Sobota, 15 Grudzień 2018-Celiny i Waleriana
TwojRynek

Strona startowa

Podróż po smakach
2018-11-22Izabela Bohdanow fot. Polysyllabic pseudonym
Kuchnia włoska, indyjska, japońska, śródziemnomorska – każda inna, każda pyszna, każda warta grzechu. Czasem trudno się zdecydować. A może warto wybrać się na kulinarną podróż po smakach świata, nie wyjeżdżając z miasta? 
 
 
 
 
 
 
 

Il Vicolo

 
Po zapoznaniu się z tradycyjnymi włoskimi przysmakami czas przejść do odkrycia kilku cennych restauracji „włosko-zielonogórskich”. W samym centrum Zielonej Góry przy ulicy Kupieckiej 70b mieści się „Il Vicolo”. Nazwa oznacza po włosku zakątek, zaułek, a sam lokal znajduje się w zacisznym miejscu, nie jest zbyt widoczny z zewnątrz, ale takie było też zamierzenie – aby ludzie mogli spokojnie zjeść, z dala od miejskiego zgiełku i hałasu. Wystrój wnętrza robi niesamowite wrażenie już od pierwszej chwili. Podłoga przypomina brukowane włoskie uliczki, w powietrzu unoszą się zapachy włoskich potraw, spod sufitu dochodzą dźwięki italiańskiej muzyki. Przytulny klimat jest spotęgowany także przydymionym światłem.
Jednym z pracowników restauracji jest Włoch, który wraz z resztą kucharzy dba o to, aby każde danie miało oryginalny i niepowtarzalny smak. Do ich przyrządzenia wykorzystywane są typowe włoskie sery, takie jak taleggio, parmezan, gorgonzola, mozzarella i wiele innych. Przyrządzona pizza przywodzi na myśl prawdziwe włoskie miasteczka. Oprócz tego w menu co jakiś czas pojawia się kilka wyjątkowych propozycji dla smakoszy – serwowane są na przykład homary, steki z miecznika oraz małże świętego Jakuba. Dania te cieszą się niesamowitą popularnością. Ciekawą propozycję restauracji stanowią dwudaniowe lunche, oferowane od poniedziałku do piątku. W menu widnieją przystawki, sałatki, zupy, makarony, ryby, desery i oczywiście pizza. Wśród składników tej ostatniej potrawy można wyróżnić cztery rodzaje wspomnianego już sera włoskiego, łososia, kapary, karczochy, szynkę gotowaną i wiele innych wykwintnych produktów. Z past można spróbować na przykład makaron w sosie śmietanowo-borowikowym, z kawałkami kurczaka i parmezanem, wyśmienity jest także makaron z krewetkami, suszonymi pomidorami, białym winem i śmietaną. Smakosze włoskiej kuchni z pewnością skuszą się na cannelloni – rurki nadziewane szpinakiem, ricottą i parmezanem, zapiekane pod beszamelem. Ciekawą propozycję stanowią również gnocchi – faszerowane kozim serem i truflami, smażone na maśle z sałatką z Rukli i szpinaku. W menu widnieje także kotlet cielęcy panierowany po mediolańsku, grillowany schab wieprzowy z kością rasy pstra-złotnicka czy grillowany stek z polędwicy wołowej. Atrakcją są też świeże ryby z lubuskich jezior, o których dostępność w dany dzień należy pytać obsługę. Zdecydować się jest tutaj zdecydowanie trudno…
Wśród deserów zdecydowanie króluje tiramisu – tradycyjny włoski deser według przepisu szefa kuchni. Można także zamówić ciasto czekoladowe na bazie białej i ciemnej belgijskiej czekolady czy bezę z sosem waniliowym i owocami.
 

Trattoria Pizza Pi

 
Trattoria (rodzaj lokalu utrzymanego we włoskim stylu) Pizza Pi powstała już właściwie w 2006 roku jako niewielka zielonogórska pizzeria. Potrawy w niej serwowane szybko zdobyły uznanie klientów swoim wyjątkowym smakiem. Tym samym lokal został zamieniony na większy, a menu uzupełniono o nowe dania. W powietrzu lokalu, w sercu zielonogórskiej starówki, unosi się zapach oliwy z oliwek, a w tle słychać muzykę w prawdziwie włoskim wydaniu. W ciepłe dni można sobie usiąść na dużym, przestronnym tarasie i poczuć klimat Italii.
Kucharze dzięki doświadczeniom zdobytym podczas podróży po Włoszech wiedzą, jak przyrządzać pyszne tradycyjne włoskie potrawy. W ofercie znajduje się ponad dwadzieścia rodzajów pizzy – każda ma niepowtarzalny smak. W menu nie zabrakło oczywiście makaronów, które serwowane są w tradycyjnych włoskich smakach: pomidorowo-mięsne bolognese, śmietanowo-serowa carbonara i wiele innych. W ofercie także gnocchi, tortellini i makarony zapiekane w piecu. Dla miłośników kotletów dania mięsne: indyk, wieprzowina, wołowina i potrawy z grilla – każdy znajdzie coś dla siebie, nawet najmłodszy gość. Fani ryb także nie będą zawiedzeni, w ofercie bowiem znajdują się specjały z łososia i sandacza oraz owoce morza. Do tego frytki, świeża sałatka i mini-pizza bułeczki. Reasumując, Trattoria to wyjątkowy klimat i oryginalne smaki tradycyjnej kuchni włoskiej.
 

