Poniedziałek, 18 Grudzień 2017-Gracjana i Bogusława
TwojRynek

Najnowsze

Inwestujemy w opony zimowe
2017-10-11sciucaness Komentarze0 komentarzy
Pogoda obecnie zmienia się tak raptownie, że nim się obejrzymy, a z gorącego lata robi się chłodna jesień, a chwilę później pierwsze przymrozki. Zazwyczaj dopiero wtedy uświadamiamy sobie, że czas najwyższy zmienić opony na zimowe. Niestety, niektórzy odkładają wymianę do pierwszego poślizgu.
 
 
 
 
 
  
 
Dlaczego tak ważne jest, by wymienić opony na zimowe? Posiadają one takie zalety w warunkach zimowych, których brakuje oponom letnim i wielosezonowym. Przede wszystkim dobrze odprowadzają wodę w temperaturach zimowych dzięki funkcjom aqua i slush planing. Zachowują przyczepność na nawierzchniach śliskich i zaśnieżonych, dzięki możliwości odpowiedniego hamowania, przyspieszania, trakcji bocznej i poprzecznej. Ponadto wykazują się elastycznością w warunkach niskich temperatur. Opony miękkie zapewniają wysoką trakcję, stwardniałe zaś mogą prowadzić do niekontrolowanego poślizgu.
 
Czy to się opłaca?
 
Czy opony zimowe są rzeczywiście takie drogie? Prawda jest taka, że ich cena jest porównywalna z ceną opon letnich. Te drugie są zaprojektowane do pracy w temperaturze powyżej 7 stopni Celsjusza. W temperaturze poniżej 7 stopni nie zapewniają optymalnej pracy. Tłumaczenie, że śnieg w pewnych rejonach kraju pada rzadko, także można podważyć. Już sama temperatura jest czynnikiem, który wpływa na bezpieczeństwo jazdy, nie tylko śnieg. Niektórzy uważają, że posiadanie ABS, czyli układu zapobiegającego blokowanie kół podczas hamowania, i ESP, czyli systemu wspomagającego kierowcę w utrzymaniu tory jazdy, wystarczy, aby bezpiecznie przetrwać zimę. Nic bardziej mylnego. Kiedy opony nie będą dopasowane do warunków drogowych, nawet najlepsze wyposażenie techniczne nie pomoże. Wielu kierowców od zmiany ogumienia zimą wykręca się też tym, że nie ma gdzie trzymać opon letnich. Wystarczy jednak przejrzeć oferty dilerów i serwisów oponiarskich, gdyż wiele z nich przechowuje opony w sezonie letnim i zimowym. To coraz bardziej popularna usługa i w dość korzystnej cenie dla przeciętnej kieszeni. „Drogi są odśnieżane i posypywane” – tutaj można jedynie odpowiedzieć: „I co z tego?”. Nawet najlepiej zorganizowana służby drogowe mogą nie zdążyć na czas, gdyż jak powszechnie wiadomo, zima umie zaskoczyć, szczególnie kiedy obfituje w opady śniegu. Niektórzy twierdzą, że zmiana opon nie jest konieczna, gdy ma się ubezpieczenie. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że ryzyko wypadku zimą jest znacznie większe niż latem, a stres z tym związany, obrażenia i duże koszta nie są warte takiej ignorancji. Ktoś może powiedzieć, że zmiana opon na kilka tygodni się nie opłaca. Gdy weźmiemy pod uwagę wszystkie dni, w których doświadczyliśmy mokrej nawierzchni, gołoledzi, dokuczających mrozów, śniegu czy błota pośniegowego, okaże się, że przeżywamy w takich warunkach od 160 do 180 dni w roku. Czy to naprawdę krótko? Dokładnie połowa, a przecież wszyscy wiemy, że nie ma mniejszej lub większej połowy…
 
