Poniedziałek, 18 Grudzień 2017-Gracjana i Bogusława
TwojRynek

Najnowsze

Smaki świata
2017-11-21Izabela Bohdanow, fot. freemages Komentarze0 komentarzy

Włoskie makarony, ciągnący się ser na pizzy czy soczysta sałatka z tygrysimi krewetkami po hiszpańsku? Kuchnia świata jest tak zróżnicowana i niezwykła, że ograniczanie talerza do schabowego i ziemniaków byłoby grzechem, aczkolwiek też miłym. Warto poznać namiastkę smaków świata w swoim mieście.

 
 
 
 
Kuchnia włoska
 
W ostatnich latach w Zielonej Górze powstało mnóstwo miejsc, w których można skosztować tradycyjnej włoskiej kuchni. W czym tkwi jej fenomen? Nie jest ani specjalnie wymyślna, ani skomplikowana w przyrządzeniu. Jednak składniki w niej stosowane są wyśmienite i to właśnie sprawia, że cieszy się ona tak dużą popularnością. Kuchnia włoska jest jedną z najzdrowszych na świecie, a to dzięki dużej ilości warzyw, węglowodanów i małej zawartości tłuszczu zwierzęcego. A do tego świetnie smakuje i to prawie wszystkim. Włosi wykorzystują przede wszystkim świeże, aromatyczne składniki, w menu główne role odgrywają warzywa i takie zioła, jak: oregano, bazylia, pieprz, estragon, tymianek i rozmaryn. Wśród serów króluje parmezan. Ważnymi elementami są różnego rodzaju makarony, naturalna oliwa z oliwek, która nadaje smak prawie każdemu daniu, począwszy od Pesto, a skończywszy na sałatkach. Do potraw dodaje się także octy balsamiczne i oliwki, które są bogactwem ziemi włoskiej. Typowy włoski posiłek składa się z kilku dań. Na początku jest przekąska, tak zwane antipasto, stanowiąca proste połączenie jedzenia. Mogą to być na przykład różnego rodzaju wędliny ułożone na talerzu z warzywami. Następnie podaje się pierwsze danie, czyli primo, w którym głównym składnikiem odżywczym powinny być węglowodany. Przeważnie jest to makaron z sosem, zupa lub risotto. I najważniejszy punkt posiłku – secondo, czyli danie główne. I tutaj podawane są głównie ryby, owoce morza albo mięso. Na koniec dolce, co oznacza nic innego jak deser. Włosi oferują wtedy olbrzymi wybór serów z owocami, a dla łasuchów lody, tiramisu lub panna cotta.
 
Il Vicolo
 
Po zapoznaniu się z tradycyjnymi włoskimi przysmakami czas przejść do odkrycia kilku cennych restauracji „włosko-zielonogórskich”. W samym centrum Zielonej Góry przy ulicy Kupieckiej 70b mieści się „Il Vicolo”. Nazwa oznacza po włosku zakątek, zaułek, a sam lokal znajduje się w zacisznym miejscu, nie jest zbyt widoczny z zewnątrz, ale takie było też zamierzenie – aby ludzie mogli spokojnie zjeść, z dala od miejskiego zgiełku i hałasu. Wystrój wnętrza robi niesamowite wrażenie już od pierwszej chwili. Podłoga przypomina brukowane włoskie uliczki, w powietrzu unoszą się zapachy włoskich potraw, spod sufitu dochodzą dźwięki italiańskiej muzyki. Przytulny klimat jest spotęgowany także przydymionym światłem.
Jednym z pracowników restauracji jest Włoch, który wraz z resztą kucharzy dba o to, aby każde danie miało oryginalny i niepowtarzalny smak. Do ich przyrządzenia wykorzystywane są typowe włoskie sery, takie jak taleggio, parmezan, gorgonzola, mozzarella i wiele innych. Przyrządzona pizza przywodzi na myśl prawdziwe włoskie miasteczka. Oprócz tego w menu co jakiś czas pojawia się kilka wyjątkowych propozycji dla smakoszy – serwowane są na przykład homary, steki z miecznika oraz małże świętego Jakuba. Dania te cieszą się niesamowitą popularnością. Ciekawą propozycję restauracji stanowią dwudaniowe lunche, oferowane od poniedziałku do piątku. W menu widnieją przystawki, sałatki, zupy, makarony, ryby, desery i oczywiście pizza. Wśród składników tej ostatniej potrawy można wyróżnić cztery rodzaje wspomnianego już sera włoskiego, łososia, kapary, karczochy, szynkę gotowaną i wiele innych wykwintnych produktów. Z past można spróbować na przykład makaron w sosie śmietanowo-borowikowym, z kawałkami kurczaka i parmezanem, wyśmienity jest także makaron z krewetkami, suszonymi pomidorami, białym winem i śmietaną. Smakosze włoskiej kuchni z pewnością skuszą się na cannelloni – rurki nadziewane szpinakiem, ricottą i parmezanem, zapiekane pod beszamelem. Ciekawą propozycję stanowią również gnocchi – faszerowane kozim serem i truflami, smażone na maśle z sałatką z Rukli i szpinaku. W menu widnieje także kotlet cielęcy panierowany po mediolańsku, grillowany schab wieprzowy z kością rasy pstra-złotnicka czy grillowany stek z polędwicy wołowej. Atrakcją są też świeże ryby z lubuskich jezior, o których dostępność w dany dzień należy pytać obsługę. Zdecydować się jest tutaj zdecydowanie trudno…
Wśród deserów zdecydowanie króluje tiramisu – tradycyjny włoski deser według przepisu szefa kuchni. Można także zamówić ciasto czekoladowe na bazie białej i ciemnej belgijskiej czekolady czy bezę z sosem waniliowym i owocami.
 