Casa Mia

 
Niepozorny lokal na ulicy Wojska Polskiego, mieszczący się jakby w osiedlu, urzeka swym urokiem już od pierwszej chwili. Białe lampki na zewnątrz, białe meble w środku i anioły na parapetach sprawiają, że od razu ma się ochotę usiąść i zjeść. A skosztować naprawdę warto. W menu zielone sałaty ze zróżnicowanym wyborem składników. Na uwagę zasługuje Insalata Pablo – połączenie liści sałat, polędwiczki marynowanej w ziołach i czosnku, suszonych pomidorów, mozzarelli, prażonych pestek słonecznika i migdałów oraz włoskiego dressingu, czyli sosu balsamicznego. W ofercie znajdują się także pasty, a wśród nich wyśmienita Pasta Gamberoni, czyli domowy czarny makaron tiaglioline z krewetkami królewskimi, białym winem, chilli, pietruszką, suszonymi pomidorami w oliwie z oliwek z rukolą i parmezanem. Trudny wybór mają także miłośnicy pizzy. Moim zdecydowanym faworytem jest Francesca, na której doskonałe połączenie smaku sera mascarpone, sosu pomidorowego, łososia, krewetek królewskich i rukoli. Wszystkie dania mogą zostać przygotowane w wersji wegetariańskiej lub na ostro, na specjalne życzenie klienta. Codziennie też do menu dołączana jest karta dań dnia, które stanowią wyjątkowe, jednorazowe uzupełnienie oferty. W karcie pojawiły się też dania wpisujące się w dietę Ewy Chodakowskiej, z kalkulacją kalorii i niezbędnych składników odżywczych.
 

Pasja Hiszpanii

 
W restauracji Es la Passion mamy okazję odkryć smaki kuchni śródziemnomorskiej. Lokal powstał w budynku przy ulicy Kazimierza Lisowskiego i od razu zyskał uznanie gości i miejsce w czołówce najlepszych zielonogórskich restauracji. Właściciele restauracji na przystawkę serwują nam tradycyjny hiszpański tapas z wędlinami i serami rodem z południa Europy. Kuszą oryginalną paellą w kilku wyszukanych wariantach. W ofercie widnieją wyborne i zawsze świeże owoce morza w aromatycznym sosie na bazie wina, masła i czosnku. Miłośnicy wołowiny będą zachwyceni kilkoma legendarnymi pozycjami jak T-Bone, rostbef czy stek z polędwicy. W restauracji zjemy też oczywiście pizzę z hiszpańską nutą oraz makarony w śródziemnomorskim stylu. Kucharze i kelnerzy codziennie serwują inną kartę dnia z nowymi potrawami. I tak możemy zjeść: na rozgrzanie żołądka mini leczo z kiełbaską chorizo, pieczywem i wytrawną oliwą czy pastę z pieczonej dyni z orzechami i kolendrą. Studiując dokładnie menu, odkrywamy mule duszone w sosie na bazie białego wina z dodatkiem czosnku i ziół, hiszpańskie gołąbki z ryżem jaśminowym, kiełbaską chorizo i ziołami, na sosie korzennym z pomidorów, dalej macki ośmiornicy z grilla skropione oliwą z czosnkiem i ziołami oraz krewetki Black Tiger smażone na maśle imbirowym z czosnkiem, chilli i natką pietruszki. A dla kochających zieleninę prawdziwa uczta: na przykład sałatka Es la passion, w której skład wchodzą sałaty mieszane z mikroziołami i kiełkami, karmelizowana pierś z kaczki sous-vide, gruszka, orzech włoski, dresing z czarnej porzeczki i oliwa bazyliowa – czyż to nie brzmi jak poezja? Miłośnicy pizzy mogą obecnie skosztować dzieła nazwanego smakami jesieni, zawierającego dynię, boczek wędzony, smażone grzyby oraz rukolę. W karcie widnieje również coś dla wegetarian: gnocchi buraczane z nadzieniem z sera mascarpone i orzechów włoskich, blanszowanym brokułem i szpinakiem, parmezanem i oliwą wytrawną.
 

