Wtorek, 18 Grudzień 2018-Gracjana i Bogusława
TwojRynek

Najnowsze

Źródła ciepła
2018-09-26Izabela Bohdanow fot. Attilio Lombardo

Ogrzanie powierzchni mieszkaniowej jest jednym z największych, a jeśli nie największych, kosztów eksploatacyjnych w domowym budżecie. Stając przed wyborem źródła ciepła, bierzemy pod uwagę wiele czynników. Oprócz atrakcyjnej ceny ważnym kryterium jest też ekologiczny aspekt ogrzewania i współczesne trendy. 
 
Koszty ogrzewania robią duże spustoszenie w budżecie, dlatego budując dom, warto zainwestować w dobrą izolację, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie kosztów ogrzewania. Wbrew pozorom, drogie źródła energii nie są takie straszne, jak je malują, w przeciwieństwie na przykład do węgla.
Ogrzewanie węglowe nie jest ani wygodne w obsłudze, ani przyjazne środowisku. Minimum raz w roku trzeba zgromadzić opał, co wiąże się z dźwiganiem, machaniem łopatą i wrzucaniem węgla do paleniska. Dodatkowym minusem jest wysoka cena użytkowania. Tona węgla kosztuje już około 800 zł. Niestety, węgiel kamienny to wciąż najpopularniejszy surowiec ogrzewania domów jednorodzinnych. Występuje w wielu odmianach różniących się zawartością siarki i popiołu oraz wielkością cząstek. W najprostszych kotłach spalany jest węgiel typu „orzech”, czyli ziarna małej wielkości, który wysyła ogromne ilości dwutlenku węgla do atmosfery, co w przyszłości spowoduje, że za ogrzewanie domu węglem zapłacimy znacznie więcej.
Zdecydowanie bardziej wygodnym rozwiązaniem jest ogrzewanie gazem ziemnym. Problem tkwi jednak w tym, że wiele gmin nie jest w pełni zgazyfikowanych, koszt zaś pociągnięcia gazociągu do działki jest bardzo wysoki, a ceny gazu wciąż się wahają. Roczny wydatek na ogrzanie domu gazem ziemnym wynosi niewiele więcej niż uciążliwym węglem.
Do tej pory popularnym rozwiązaniem było także ogrzewanie olejem opałowym – kiedy był tani. Od momentu obłożenia go akcyzą sytuacja na rynku zmieniła się i nie jest on już brany pod uwagę przy wyborze źródła ciepła, pomimo wygodnego użytkowania. Olejowe kotły, w przeciwieństwie do pieców węglowych, są zupełnie zautomatyzowane i bezobsługowe, a więc wygodne w eksploatacji, podobnie jak kotły gazowe czy elektryczne. Olej opałowy należy przechowywać w specjalnym zbiorniku umieszczonym w wydzielonym pomieszczeniu: w tradycyjnej kotłowni, w piwnicy lub na parterze budynku. Wśród zalet tego rodzaju ogrzewania można wymienić: bezobsługowość pieca, ogólną dostępność, ekologiczne paliwo oraz wysoką temperaturę zapłonu, która minimalizuje niebezpieczeństwo nagłego wybuchu.
Ciekawą alternatywą dla węgla jest ogrzewanie na pellet. Też trzeba się nadźwigać, ale jest on znacznie czystszy i bardziej przyjazny środowisku. W dodatku nowoczesne kotły pelletowe uzyskują wyraźnie większą sprawność. Pomimo niskich kosztów inwestycyjnych nie zaleca się tego rozwiązania grzewczego ze względu na dość wysokie koszty użytkowania, które są wyższe niż ogrzewanie gazem ziemnym. Zniechęca też niski komfort użytkowania, czyli pilnowanie zapasu paliwa, zamówienia i dostawy. Do minusów należą także okresowe trudności z zaopatrzeniem, konieczność wygospodarowania osobnego pomieszczenia na kocioł oraz miejsca na pellety. Co pół roku konieczne jest czyszczenie pieca, a raz na rok – wymiana zapalarki. Ponadto palnik nadmuchowy powoduje częsty hałas. Pellety mają wysoką ekologiczność, gdyż jest to paliwo całkowicie odnawialne. Do atmosfery odprowadzane są wprawdzie spaliny, ale w porównaniu z węglem lub spalaniem drewna w kominku są one znacznie czystsze, zwłaszcza dzięki kontrolowanej ilości powietrza zużytego do spalania za pomocą wentylatora nadmuchowego. Pomimo zastosowania w nowoczesnych kotłach na pellety zasobników i podajników ślimakowych, nie sposób uniknąć regularnego usuwania popiołu stanowiącego pozostałość po spalaniu. Proces spalania, nawet kontrolowany, jest miejscem emisji lokalnych zanieczyszczeń.
Niskie koszty ogrzewania uzyskują użytkownicy drewna opałowego. Rozpiętość cen tego paliwa jest jednak bardzo duża, i tak na przykład metr sześcienny najtańszej sosny można kupić już za 80 zł, nie nadaje się ona jednak do kominka. Najtańszym odpowiednim drewnem jest brzoza i kosztuje 160 zł za metr sześcienny. Pomimo niskiego kosztu ogrzewania drewnem, jest ono bardzo uciążliwe i wymagające poświęcenia czasu. Drewno trzeba kupić, porąbać na kawałki, sezonować, wrzucać do kotła lub kominka… Poza tym drewna nie poleca się jako głównego źródła ciepła w domu. Jako dodatkowe źródło ciepła jest to rozwiązanie dosyć kosztowne ze względu na konieczność wykonania podstawowego systemu grzewczego. Koszty rosną, gdy zlecimy wykonanie dystrybucji gorącego powietrza lub założymy kominek z płaszczem wodnym podłączonym do instalacji grzewczej. Niski jest też poziom ekologiczności. Pomimo że drewno należy do surowców odnawialnych, to spaliny z niekontrolowanego spalania są mocno zanieczyszczone.
Wybierając źródło ogrzania powierzchni mieszkaniowej, należy wziąć pod uwagę kryteria: koszt instalacji (najdroższa jest gruntowa pompa ciepła), komfort obsługi (nie odczujemy go przy węglu i drewnie), koszt przygotowania ciepłej wody użytkowej, sprawność kotła.
We współczesnym ogrzewaniu domu coraz częściej odchodzi się od paliw, których spalanie powoduje dużą emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Możliwości wykorzystania energii pochodzącej z natury oraz nowoczesne podejście do znanych już paliw przyczyniły się do powstania urządzeń grzewczych zdolnych do ich skutecznego wykorzystywania – nie tylko pracują one wydajnie, ale także praktycznie nie wymagają obsługi. Powstaje coraz więcej domów ogrzewanych czystą energią czerpaną z natury, a dokładniej mówiąc – z powietrza, wody, gruntu oraz promieniowania słonecznego. Jest to energia odnawialna, czyli taka, której stałe używanie nie powoduje deficytu, gdyż jej zasoby odnawiają się w krótkim czasie. Na korzyść wyboru takich źródeł energii przemawia to, że za ich zużycie nie trzeba płacić, przynajmniej na razie. Instalacja grzewcza ma efektywnie dostarczać ciepło do wszystkich pomieszczeń, a nowoczesne urządzenia, takie jak: pompa ciepła, kocioł kondensacyjny, kolektory słoneczne oraz regulatory pogodowe, muszą pracować wydajnie i oszczędnie.