Kamienne okładziny i tynki strukturalne to doskonałe rozwiązanie dla odważnych i obdarzonych wyobraźnią. W połączeniu z żywymi kolorami dodadzą przytulności, a utrzymane w surowych naturalnych odcieniach wprowadzą niesamowity klimat.
Tynki strukturalne
W powszechnym użyciu znajdują się od 1952 r., kiedy to szwajcarski malarz Silvio Pietroboni wprowadził je na rynek, jako gotowe mieszanki do rozrobienia z wodą. Dziś wybierać można w całej gamie faktur i kolorów. Na ściany wewnętrzne stosuje się tynki cienkowarstwowe, których grubość waha się w granicach 2-8mm.
Wyróżniamy cztery podstawowe rodzaje zapraw: tynki mineralne, akrylowe, silikonowe i silikatowe.
Tynki mineralne kupuje się w postaci suchej masy i rozrabia wodą bezpośrednio przed nałożeniem. Wśród ich zalet należy wymienić trwałość, z czasem bowiem twardnieją, szybki czas wiązania i dobrą paroprzepuszczalność. Niestety mają też wady – dostępna paleta barw ogranicza się do pasteli, a na ścianie dość szybko płowieją, łatwo ulegają zanieczyszczeniom, dlatego po położeniu wymagają malowania farbą elewacyjną. Nie są też zbytnio odporne na uszkodzenia mechaniczne.
Tynki akrylowe kupujemy w postaci wodnej zawiesiny. Przed nałożeniem preparat trzeba tylko dokładnie wymieszać. Wymagają one mniej pracy, a położenie jest łatwiejsze niż w przypadku mineralnych. Są one bardziej elastyczne i wytrzymałe na uderzenia, ale z drugiej strony charakteryzuje je niższa paroprzepuszczalność i trwałość. Podobnie jak mineralne, łatwo ulegają zanieczyszczeniu.
Wśród produktów najnowszej generacji znajdziemy tynki silikonowe wyprodukowane na bazie modyfikowanych żywic syntetycznych. W przeciwieństwie do poprzedników pokryte nimi powierzchnie łatwo utrzymać w czystości. Tynki silikonowe występujące w wielu trwałych kolorach łatwo się nakłada, a po nałożeniu wykazują wysoka odporność na działanie wielu czynników chemicznych oraz promieniowania UV. Niestety, są dość drogie.
Tańsze tynki silikatowe również charakteryzuje odporność na zanieczyszczenia, a także na korozję mikrobiologiczną i pleśń. Niestety, trudno się je nakłada, a dodatkowo występują tylko w barwach pastelowych.
Można je też podzielić ze względu na osiągane efekty. I tak, wyróżniamy tynki ciągnione z ziarnistym wypełniaczem, który podczas rozcierania tworzy na ścianie różne wzory, zacierane, tworzące twarzą fakturowane powierzchnie, strukturalne - umożliwiające odciskanie różnych wzorów. Są też tworzące gładką powierzchnię tynki mozaikowe oraz imitujące kamień stiuki.
Większość tynków nakłada się ręcznie lub za pomocą pacy na suchą, dokładnie oczyszczoną ścianę.
Kamień łupany i nie tylko
Kamień, nie dość, że z natury odporny i wytrzymały występuje w olbrzymiej ilości niepowtarzalnych wzorów. Na naszych ścianach najczęściej występują piaskowce, trawertyn, marmury, granity i otoczaki. Rzadziej - piękny, lecz kosztowny - onyks.
Piaskowce, często wykorzystywane jako okładziny ścienne odznaczają się strukturalną budową i różnorodną barwą ziaren. Piaskowiec można szlifować, ale do polerowania już się nie nadaje. Wymaga dodatkowej impregnacji ze względu na niską odporność na zabrudzenia.
Dostępne są również cienkowarstwowe elastyczne okleiny piaskowe, które nadają się doskonale na ściany łukowate. Po montażu wymagają utwardzenia.
Wapienny, porowaty trawertyn po ułożeniu wymaga impregnacji specjalnymi lakierami a surowy dodatkowo wypełnienia specjalnymi żywicami, przeciwdziałającymi odkładaniu się kurzu. Impregnacja jest konieczna ze względu na niską odporność na zabrudzenia.
Elegancki i drogi marmur, w przeciwieństwie do piaskowca i trawertynu, poddaje się polerowaniu. Sprawdza się jako okładzina podłogowa i na schodach w niezbyt intensywnie eksploatowanych pomieszczeniach, ale doskonale też wygląda na ścianach. Nie jest odporny na zabrudzenia tłuszczami, które mogą pozostawić na jego powierzchni trwałe przebarwienia.
Najlepszym materiałem na podłogę i schody jest granit - jeden z najtwardszych i najmniej nasiąkliwych kamieni.
Ciekawy efekt dają okładziny zbudowane z pojedynczych kamieni otoczakowych na siatce.
Bardzo ważny jest dobór odpowiedniego kleju. Szczególną ostrożność należy zachować przy klejeniu kamieni naturalnych, jak piaskowce, czy marmur, które podatne są na przebarwienia – nieestetyczne białe wykwity. Pomoże ich uniknąć klej z dodatkiem trasu reńskiego, który nie tylko uszczelnia strukturę zaprawy, ale też wiąże wywołujące przebarwienia związki wapnia. Podłoże pod kamień powinno zostać wyczyszczone, bez farby, zagruntowane specjalnym preparatem. Również płyty gipsowo-kartonowe powinny zostać zagruntowane przed położeniem na nich kamienia. Dopiero po położeniu i wyschnięciu zaprawy klejowej w całym elemencie kamień należy oczyścić na sucho, a następnie na mokro.
W aranżacjach z udziałem kamienia zalecany jest umiar i ostrożność. Jest to bowiem bardzo wyrazisty materiał, który łatwo zdominuje, a w nadmiarze przesyci wnętrze. Dobrze wygląda jedna ściana wyłożona marmurem lub piaskowcem, albo kominek w obudowie z płytek z niepolerowanego granitu.
Komentarze