Kupujemy opony
 
Półki sklepowe uginają się od wielu rodzajów zimowych opon samochodowych. Dziś kierowcy nie mają żadnego problemu z dokonaniem zakupu. Używanie typowo letniego ogumienia na śniegu jest niebezpieczne. W porównaniu z oponami zimowymi ich droga hamowania wzrasta dwukrotnie. Wniosek nasuwa się jeden – nie warto ryzykować. Na rynku dostępne są wprawdzie opony wielosezonowe, ale stanowią one tak zwane półśrodki. Zimą warto zainwestować jedynie w zimówki. Wykonane są one ze specjalnej mieszanki, która nie stwardnieje podczas niskich temperatur. Opona zimowa musi być elastyczna, aby bieżnik mógł swoim kształtem dopasować się do nawierzchni. Już na pierwszy rzut oka widać różnice w wyglądzie między oponami letnimi a zimowymi. Opony zimowe mają charakterystyczną rzeźbę bieżnika, która złożona z „klocków” sprawia, że mamy gwarancję wysokiej przyczepności na mokrej i śliskiej nawierzchni. Skutecznie też odprowadzają wodę, śnieg i pośniegową breję. Głębokie poprzeczne nacięcia opony, tak zwane lamelki, pomagają zapewnić lepszą przyczepność. Wgryzają się w podłoże i zmieniają przyczepność w trakcie ruszania i siłę oporu podczas hamowania na śniegu i lodzie. Dzięki zimowkom auto lepiej prowadzi się na śliskiej nawierzchni. Samochód jest stabilniejszy w czasie jazdy po łukach, precyzyjnie reaguje na ruchy kierownicą oraz umożliwia pokonywanie wzniesień. Jeszcze niedawno problem stanowił poziom hałasu opon zimowych, zwłaszcza podczas szybkiej jazdy po twardej nawierzchni. Teraz to już nie kłopot. W oponach nowej generacji wypracowano bowiem kształt bieżnika z klockami różnej wielkości, które są tak przesunięte względem siebie, aby przez brak powtarzalności ruchu zmniejszyć emisję hałasu. Opony takie są tylko trochę głośniejsze od opon letnich.
Miłośnicy zakupów online powinni mieć na uwadze, że sklepy internetowe często oferują towar, który nie jest dostępny. Zdecydujemy się na zakup, klikniemy, a za chwilę zadzwoni sprzedawca z informacją, że takich opon nie ma i mogą zaoferować inne. Oczywiście nie ma reguły. W sklepach stacjonarnych zazwyczaj od razu można załatwić sprawę montażu albo zostawić zużyte opony. Wprawdzie oferta gum dostępna na miejscu jest zawsze uboższa niż w Internecie, ale żądany towar można zamówić i liczyć na fachową poradę sprzedawcy. Sugerując się bowiem tylko etykietą umieszczoną na oponie, możemy kupić produkt wadliwy – etykiety nie podają często całej prawdy o danej oponie.
 
Cechy opon zimowych
 
Zimą ciśnienie w oponach powinno być wyższe niż latem o około 0,2 atmosfery. Bieżnik ma się bowiem dobrze wgryzać w śnieg. Dobrze jest podczas niskich temperatur pompować opony azotem. Azot to gaz neutralny na okoliczności atmosferyczne, dzięki czemu opona ma optymalne warunki do pracy. Bieżnik opony zimowej musi mieć przynajmniej 3 mm głębokości. W przeciwnym razie nie spełni on swej funkcji. Producenci nadal prześcigają się w poszukiwaniach jak najlepszych kształtów bieżnika i nowych materiałów, które miałyby poprawić własności opony. Zimówki mają też różną wielkość, produkowane są mniejsze rozmiary – 13, 14 cali – w niższych klasach prędkości Q i T. Opony tego typu przeznaczone są do aut o mniejszej pojemności i mocy silnika. Oczywiście prędkości przez nie rozwijane są niższe. Opony te mają jednak niewątpliwą zaletę – mniej kosztują. Do szybkich samochodów przeznaczone są natomiast opony o wielkości 15-18 cali, zazwyczaj o znacznie obniżonym profilu. Osiągają one wysokie indeksy prędkości H i V, są jednak droższe ze względu na dużą dokładność wykonania. Ważne, by nie przepłacać i kupić opony odpowiednio dobrane do potrzeb kierowcy i możliwości samochodu. Na rynku jest tak bogata oferta opon zimowych, że każdy wybierze coś dla siebie. Przed zakupem warto porównać ceny u różnych sprzedawców. Importerzy i producenci organizują promocje, które wpływają często na znaczną obniżkę cen opon.
 
Kiedy wymienić opony?
 
Z wymianą opon letnich na zimowe nie należy czekać do ostatniej chwili – czyli do momentu, kiedy ujrzymy pierwszy śnieg. Niskie temperatury zbliżają się wielkimi krokami dużo szybciej. Poza tym po pierwszych opadach połowa społeczeństwa dopiero się obudzi i w serwisach czy warsztatach wytworzą się gigantyczne kolejki. A któż lubi w nich stać, zwłaszcza gdy czasy sprzed 1989 roku już dawno minęły? Reasumując, zabiegu wymiany należy dokonywać wcześniej. Oczywiście nadmierny pośpiech także jest niewskazany, nie róbmy tego przy 10-15% stopniach, gdyż wtedy niepotrzebnie zużyjemy „zimówki”, które nie są przystosowane do takich warunków w odróżnieniu od opon letnich. Co ciekawe, na podstawie zużycia opon można także określić ogólny stan techniczny pojazdu: zużycie zawieszenia, amortyzatorów czy hamulców.
W celu wymiany należy udać się do serwisu, który w tej dziedzinie się specjalizuje. Samodzielna wymiana opon stanowi duże ryzyko. Nie chodzi bowiem o samą wymianę. Fachowcy muszą także profesjonalnie wyważyć koła i sprawdzić w nich ciśnienie (zimą należy robić to przynajmniej raz w miesiącu). Wpływa to nie tylko na komfort jazdy, ale też na wolniejsze zużywanie się zawieszania, które również dobrze jest sprawdzić przed zimą.
A co z rozmiarem opon? W większości przypadków nie zaleca się zmiany rozmiaru – nie muszą być węższe czy wyższe od tych letnich. Należy się nad tym dopiero zastanowić przy kołach niskoprofilowych. Węższe i wyższe będą bardziej komfortowe i odporne na uszkodzenia, ale tym samym zmieni się charakter jazdy. Droga hamowania na suchym asfalcie stanie się dłuższa, ale poprawi się odporność na przyczepność opony podczas jazdy po nawierzchni pokrytej wodą. W czasie zakładania mniejszych felg, na przykład o jeden cal, należy upewnić się, że zacisk hamulcowy zmieści się w mniejszej obręczy.
 