La Tulipe Noire

 
La Tulipe Noire to restauracja prowadzona przez grupę przyjaciół, jak sami podkreślają – z pasją, co czuć w serwowanych potrawach. Skąd nazwa? Jak czytamy w informacji na stronie restauracji: „Podobnie jak Korneliusz van Baerle bohater książki Czarny tulipan Aleksandra Dumas, który postanowił wyhodować pierwszego na świecie czarnego tulipana, tak i my chcieliśmy stworzyć coś nowego i unikatowego. Czarnym tulipanem w naszej restauracji jest, niespotykana wcześniej w Zielonej Górze, metoda sous vide, którą przygotowujemy wiele z naszych potraw.
„Sous vide” to nowoczesna forma gotowania, która szturmem zdobywa świat. Tą metodą przygotowuje się warzywa, owoce, mięsa, ryby, owoce morza i wiele innych. Tak przygotowane potrawy są zawsze nasycone naturalnym aromatem oraz zachowują wszelkie walory smakowe. Nie tracą wartości odżywczych, witamin ani przeciwutleniaczy, które zazwyczaj w dużej mierze traci się w toku tradycyjnego gotowania w wodzie lub smażenia czy pieczenia. Jak zapewniają właściciele restauracji, korzystają wyłącznie z usług lokalnych hodowców i producentów żywności. A co w menu? Pyszne zupy: wykwintna La Bouillabaisse, czyli zupa z owocami morza, takimi jak kalmary, łosoś, krewetki i mule. Na przystawki można zjeść ślimaki, a obiad to prawdziwa uczta. Do wyboru mamy tatar z polędwicy wołowej, łosoś z marynowanym imbirem i pudrem sezamowym czy pyszne krewetki tygrysie.
 

Sushi – uczta dla podniebienia

 
W Zielonej Górze powstaje coraz więcej miejsc, w których można zjeść pyszne sushi. Na uwagę zdecydowanie zasługuje restauracja „Go-Sushi atelier” mieszcząca się na ulicy Jedności. Menu rzeczywiście zawiera dość bogatą ofertę. Mamy bowiem zestawy dla jednej, dwóch, trzech, a nawet dla pięciu osób, co zapowiada udaną kolację ze znajomymi. W skład zestawów wchodzą hosomaki, futomaki, California maki czy nigiri. Hosomaki to cienkie rolki z niewielką ilością ryżu, zazwyczaj z jednym składnikiem – może to być łosoś lub tuńczyk. Futomaki to natomiast grube rolki i one już zrobione są z kilku składników, na przykład surimi w połączeniu z sałatą. California maki zostały stworzone z myślą o ludziach Zachodu. W ich skład wchodzi przeważnie majonez i awokado. W Go-Sushi można je zjeść na przykład z tuńczykiem, chili i papryką. Jeśli chodzi o nigiri, to są to ręcznie formowane bloczki ryżu przykryte kawałkiem ryby lub owocem morza. W Go-Sushi mamy do wyboru nigiri z łososiem, tuńczykiem czy choćby węgorzem. Sushi to niewątpliwie prawdziwa uczta dla podniebienia, a do tego jaka zdrowa.
Warto zapoznać się także z ofertą Sushi Akai House, od niedawna działającego na Zaciszu. Duże kawałki ryby w kulce ryżu z dodatkiem warzyw i owoców robią niesamowite wrażenie, a ich smaku nie są w stanie nawet opisać słowa „niebo w gębie”. Te małe dzieła sztuki smakują doskonale i warto się o tym jak najszybciej przekonać.
 

Kuchnia indyjska

 
Jeśli mamy ochotę na hinduskie potrawy, w Zielonej Górze możemy je zasmakować w restauracjach Namaste-India czy Tadż Mahal. W obydwu restauracjach jest bardzo bogate menu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.
Śmiało można zacząć od przekąsek, wśród których pierożki indyjskie z nadzieniem z kurczaka, mięsnym lub ziemniaczanym. Osobiście polecam ser własnej produkcji z krowiego mleka, smażony w mące z soczewicy i podawany z sosem miętowym o niezwykle intensywnym zielonym kolorze. Przed daniem głównym można skosztować także zupy lub sałatki. Na danie główne mamy duży wybór potraw z kurczaka. I tak na przykład można zasmakować kawałków fileta z kurczaka w aromatycznym sosie curry, w indyjskich przyprawach „methi” i w łagodnym kremowym sosie lub typowe hinduskie danie, czyli kurczak w aromatycznym sosie pomidorowo-maślanym. Wszystkie potrawy podawane są z ryżem, a dodatkowo znajdują się one w podgrzewanych naczyniach, dzięki czemu w ogóle nie stygną. Rozkoszą dla podniebienia są także potrawy z glinianego pieca Tandoor. Podawane mięso i inne dania aż skwierczą na talerzu. Furorę robi także tradycyjny indyjski chleb – Naan. Mamy do wyboru wytwór z białej mąki pszennej, samej lub z dodatkiem śmietany i masła. Wśród napojów wyróżnia się Mango Lassi – orzeźwiające picie jogurtowe z mango.