Trattoria Pizza Pi
 
Trattoria (rodzaj lokalu utrzymanego we włoskim stylu) Pizza Pi powstała już właściwie w 2006 roku jako niewielka zielonogórska pizzeria. Potrawy w niej serwowane szybko zdobyły uznanie klientów swoim wyjątkowym smakiem. Tym samym lokal został zamieniony na większy, a menu uzupełniono o nowe dania. W powietrzu lokalu, w sercu zielonogórskiej starówki, unosi się zapach oliwy z oliwek, a w tle słychać muzykę w prawdziwie włoskim wydaniu. W ciepłe dni można sobie usiąść na dużym, przestronnym tarasie i poczuć klimat Italii.
Kucharze dzięki doświadczeniom zdobytym podczas podróży po Włoszech wiedzą, jak przyrządzać pyszne tradycyjne włoskie potrawy. W ofercie znajduje się ponad dwadzieścia rodzajów pizzy – każda ma niepowtarzalny smak. W menu nie zabrakło oczywiście makaronów, które serwowane są w tradycyjnych włoskich smakach: pomidorowo-mięsne bolognese, śmietanowo-serowa carbonara i wiele innych. W ofercie także gnocchi, tortellini i makarony zapiekane w piecu. Dla miłośników kotletów dania mięsne: indyk, wieprzowina, wołowina i potrawy z grilla – każdy znajdzie coś dla siebie, nawet najmłodszy gość. Fani ryb także nie będą zawiedzeni, w ofercie bowiem znajdują się specjały z łososia i sandacza oraz owoce morza. Do tego frytki, świeża sałatka i mini-pizza bułeczki. Reasumując, Trattoria to wyjątkowy klimat i oryginalne smaki tradycyjnej kuchni włoskiej.
 
Casa Mia
 
Niepozorny lokal na ulicy Wojska Polskiego, mieszczący się jakby w osiedlu, urzeka swym urokiem już od pierwszej chwili. Białe lampki na zewnątrz, białe meble w środku i anioły na parapetach sprawiają, że od razu ma się ochotę usiąść i zjeść. A skosztować naprawdę warto. W menu zielone sałaty ze zróżnicowanym wyborem składników. Na uwagę zasługuje Insalata Pablo – połączenie liści sałat, polędwiczki marynowanej w ziołach i czosnku, suszonych pomidorów, mozzarelli, prażonych pestek słonecznika i migdałów oraz włoskiego dressingu, czyli sosu balsamicznego. W ofercie znajdują się także pasty, a wśród nich wyśmienita Pasta Gamberoni, czyli domowy czarny makaron tiaglioline z krewetkami królewskimi, białym winem, chilli, pietruszką, suszonymi pomidorami w oliwie z oliwek z rukolą i parmezanem. Trudny wybór mają także miłośnicy pizzy. Moim zdecydowanym faworytem jest Francesca, na której doskonałe połączenie smaku sera mascarpone, sosu pomidorowego, łososia, krewetek królewskich i rukoli. Wszystkie dania mogą zostać przygotowane w wersji wegetariańskiej lub na ostro, na specjalne życzenie klienta. Codziennie też do menu dołączana jest karta dań dnia, które stanowią wyjątkowe, jednorazowe uzupełnienie oferty. W karcie pojawiły się też dania wpisujące się w dietę Ewy Chodakowskiej, z kalkulacją kalorii i niezbędnych składników odżywczych.
 
Kuchnia śródziemnomorska
 
Przykładem kuchni śródziemnomorskiej jest kuchnia hiszpańska. Dotyczy to zwłaszcza południa kraju, które przez wiele setek lat pozostawało pod wpływem arabskim. Spuścizną po tamtych czasach jest między innymi obecność w wielu przepisach z tego regionu szafranu, migdałów i miodu. Bardzo ważne są również uprawy winorośli, owoców cytrusowych i oliwek – źródła doskonałej oliwy. Na hiszpańskich stołach nigdy nie brakuje tapas, czyli małych i pysznych przekąsek.
 
