uchwalone w sierpniu zeszłego roku „Studium…”.
Debatujący wytknęli władzom miasta wiele absurdów, które znalazły się w dokumencie. Podczas dyskusji padł także pomysł utworzenia urzędu architekta miejskiego. Miałby on sprawować pieczę nad prawidłowym i spójnym zagospodarowaniem Zielonej Góry. Idea trafiona i jak najbardziej zrozumiała nie zdziwiła obecnego na debacie wiceprezydenta Dariusza Lesickiego – sam dostrzega on potrzebę utworzenia pracowni planistycznej przy Urzędzie Miasta.













Komentarze