Rodzaje opon
 
Ze względu na rodzaj bieżnika opony samochodowe dzielimy na letnie, zimowe, terenowe i błotno-śniegowe. Rzeźna bieżnika opon letnich, inaczej nazywanych drogowymi, zapewnia dobrą przyczepność na suchej i mokrej nawierzchni. Dobrze odprowadzają wodę podczas nawet szybkiej jazdy. Zapewniają wysoki komfort jazdy i mają stosunkowo duże klocki bieżnika. Ich mieszanka gumowa zachowuje dużą twardość przy wysokich temperaturach, ale zimą nie nadaje się do eksploatacji, gdyż staje się bardzo twarda. Bieżnik w oponach zimowych jest z kolei ponacinany wieloma lamelkami. Ma bardzo dobrą przyczepność na mokrej i śliskiej nawierzchni. Mieszanka gumowa zastosowana w oponach zimowych zachowuje miękkość przy niskich temperaturach, ale w lecie staje się zbyt miękka, co powoduje jej gwałtowne zużywanie. Opony terenowe mają charakterystyczne duże klocki bieżnika. Ich głębokie i szerokie rowki zapewniające uzyskanie tak zwanego połączenia kształtowo-siłowego, co pomaga osiągnąć duże napędy w trudnych warunkach terenowych. „Terenówki” mają większą grubość bieżnika, boku i barku opony. Cechuje je też większa odporność na przebicie. Rzeźba opony błotno-śniegowej jest zbliżona do rzeźby opony terenowej. Szerokie klocki są dodatkowo ponacinane lamelkami, jak przy oponach zimowych. Mają lepszą przyczepność na śliskiej nawierzchni od opon terenowych oraz bardziej miękką mieszankę.
 
Klasy opon
 
Z powodu różnych oczekiwań kierowców wprowadzono podział opon na trzy klasy: budżetową, czyli tak zwaną ekonomiczną, średnią (medium) oraz wyższą (premium). Podział ten dotyczy takich parametrów, jak: jakość opon, zaawansowanie technologiczne, zastosowana mieszanka oraz wzór bieżnika. Przekłada się to na opory toczenia, żywotność, przyczepność i inne właściwości.
Opony ekonomiczne cieszą się dużą popularnością wśród kierowców preferujących spokojny styl jazdy i poruszających się głównie po mieście, czyli pojazdami o małym przebiegu. Dzisiejsze opony ekonomiczne należały kiedyś do klasy premium, jednak konstrukcje ogumienia wciąż są udoskonalane, dlatego spadły do niższej rangi. Przy ich produkcji stosuje się sprawdzone materiały i technologie. Jednak największym ich atutem jest oczywiście cena. Możemy wybierać wśród wielu marek dostępnych na rynku, których dużym skupiskiem są strony internetowe, na przykład Oponeo.pl. Najbardziej znanymi w Polsce markami budżetowymi opon są: Dayton, Barum, Sava, Kormoran czy Dębica.
Opony klasy medium charakteryzują się najlepszą jakością wykonania w stosunku do ceny. Decydując się na ten zakup, stajemy się właścicielami dobrze wykonanych opon, wprawdzie już nie z najnowszą konstrukcją bieżnika, ale wciąż technologicznie zaawansowaną. Przykładowe marki opon klasy średniej to Firestone, Fulda czy Uniroyal.
Do klasy Premium opon zimowych należą takie marki, jak Dunlop czy Goodyear. Ich producenci zaprojektowali kilka rodzajów opon w konkretnych celach, na przykład do samochodów z mocnymi silnikami, których prędkość wzrasta nawet do 270 km/h.
 
 
*

Dodaj komentarz

  • Autor *
  • E-mail *
  • Komentarz *
  • Przepisz kod (wielkość liter ma znaczenie)