Pasja Hiszpanii
 
W restauracji Es la Passion mamy okazję odkryć smaki kuchni śródziemnomorskiej. Lokal powstał w budynku przy ulicy Kazimierza Lisowskiego i od razu zyskał uznanie gości i miejsce w czołówce najlepszych zielonogórskich restauracji. Właściciele restauracji na przystawkę serwują nam tradycyjny hiszpański tapas z wędlinami i serami rodem z południa Europy. Kuszą oryginalną paellą w kilku wyszukanych wariantach. W ofercie widnieją wyborne i zawsze świeże owoce morza w aromatycznym sosie na bazie wina, masła i czosnku. Miłośnicy wołowiny będą zachwyceni kilkoma legendarnymi pozycjami jak T-Bone, rostbef czy stek z polędwicy. W restauracji zjemy też oczywiście pizzę z hiszpańską nutą oraz makarony w śródziemnomorskim stylu. Kucharze i kelnerzy codziennie serwują inną kartę dnia z nowymi potrawami. I tak możemy zjeść: na rozgrzanie żołądka mini leczo z kiełbaską chorizo, pieczywem i wytrawną oliwą czy pastę z pieczonej dyni z orzechami i kolendrą. Studiując dokładnie menu, odkrywamy mule duszone w sosie na bazie białego wina z dodatkiem czosnku i ziół, hiszpańskie gołąbki z ryżem jaśminowym, kiełbaską chorizo i ziołami, na sosie korzennym z pomidorów, dalej macki ośmiornicy z grilla skropione oliwą z czosnkiem i ziołami oraz krewetki Black Tiger smażone na maśle imbirowym z czosnkiem, chilli i natką pietruszki. A dla kochających zieleninę prawdziwa uczta: na przykład sałatka Es la passion, w której skład wchodzą sałaty mieszane z mikroziołami i kiełkami, karmelizowana pierś z kaczki sous-vide, gruszka, orzech włoski, dresing z czarnej porzeczki i oliwa bazyliowa – czyż to nie brzmi jak poezja? Miłośnicy pizzy mogą obecnie skosztować dzieła nazwanego smakami jesieni, zawierającego dynię, boczek wędzony, smażone grzyby oraz rukolę. W karcie widnieje również coś dla wegetarian: gnocchi buraczane z nadzieniem z sera mascarpone i orzechów włoskich, blanszowanym brokułem i szpinakiem, parmezanem i oliwą wytrawną. Co tu dużo kryć: opis każdego dania brzmi jak najlepszy hiszpański poemat, którego nie powstydziłby się sam Don Kichot.
 
La Tulipe Noire
 
La Tulipe Noire to restauracja prowadzona przez grupę przyjaciół, jak sami podkreślają – z pasją, co czuć w serwowanych potrawach. Skąd nazwa? Jak czytamy w informacji na stronie restauracji: „Podobnie jak Korneliusz van Baerle bohater książki Czarny tulipan Aleksandra Dumas, który postanowił wyhodować pierwszego na świecie czarnego tulipana, tak i my chcieliśmy stworzyć coś nowego i unikatowego. Czarnym tulipanem w naszej restauracji jest, niespotykana wcześniej w Zielonej Górze, metoda sous vide, którą przygotowujemy wiele z naszych potraw.
„Sous vide” to nowoczesna forma gotowania, która szturmem zdobywa świat. Tą metodą przygotowuje się warzywa, owoce, mięsa, ryby, owoce morza i wiele innych. Tak przygotowane potrawy są zawsze nasycone naturalnym aromatem oraz zachowują wszelkie walory smakowe. Nie tracą wartości odżywczych, witamin ani przeciwutleniaczy, które zazwyczaj w dużej mierze traci się w toku tradycyjnego gotowania w wodzie lub smażenia czy pieczenia. Jak zapewniają właściciele restauracji, korzystają wyłącznie z usług lokalnych hodowców i producentów żywności. A co w menu? Pyszne zupy: wykwintna La Bouillabaisse, czyli zupa z owocami morza, takimi jak kalmary, łosoś, krewetki i mule. Na przystawki można zjeść ślimaki, a obiad to prawdziwa uczta. Do wyboru mamy tatar z polędwicy wołowej, łosoś z marynowanym imbirem i pudrem sezamowym czy pyszne krewetki tygrysie. Filet z miętusa salte czy grillowane polędwiczki wieprzowe również brzmią nieziemsko, prawda? Pozostaje mi tylko polecić kuchnię serwowaną w Czarnym Tulipanie i nie drażnić już więcej kubków smakowych Drogich Czytelników.
 
 
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)