Niedziela, 5 Wrzesień 2010-Doroty i Wawrzyńca
TwojRynek

Aktualności

Największe polskie fundusze akcji mają najgorsze wyniki!
Jakiś czas temu w jednej z gazet pojawił się nowatorski ranking funduszy inwestycyjnych lokujących pieniądze klientów w polskie akcje. Ranking został przygotowany przy współpracy z serwisem Opiekun Inwestora.
 
Można było sprawdzić w nim jak fundusze radziły sobie w okresach trzech, pięciu i dziesięciu lat. Nowością było podanie wyników nie dla jednej konkretnej daty rozpoczęcia i zakończenia inwestycji, ale dla wielu dat. Punktem wyjścia jest statyczny ranking wyników funduszy od 30 czerwca 2000 r., 2005 r. i 2007 r. do 30 czerwca 2010 r. Badanie przeprowadzono również dla 250 innych kombinacji dat.
 
 
Jak czytać wyniki zawarte w tabeli?
Pole wynik pokazuje stopę zwrotu dla trzy-, pięcio- lub dziesięcioletniej inwestycji w dany fundusz, która kończy się 30 czerwca 2010 r. Pola max i min to najwyższy i najniższy możliwy wynik spośród 250 różnych inwestycji trzy-, pięcio-, lub dziesięcioletnich, kończących się między 30 czerwca 2009 r. a 30 czerwca 2010 r. Najważniejsza kolumna - mediana (według niej posegregowane są wyniki funduszy, a owa mediana to wartość środkowa – w przedstawionym badaniu to wartość nr 125 i 126 według stopy zwrotu).
Analizując wyniki np. pięcioletniego rankingu można zauważyć jednego lidera -Legg Mason Akcji, który w tym czasie zarobił 69,7 proc. (dla inwestycji kończącej się dokładnie 30 czerwca 2010 r.) oraz 76,5 proc. (licząc medianę wielu inwestycji). Za plecami lidera plasuje się fundusz Arka Akcji (mediana dla 250 pięcioletnich inwestycji wyniosła 69,1 proc.). Na kolejnych pozycjach pojawiają się Skarbiec Akcja oraz UniKorona Akcje.
W dziesięcioletnim rankingu wzięto pod uwagę zaledwie 11 funduszy. Wynika to z faktu, iż tylko tyle miało wystarczającą historię swej działalności. Biorąc pod uwagę medianę zysku z 250 różnych dziesięcioletnich inwestycji w fundusz - zwycięzców jest dwóch. To Arka Akcji oraz UniKorona Akcje. Dla obu funduszy mediana wyniosła zysk w wysokości 198 proc. Na następnym miejscu uplasował się, ze sporą już stratą do liderów, fundusz Skarbiec Akcja, zaś dopiero czwarte zajął zwycięzca pięcioletniego rankingu, fundusz Legg Mason Akcji.
 
Ogromne dysproporcje wyników!
To co mocno rzuca się w oczy są ogromne różnice między najlepszymi, a najgorszymi funduszami w rankingu! Przyjrzyjmy się wynikom za ostatnich pięć lat. Mediana funduszu Legg Mason Akcji, wzięta z przykładowych 250 inwestycji - czyli 76,5 proc. - radykalnie kontrastuje z osiągnięciami funduszy z rodziny DWS, Pioneer, czy PKO, w których środkowy wynik wyniósł w najlepszym razie kilkanaście procent… W analizie obejmującej inwestycje dziesięcioletnie różnice w jakości zarządzania są nie mniej powalające. Gdy liderzy w tym okresie dają zarobić „średnio” prawie 200 proc., a solidni średniacy - 140-160 proc., to najsłabsi, czyli fundusze ze stajni PKO oraz Pioneera, mogą pochwalić się zarobkiem rzędu 40 proc. To tylko 4 proc. w skali roku!
Osoby, które postanowiły zainwestować w fundusz PKO Akcji, a wpłat dokonały w dowolnym dniu w okresie 30 czerwca 1999 r. - 30 czerwca 2000 r. i pieniądze w tym funduszu pozostawiły na 10 lat, co prawda nigdy nie straciły, ale... najgorszy wynik wyniósł jedynie 9,1 proc. zysku w 10 lat! „Rekordzista” zarobił 73,4 proc. - ale tylko dlatego, że miał szczęście dokonać wpłaty 24 lutego 2000 r. Natomiast w przypadku funduszu Arka Akcji w tym samym okresie największy pechowiec zarobił ... dwa razy więcej niż rekordzista w funduszu PKO Akcji. Ów najniższy możliwy zysk wyniósł 144,7 proc. Rekordzista w funduszach Arka Akcji zyskał aż 285,7 proc.
Najsmutniejsze jest to, że najsłabsze wyniki - i to nie w jednym zestawieniu, ale na przestrzeni wielu lat! - generują największe grupy funduszy, mające za sobą sieci dystrybucji wielkich banków. Widać doskonale, że w ich przypadku stosunkowo małe znaczenie przykładano do jakości zarządzania funduszami. Skoro za funduszami stali wielcy dystrybutorzy - sieci placówek PKO BP i Pekao S.A. - to udziały funduszy szły jak woda, niezależnie od wyników. W zdrowym kapitalizmie to jakość decyduje o tym, czy produkt się sprzedaje, czy nie. W polskiej branży funduszy niestety ta zasada do tej pory się nie sprawdziła. A w każdym razie - nie do końca…
 
 
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)
Czy podoba Ci się nowa promocja lubuskiego?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania